Anty-Midas z Polski. Chciałby wszystko przemienić w złoto, ale czego się nie tknie zamienia w – no szlachetny kruszec to nie jest

Za nowe przepisy dotyczące cen gazu odpowiada Jacek Sasin, który ma opinię rządowego anty-Midasa, więc jego obietnice – mówiąc oględnie – nie są wiele warte. Przykład? Prognozy dotyczące styczniowego spadku inflacji, a o 70 mln zł wydanych na wybory kopertowe nie ma nawet sensu wspominać – pisze Bogdan Stech.

Rachunki za gaz dla gospodarstw domowych i niektórych podmiotów użyteczności publicznej, na przykład szpitali nie wzrosną w 2022 roku. Dla części odbiorców ceny gazu mają nawet spaść. Takie rozwiązania zawarte są w projekcie ustawy przygotowanej przez ministerstwo Jacka Sasina.

Projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców paliw gazowych w związku z sytuacją na rynku gazu został przygotowany przez Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Bizblog.pl poleca

Cieszycie się? No to czas na kubeł zimnej wody. Za nowe przepisy dotyczące cen gazu odpowiada Jacek Sasin, który ma opinię rządowego anty-Midasa, więc jego obietnice – mówiąc oględnie – nie są wiele warte. Przykład? Prognozy dotyczące styczniowego spadku inflacji, a o 70 mln zł wydanych na wybory kopertowe nie ma nawet sensu wspominać.

Na ustawie MAP skorzystają miliony Polaków. Aha, jasne

Premier Mateusz Morawiecki, poinformował we wtorek, 11 stycznia, że od 1 stycznia 2022 r. gospodarstwa domowe budynków spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, a także szpitale, szkoły, przedszkola, żłobki oraz instytucje kultury zostaną objęte specjalnymi taryfami na gaz.

Ochrona taryfowa zagwarantowana ma zostać wszystkim mieszkańcom spółdzielni oraz wspólnot – także wtedy, gdy spółdzielnia lub wspólnota dotychczas nie wystąpiła o objęcie ich taką ochroną.

Z projektu wynika, że z proponowanych rozwiązań może skorzystać około 7 mln gospodarstw domowych oraz maksymalnie 40 tys. spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych.

Zamieszanie z ceną za gaz

Jak to wszystko będzie wyglądać w praktyce? I to jest właśnie kluczowe pytanie, bo wygląda na to, że w rządzie nikt tego dokładnie nie wie. Na stronie Kancelarii Premiera widnieje informacja, że dzięki obniżce stawki VAT na gaz od 1 stycznia z 23 proc. do 8 proc., a od 1 lutego z 8 proc. do 0 proc. wzrost cen gazu dla gospodarstw domowych będzie jednym z najniższych w Europie.  

A zatem z jednej strony mamy informację o tym, że rachunki nie wzrosną, a z drugiej – zapewnianie, że wzrosty będą najniższe na kontynencie. O tym, czy ustawa sprawdzi się w praktyce, dowiemy się zapewne z najbliższych rachunków za gaz.

Projekt odpowiedniej ustawy już jest. Wynika z niego, że zamrożone zostaną ceny paliw gazowych na poziomie cen zawartych w taryfie sprzedawcy z urzędu, ustalonej na okres 1 stycznia – 31 grudnia 2022 r.

Cena ta ma charakter ceny maksymalnej, co oznacza, że wobec odbiorców, którzy wcześniej zawarli umowę z gazownią, przewidującą niższą cenę, stosuje się tą niższą cenę do czasu wygaśnięcia umowy.

W przypadku, gdyby w trakcie 2022 r. doszło do obniżek cen i przedsiębiorcy zaczęliby oferować ceny niższe niż w taryfie sprzedawcy z urzędu, to zastosowanie będą miały niższe ceny.

Miliardy z emisji CO2 na rekompensaty dla gazowni

Dla sprzedawców gazu, którzy prowadzą sprzedaż do odbiorców taryfowych, rząd przygotował system rekompensat na poziomie ok. 10 mld zł. Według zapowiedzi premiera, przełożyć się ma to na niższe rachunki dla odbiorców na równowartość tej kwoty. Pieniądze mają pochodzić miedzy innymi ze sprzedaży uprawnień do Co2.

Ponadto Skarb Państwa obejmie gwarancją zobowiązania sprzedawcy z urzędu paliw gazowych z tytułu obligacji lub kredytów, zaciągniętych na rynku krajowym lub zagranicznym do 1 stycznia 2026 r.