To wcale nie któraś partia jest największym przegranym tych wyborów. To antyszczepionkowcy

Żaden z 44 kandydatów popieranych przez stowarzyszenie „Stop NOP” nie dostał się do Sejmu, w tym czołowy antyszczepionkowiec poprzedniej kadencji — poseł Paweł Skutecki. Wręcz kompromitujący wynik uzyskała szefowa „Stop NOP” Justyna Socha, którą poparło 0,75 proc. wyborców w jej okręgu. Wyborcy podziękowali też Liroyowi.

Demonstracja antyszczepionkowców przebranych za więźniów obozów koncentracyjnych. Warszawa, czerwiec 2019 r.
Fot. Wikimedia/Bladość (CC BY-SA 4.0)

Nie tak to miało wyglądać. Stowarzyszenie „Stop NOP” dostało „siódemki” na listach wyborczych Konfederacji i przystąpiło do intensywnej kampanii wyborczej, głównie w internecie. Apetyty były spore, bo facebookowy profil stowarzyszenia lubi aż 130 tys. osób. Jeszcze więcej, bo niemal 290 tys. lajkuje profil przebywającego na „wygnaniu” guru antyszczepionkowców — Jerzego Zięby.

We wtorek stowarzyszenie na Facebooku zamieściło wpis, w którym sucho przedstawiło swoje wyniki w wyborach. Choć Konfederacja osiągnęła niespodziewany sukces, uzyskując 6,8 proc. poparcia i dobywając 11 mandatów, kandydaci „Stop NOP” przepadli z kretesem.

Pechowa „siódemka”

Antyszczepionkowcy zdobyli łącznie 68 783 głosy, co jednak stanowiło mizerne 5,5 proc. wszystkich głosów oddanych na Konfederację.

Najwięcej, bo aż 14 893 otrzymał Bronisław Foltyn, ale cała lista Konfederacji w okręgu nr 30 (Bielsko-Biała) otrzymała za małe poparcie, by zdobyć mandat poselski. Podobny los spotkał Andrzeja Wyrębka (7450 głosów) w Elblągu.

Lokomotywą wyborczą 44-osobowej grupy kandydatów „Stop NOP” obok Justyny Sochy był jednak najbardziej rozpoznawalny w tej grupie Paweł Skutecki. Do Sejmu poprzedniej kadencji wszedł z list Kukiz’15, ale przed tegorocznymi wyborami przeszedł do koła poselskiego Konfederacja.

Paweł Skutecki dostał w okręgu 19 w Warszawie tylko 5899 głosów, czyli ponad dziesięć razy mniej niż Janusz Korwin-Mikke, który dostał się do Sejmu. Skutecki musiał uznać też wyższość innego kandydata Konfederacji, który dostał ponad 9 tysięcy głosów.

Technik budowlany zakłada zespół

Jeśli wynik Skuteckiego był niezbyt imponujący, to zdecydowanie fatalnie wypadła Justyna Socha, agentka ubezpieczeniowa, która w Poznaniu z kretesem przegrała z kontrkandydatem z listy Konfederacji.

Socha, która na liście do Sejmu jako wykonywany zawód podała „dziennikarka”, zdobyła tylko 3834, głosy, podczas gdy cała poznańska lista Konfederacji uzyskała poparcie ponad 34 tysięcy wyborców. Jak podaje PKW, na szefową „Stop NOP” poparło tylko 0,75 proc. osób głosujących w okręgu nr 39.

Wróćmy jednak na chwilę do Skuteckiego, polonisty z wykształcenia. W 2016 wraz z sześcioma innymi posłami założył Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Programu Szczepień Ochronnych Dzieci i Dorosłych. Przewodniczącym tego zespołu został Piotr Liroy-Marzec, absolwent technikum budowlanego.

Wykształcenie nie było zresztą mocną stroną posłów, którzy zajęli się propagowaniem idei podważających stanowisko środowisk medycznych i ogólnie sprzecznych z wiedzą naukową:

  • Wojciech Bakun — średnie policealne
  • Robert Winnicki — średnie ogólne
  • Stefan Romecki — zasadnicze zawodowe
  • Jerzy Kozłowski — średnie policealne
  • Jarosław Porwich — licencjat

Do końca kadencji dotrwało tylko czterech z siedmiu członków antyszczepionkowego zespołu. Wojciech Bakun złożył mandat posła po wygranych wyborach na prezydenta Przemyśla, ale Kozłowski i Romecki postanowili opuścić kierowany przez Liroya zespół.

