Antyszczepionkowcy wykurzyli Wizzaira z Polski. Węgrzy mają nas dosyć

Wizzar masowo wycina trasy i redukuje częstotliwość połączeń z polskich miast. Powód? Lowcost obawia się, że niski poziom wyszczepienia społeczeństwa prędzej czy później sprowadzi na niego kłopoty.

Wizzair to drugi najwiekszy tani przewoźnik w Polsce i trzecia linia lotnicza w kraju pod względem liczby odprawionych pasażerów. Póki co. Prezes przewoźnika Jozsef Varadi likwiduje od stycznia 36 połączeń. Najmocniej ucierpią na tym pasażerowie latający z Wrocławia, Gdańska, Warszawy, Katowic i Krakowa.

Bizblog.pl poleca

Wizzair boi się niezaszczepionych

Jak pisaliśmy niedawno w Bizblogu ostatnie miesiące nie były dla Węgrów zbyt udane. Wizzair stracił część udziału w rynku na rzecz LOT-u i Ryanaira. Varadi w rozmowie z magazynem Re:review przedstawia jednak inne przyczyny tymczasowego wycofywania się z Polski.

Prezes lowcostu twierdzi, że wina leży po stronie niechęci naszych rodaków do szczepień.

Jaki jest sens latania na tak wielu trasach z kraju, który poziom szczepień ma ledwie na poziomie 50 proc.?

pyta retorycznie Varadi

Prezes Wizzaira dodaje, że z tego samego powodu przewoźnik ograniczył loty na terenie Rumunii. Jego zdaniem niski poziom wyszczepienia zwiastuje problemy dla branży lotniczej w postaci lockdownów i zamykania lotnisk.

Covid zagraża lataniu

Z drugiej strony Węgier chwali Brytyjczyków i Włochów. Podkreśla, że decyzja 85 proc. obywateli o udaniu się do punktu szczepień daje jego firmie pewną stabilność i przewidywalność.

Obecność na rynkach, gdzie sprawa COVID-19 jest bliska rozwiązaniu, jest na ten moment dla nas bardziej uzasadniona biznesowo

dorzuca Varadi