Amazon. Najcenniejsza marka czy największe zło tego świata?

Amazon przebił sufit. Wartość tej marki osiągnęła 200 mld dol., co dotąd jeszcze nikomu się nie udało. Tym samym Amazon jest najcenniejszą marką na świecie według niedawno ogłoszonego rankingu Brand Finance Global 500. Ale firma bryluje też w innym rankingu – na Liście Zła, na której „konkurują” ze sobą firmy poruszające się w świecie fake newsów, rosyjskich trolli, czy naruszania prywatności.

Kilka dni temu podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos ogłoszono wyniki prestiżowego rankingu Brand Finance 500. Wycenia on nie tylko wartość przedsiębiorstwa, ale siłę marki, na którą składa się: kondycja ekonomiczna marki, prognoza przychodów, wzrost wartości dla inwestorów, kontekst sektorowy oraz lojalność i przywiązanie klientów.

Bizblog.pl poleca

W tym zestawieniu po raz trzeci wygrał Amazon, nie ma więc wielkich niespodzianek. Za nim są Apple, Google i Facebook. Większym newsem jest to, że wartość Amazona została oceniona na 200 mld dol., a to poziom, którego dotąd nigdy nikomu nie udało się osiągnąć.

Kiedy w 2018 r. Amazon po raz pierwszy wyprzedził w tym rankingu Apple, szef Brand Finance – firmy przygotowującej ranking, powiedział: 

Siła i wartość marki Amazona daje mu możliwość niepowstrzymanej ekspansji na nowe sektory rynku i regiony świata. Wszystko wskazuje na to, że niesamowita marka Amazona będzie rosłą bez końca.

Tegoroczne wyniki w zasadzie to potwierdzają. Wartość Amazona wzrosła rok do roku o 17,5 proc. To naprawdę sporo, biorąc pod uwagę, o jakim kolosie mówimy. Małym łatwo rosnąć dynamicznie, duzi są często jak słonie. Amazonowi się udaje. Pytanie, jak długo jeszcze?

Lista Zła

Pytanie jest o tyle zasadne, że Amazon bryluje w jeszcze innym rankingu – jest na pierwszym miejscu wśród 30 najniebezpieczniejszych dla świata firm technologicznych. Kto tak mówi? Ci, którzy wiedzą.

Listę Zła opublikował branżowy serwis slate.com. Po co? Bo lista skandali dotyczących prywatności i bezpieczeństwa użytkowników się wydłuża. Do tego oszustwa i propaganda. I mimo że naukowcy, aktywiści i dziennikarze trąbili od kilku lat o rosyjskich trollach, „twitterowych nazistach”, fake newsach czy rasistowskich wynikach wyszukiwania w Google, Dolina Krzemowa wciąż była przedstawiania jako mekka innowacyjności, kreatywności, wizjonerstwa i wzór do naśladowania.

Ale to chyba się skończyło. Zaczęły się przesłuchania, spektakularne rezygnacje z wysokich stanowisk i coraz poważniejsze dyskusje, przynajmniej w Europie, na temat konieczności tworzenia nowego prawa, by choć próbować nadążać za technologią.

Ale żeby nie wpaść w obsesję warto się zastanowić, czy Facebook rzeczywiście jest zagrożeniem dla demokracji, czy to tylko modne hasło? Czy rynek, który stworzył Uber, jest gorszy niż ten, który w ten sposób został wyparty? Które zagrożenia są realne, a które tylko hipotetyczne? O to właśnie autorzy serwisu slate.com zapytali szerokie grono dziennikarzy, naukowców czy prawników, którzy od dawna krytycznie przyglądają się technologii.

Właściwie to eksperci usłyszeli znacznie szersze pytanie: które firmy technologiczne budzą ich niepokój? I nie chodzi wcale o to, które są z gruntu złe, ale o takie, których choroby przeważają nad korzyściami, które mają zbyt silne pokusy i podsuwają nam trujące pigułki.

Każdy z ekspertów wytypował 10 takich firm. Zsumowane wyniki dały listę 30, na czele których widnieje właśnie Amazon.

Dlaczego Amazon jest „zły”?

Najpierw warto przypomnieć sobie, czym jest Amazon, bo już dawno nie jest ani już tylko księgarnią internetową, ani nawet jedynie potęgą w e-commerce. Bo Amazon to również dostarczanie posiłków, streaming wideo, technologie nadzoru i smart home, a przede wszystkim usługi w chmurze – Amazon Web Services.

A zatem dlaczego zdaniem ekspertów Amazon to jest „zły”? Listę, przedstawioną przez technologiczny portal stworzył Organ G. Ames z University of California – Berkeley:

  1. Amazon przyczynił się śmierci lokalnych sklepów, usług, dziennikarstwa, muzyki, a nawet społeczności.
  2. Doprowadzał pracowników do wypalenia zawodowego, a nawet obrażeń i śmierci z powodów złych warunków pracy.
  3. Ma wrogą kulturę pracy, która jak wykazano, przyczynia się do nękania kobiet i mniejszości.
  4. Przyłożył rękę do inwigilacji za pomocą urządzeń Alexa;
  5. Powoduje ogromny ślad węglowy przez wprowadzenie „szybkiej wysyłki” i utrzymywaniu ogromnych mocy obliczeniowych w chmurze AWS.
  6. Dostarczył technologię do agencji wojskowych i wywiadowczych posiadających podejrzane zapisy dotyczące praw człowieka.
  7. Unikał opodatkowania, w podejrzany sposób kategoryzując aktywa i korzystając z rajów podatkowych typu offshore.

Rynek dorzuca do tego oskarżenia o dominację w handlu detalicznym. Amazon broni się, że ciągle ma mniejszy udział w całkowitej sprzedaży detalicznej niż Walmart. Ale co z tego?

I czy kiedy przegoni już Walmart, powinniśmy się nim martwić jakoś bardziej? Nie wiem. Ale konkluzja jest trochę inna:. Walmart powoli staje się Amazonem. Cała gospodarka staje się Amazonem. I to właśnie najbardziej martwi.