Dramat Aliora. Akcje banku najtańsze w historii

Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie kredytów konsumenckich tylko w III kw. będzie kosztowało Alior Bank ok. 100 mln zł – podał w piątej bank w komunikacie. Zaraz po otwarciu notowań na warszawskiej giełdzie akcje banku zaczęły gwałtownie tanieć, osiągając cenę ok. 30 zł, najniższą w historii.

W ciągu godziny akcje Aliora straciły na wartości 17 proc. W drugiej połowie dnia nadal traciły ok. 15 proc.

Notowania Alior Banku. Źródło: Stooq.pl

Alior Bank odlicza 102 mln

W związku z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 11 września 2019 r., w sprawie C-383/18, dotyczącej prawa konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej jego spłaty, Bank podjął decyzję o stosowaniu zasad wynikających z powyższego orzeczenia począwszy od 11 września 2019 r. W konsekwencji Bank pomniejszył wynik odsetkowy III kwartału 2019 r. o łączną kwotę 102 mln zł (w tym o kwotę 57 mln zł z tytułu rezerwy na zwroty dotyczące spłat sprzed 11 września 2019 r.), a zysk netto o kwotę 83 mln zł – podał w czwartek Alior Bank.

Skutki regulacji bank będzie odczuwał też w kolejnym kwartale.

Szacowany wpływ powyższej praktyki na wynik odsetkowy w IV kwartale 2019 r. wynosi około 79 mln zł – ujawnił bank.

TSUE: banki muszą zwrócić pieniądze klientom

Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE, wydanym 11 września, jeśli kredyt zostanie spłacony wcześniej, instytucja, która go udzielała, powinna obniżyć wszystkie koszty, w tym opłaty, prowizje, koszty ubezpieczenia, i zwrócić je konsumentowi.

Zwrot ten powinien być proporcjonalny, tzn. musi obejmować okres od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. Nie może też zależeć od tego, kiedy kredytodawca faktycznie poniósł te koszty.

– Apeluję do kredytodawców, żeby respektowali wyrok TSUE. Dla instytucji finansowych, banków stanowi on jasną informację, jak interpretować ten przepis. Jest to też dobry powód do tego, aby unormowały sytuację na rynku i zawierały ugody z klientami. W ten sposób można uniknąć interwencji UOKiK, a przypomnę, że maksymalna kara za naruszenie ustawy o kredycie konsumenckim może wynieść do 10 proc. obrotu – ostrzegł we wrześniu Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Urząd sprawdza, w jaki sposób instytucje finansowe rozliczają się z konsumentami, którzy wcześniej spłacili kredyt konsumencki. Prezes UOKiK postawił zarzuty 21 firmom z sektora pozabankowego, które nie rozliczają się z klientami. Ponadto toczy się osiem postępowań wyjaśniających, które są na wczesnym etapie, a kolejne sprawy będą wszczynane na bieżąco.