Graj muzyko, tylko za darmo, bo koronawirus szaleje. Artyści bez kasy z tantiem

Największe organizacje reprezentujące polskich twórców oraz posłowie od kilku tygodni bezskutecznie pukają do drzwi Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Chodzi o przepisy antykryzysowe, które wstrzymały pobór wynagrodzeń od podmiotów publicznie odtwarzających muzykę. Artyści dalej nie wiedzą, na czym stoją, a resort gra z nimi skutecznie w kotka i myszkę.

Ustawa o COVID-19 z 2 marca 2020 r. (art. 15 l) już od 8 marca wstrzymała pobór wynagrodzeń dla organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi od podmiotów publicznie odtwarzających muzykę, które zawiesiły działalność w czasie pandemii. Chodzi m.in. o galerie handlowe, sklepy, ale też puby czy restauracje. 

Bizblog.pl poleca

Lockdownu już nie ma, a muzyka dalej gra za darmo

Kłopot polega na tym, że jak już handel i gastronomia otwarły swoje podwoje na nowo, to nikt nie zadbał o anulowanie tego przepisu. W efekcie muzyka przez kolejne miesiące uprzyjemnia zakupy i kawę w miłym towarzystwie też. Żadnych pieniędzy z tego tytułu nie widzą jednak artyści, za których sprawą dany utwór muzyczny powstał i teraz może być odtwarzany.

My te przepisy wyprzedziliśmy i sami informowaliśmy podmioty o możliwości zawieszeniu opłat w związku z zawieszeniem działalności. Tylko że obecnie jesteśmy jednak w zupełnie innej sytuacji

– przekonuje w rozmowie z Bizblog.pl Anna Klimczak, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Artystów ZAiKS.

ZAiKS stoi na stanowisku, że ta regulacja tak po prawdzie od początku była niepotrzebna. Anna Klimczak tłumaczy, że organizacje zbiorowego zarządzania nie pobierają wynagrodzeń od przedsiębiorców, których lokale pozostają okresowo zamknięte i w związku z tym nie dochodzi w nich do publicznego odtwarzania utworów. 

„Zaznaczaliśmy, że jeśli w wyniku przepisów sanitarnych lokal musi ograniczyć działalność znajdzie to odzwierciedlenie w pobieranym wynagrodzeniu i nie są potrzebne w tym zakresie żadne dodatkowe przepisy. Zatem art. 15l był zbędny od samego początku” – przekonuje rzeczniczka ZAiKS.

Artyści dostają mocno po kieszeni

Już na początku września sześć organizacji (ZAiKS, SFP, ZASP, ZPAV, SAWP i STOART) napisało do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego list, w którym dokładnie wskazują problem i wyliczają, ile on kosztuje artystów. Wychodzi na to, że twórcy tracą około 80 proc. wynagrodzeń z tytułu publicznego odtwarzania utworów.

Tylko w ZAiKS-ie spadek inkasa tantiem ze wszystkich pól eksploatacji za okres od kwietnia do lipca w porównaniu z takim samym okresem rok temu wyniósł ponad 49 proc. W przypadku inkasa z pól dotkniętych ograniczeniami związanymi z pandemią COVID-19 spadek jest jeszcze większy: wynosi przeszło 59 proc. Jeżeli chodzi o inkasa z wykonań publicznych i odtworzeń wyniki finansowe są gorsze o więcej niż 76 proc.

„W okresie dwóch ostatnich miesięcy, czyli czerwiec-lipiec, kiedy »odmrożono« gospodarkę, spadek ten jest również bardzo wysoki – w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku całe inkaso spadło o przeszło 55 proc., a inkaso z pól dotkniętych COVID-19 spadło o ponad 65 proc. a z odtworzeń i wykonań publicznych o blisko 77 proc.” – wylicza Anna Klimczak.

Pozostałe organizacje zrzeszające twórców i artystów liczą straty na podobnym poziomie. Np. W Związku Artystów Wykonawców STOART spadek inkasa tantiem ze wszystkich pól łącznie nastąpił w stosunku do analogicznego okresu rok temu o 48 proc., natomiast z samych publicznych odtworzeń, stanowiących największą część przychodów organizacji, inkaso zmalało o 75 proc. W przypadku z kolei Stowarzyszenia Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych SAWP to odpowiednio ok. 50 i prawie 68 proc.

Posłowie nawet interpelacje piszą. I co z tego?

W tej sprawie interpelacje poselskie złożyła dwóch reprezentantów Koalicji Obywatelskiej: posłanka Iwona Maria Kozłowska oraz poseł Krzysztof Piątkowski. 

Opracowałem nawet projekt nowelizacji uchylającej ów art. 15l. Ale z ministerstwa na razie nie doczekałem się żadnej odpowiedzi

– mówi Bizblog.pl Krzysztof Piątkowski.

Na reakcję z resortu kultury czekają też już ponad miesiąc organizacje zrzeszające twórców i artystów. Do tej pory ministerstwo tylko raz ustosunkowało się w tej sprawie, odpowiadając pod koniec września na interpelacje nr 8808 autorstwa posłanki Kozłowskiej.

„W obecnej sytuacji, gdy szereg branż wznawia działalność, a sytuacja twórców wciąż jest bardzo trudna, zdecydowanie opowiadam się za uchyleniem omawianego przepisu i pozostawieniem regulowanych nim kwestii negocjacjom samych zainteresowanych stron” – czytamy w odpowiedzi sygnowanej przez szefa resortu i wicepremier Piotr Gliński. 

Dodaje jednocześnie, że nowelizacja tych przepisów powinna być „elementem kolejnego, spójnego pakietu rozwiązań dla całej gospodarki. Termin jego przygotowania nie jest jeszcze określony”.

ZAiKS chce usiąść do stołu i rozmawiać

Resort kultury nie uważa jednak, żeby artyści i twórcy narażeni byli przez to na jakieś straty finansowe. Minister Gliński przekonuje, że „wstrzymanie” poboru wynagrodzeń oddala jedynie moment ich poboru. Tym samym nie ma mowy o uszczerbku finansowym, który wymagałby stworzenia jakiegoś mechanizmu rekompensat. Chociaż organizacje zrzeszające twórców i artystów sprawę widzę jednak nieco inaczej, to przede wszystkim chcą zacząć rozmawiać. Na razie bowiem mają nieodparte wrażenie, że ktoś najchętniej wszystko zamiótłby pod dywan. 

Jesteśmy przygotowani do podjęcia rozmów. Doskonale zdajemy sobie sprawę, w jakim wyjątkowym okresie się znajdujemy

– przekonuje Anna Klimczak.

„Chcemy po prostu coś ustalić, żeby wszystkie strony były w miarę zadowolone. Ale najpierw trzeba usiąść przy jednym stole, o co od tygodni bezskutecznie zabiegamy” – dodaje.

Nasza redakcja też wysłała do służb prasowych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego stosowne pytania w tej sprawie. W odpowiedzi czytamy, że resort „przychylił się do stanowiska największych organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi, wskazującego na bezzasadność dalszego wstrzymywania poboru wynagrodzeń przez te organizacje w sytuacji, gdy większość przedsiębiorców wznowiła działalność gospodarczą i uzyskuje wpływy także z eksploatacji praw autorskich i pokrewnych”.

„W związku z powyższym 8 października Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu wystąpił do Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii o zmianę wskazanego art. 15l ustawy z dnia 2 marca 2020 r. i pilne skierowanie projektu zmiany ustawy do prac legislacyjnych” – oznajmia nam Centrum Informacyjne MKDNiS.