Antyszczepionkowiec na liście PiS

A co z Piotrem Marcem, który tuż przed wyborami w 2015 roku dopisał sobie do nazwiska człon „Liroy”? Popularny niegdyś kielecki raper nie dogadał się z Konfederacją i startował z listy o optymistycznej nazwie Skuteczni Piotra Liroya-Marca. Jako formacja lokalna komitet ten nie miał najmniejszych nawet szans na wprowadzenie posła do Sejmu, ale Liroyowi i tak udało się zdobyć 7393 głosy.

Do Sejmu nie dostał się też inny członek parlamentarnego zespołu antyszczepionkowców — Jarosław Porwich, któremu miejsce na liście udostępnił komitet Prawa i Sprawiedliwości (!). Porwich zdobył 4280 głosów, zajmując dopiero 8. miejsce na zielonogórskiej liście PiS. „Biorące” były tylko cztery pierwsze wyniki.

Na koniec został nam ostatni członek sejmowego zespołu Liroya — Robert Winnicki, który jako jedyny antyszczepionkowiec zdobył mandat posła. Winnicki jako prezes Ruchu Narodowego startował w Białymstoku z pierwszego miejsca Konfederacji i zdobył aż 22 639 z 36 207 wszystkich głosów oddanych na tę formację w okręgu nr 24.

Stowarzyszenie „Stop NOP” pociesza się, że do Sejmu dostali się także inni kandydaci Konfederacji, którzy popierają otwarcie ideę dobrowolności szczepień — Janusz Korwin-Mikke, Grzegorz Braun, Konrad Berkowicz i Dobromir Sośnierz. Co ciekawe, stowarzyszenie nie wymienia wśród nich Winnickiego.

Aktualizacja: Justyna Socha ze „Stop NOP” przesłała na adres redakcji Bizblog.pl sprostowanie i zagroziła nam sądem w razie braku jego publikacji w przepisanym prawem terminie (sic!). Socha domaga się usunięcia określenia „antyszczepionkowcy” i „ruch antyszczepionkowy” z artykułu oraz przeprosin.

To jeszcze nie wszystko. Stowarzyszenie „Stop NOP” postanowiło postawić mnie pod pręgierzem i wciągnęło mnie na elitarną listę dziennikarzy, którzy fałszywie nazwali nas antyszczepionkowcami na swojej stronie internetowej. Najważniejsze, że nie zapomniano dodać aktywnego linku do mojego artykułu — dziękuję.

Groźby groźbami, ale na razie to jednak sama Justyna Socha i stowarzyszenie Stop NOP może mieć bardzo konkretne problemy prawne. W czwartek Naczelna Rada Lekarska zapowiedziała złożenie zawiadomienia do Prokuratora Generalnego `Zbigniewa Ziobry oraz do Prokuratory Rejonowej Warszawa-Mokotów.

Chodzi o post opublikowany na facebookowym profilu Stop NOP w środę 16 października Napisano w nim, że w polskich szpitalach na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii dochodzi do eutanazji pacjentów. Naczelna Rada Lekarska stanowczo sprzeciwia się tej próbie bezpardonowego, karygodnego szkalowania lekarzy, podważania zasadności stosowanych metod leczniczych i zarazem straszenia pacjentów — napisała NIL.

W piątek za lekarzami wstawił się także minister zdrowia Łukasz Szumowski, który ostro potępił postępowanie Stop NOP. We wspólnym stanowisku szefa resortu zdrowia i prezesa NIL Andrzeja Matyi napisano między innymi:

Wpis Stowarzyszenia „Stop Nop” zasługuje na słowa największej krytyki i potępienia. Stanowczo wzywamy do zaprzestania prowadzenia działań, które zmierzają do straszenia pacjentów, godzą w dobre imię lekarzy i personelu medycznego oraz budują atmosferę braku zaufania do polskiego systemu ochrony zdrowia.