Auto w firmie. Skarbówka z góry założyła, że podatnik robi ją w trąbę i dostała po łapach od NSA

Naczelny Sąd Administracyjny skrytykował fiskusa za „nieprawidłowe podejście” do rozliczania wydatków związanych z eksploatacją samochodów służbowych. Skarbówka odmówiła podatnikowi prawa do pełnego odliczenia VAT, wychodząc z założenia, że pojazd mógł mu służyć także do celów prywatnych.

Orzeczenie NSA dotyczy przedsiębiorcy, który zajmuje się produkcją i sprzedażą wyrobów medycznych. Mężczyzna prowadził własną firmę, a do działalności gospodarczej wykorzystywał samochód wzięty na leasing operacyjny.

Bizblog.pl poleca:

Przedsiębiorca podkreślał, że pojazd jest garażowany na terenie firmy i wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej. Mężczyzna założył więc ewidencję przebiegu i zbierał faktury związane z wydatkami eksploatacyjnymi i zakupem paliwa, zamierzając odliczyć sobie od nich 100 proc. VAT-u.

Dyrektor Izby Skarbowej był jednak innego zdania. Uznał, że „nie można obiektywnie wykluczyć”, że samochód jest wykorzystywany także do celów prywatnych. W takim układzie przedsiębiorca mógłby odliczyć tylko 50 proc. VAT – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Sądy nie zgadzają się z fiskusem

Pierwszy wyrok zapadł w 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził, że „potencjalnej możliwości wykorzystania pojazdu do celów innych niż związane z działalnością gospodarczą podatnika nie da się całkowicie wyeliminować. Okoliczność ta nie może jednak stanowić podstawy odmowy dokonania odliczenia”.

Jego orzeczenie podzielił Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt I FSK 1545/17). Wyrok stał się w ten sposób prawomocny.  

Ograniczenia w odliczaniu VAT co najmniej do 2022 r.

Pełen VAT można odliczać obecnie tylko od samochodów osobowych wykorzystywanych wyłącznie w celach roboczych. W przypadku tzw. użytku mieszanego nabywca może odliczyć 50 proc. podatku od ceny zakupu pojazdu, kosztów jego eksploatacji, paliwa i opłat leasingowych.

Przed 2014 r. polscy przedsiębiorcy mieli prawo do pełnego odliczenia w przypadku pojazdów osobowych z homologacją ciężarową, czyli słynnych już samochodów z kratką. W myśl unijnego prawa państwa członkowskie nie mogą tymczasem zmieniać przepisów podatkowych dot. odliczenia VAT na mniej korzystne niż w momencie wejścia do UE.  

Polska zgodę na utrzymanie nowego prawa otrzymała już dwukrotnie. Ostatni wniosek wygasał wraz z końcem 2019 r., ale rząd PiS wystąpił do Komisji Europejskiej o jego przedłużenie. KE zostawiła wcześniej furtkę dopuszczającą warunkowe przedłużenie ograniczeń w odliczaniu VAT na następne lata. Obecna zgoda obowiązuje do końca 2022 r.