Agora na dnie. Wydawca „Gazety Wyborczej” ratuje się pieniędzmi od rządu i kredytami

Epidemia uderzyła w Agorę z całą mocą. Spółka w drugim kwartale straciła kilka razy więcej niż w rok wcześniej, a w czwartek notowania na giełdzie spadły do jednego z najniższych poziomów w historii, osiągając poziom 5,90 za akcję. Do rekordu z kwietnia 2013 r., brakuje już tylko 56 gr.

Fot. Adrian Grycuk/Wikipedia.org/CC CC BY-SA 3.0 PL

W drugim kwartale 2020 r. Grupa Agora odnotowała stratę w wysokości 41,1 mln zł, powiększając ją aż o… 522 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (-6,6 mln zł). Przychody wydawcy „Gazety Wyborczej” i właściciela kin Helios spadły o 52-proc. do 129,5 mln zł. Strata operacyjna Agory sięgnęła 53,3 mln zł wobec 9,2 mln zł rok wcześniej. Firma nadal szacuje, że wskutek trwającej pandemii w całym 2020 r. odnotuje stratę operacyjną na poziomie EBIT.

Notowania Agora SA. Źródło: Stooq.pl

Nic dziwnego, że ogłaszając wyniki za poprzedni kwartał Agora, napisała w komunikacie, że:

Wyniki operacyjne były pod bezprecedensowym wpływem wybuchu pandemii COVID-19

Strata byłaby jeszcze wyższa, gdyby zarząd nie podjął bolesnych cięć. Spółka w sumie obniżyła koszty operacyjne w II i III kwartale o ok. 209 mln zł. Od marca do czerwca udało się je obniżyć o 96,1 mln zł.

Bizblog.pl poleca

Na dodatek spółka zainkasowała 13,9 mln zł od rządu w ramach tarczy antykryzysowej. Pieniądze otrzymała po tym, jak obcięła pracownikom pensje o 20 proc. i zaoszczędziła dzięki temu 25 mln zł.

Lockdown sponiewierał Heliosa

Jeśli wziąć pod lupę piątkowy raport, to wyjdą na jaw bardzo interesujące szczegóły. Nie da się zaprzeczyć, że zaraza mocno docisnęła Agorę, co najlepiej widać w segmencie „film i książka”, gdzie przychody zjechały aż o 79,2 proc. do 17,5 mln zł.

Za tę jazdę bez trzymaki odpowiada przede wszystkim Helios, największa sieć kin w Polsce, która po wprowadzeniu lockdownu przestała być dla Agory kurą znoszącą złote jaja, a stała się kulą u nogi i balastem dla całej grupy.

Najgorsze, że perspektywy na odwrócenie tego niekorzystnego trendu są raczej takie sobie. Co z tego, że ostatni weekend okazał się dla kin najlepszy od pół roku, skoro rosnąca w zatrważającym tempie liczba chorych może oznaczać, że niebawem pójdziemy tropem Izraela, Wielkiej Brytanii i Francji i znów pozamykamy się w domach.

A nawet jeśli tak się nie stanie, to raczej nikt o zdrowych zmysłach nie będzie z własnej woli pchał do kina przy poziomie zachorowań 1500+. Zresztą Agora sama szacuje, że w 2020 r. sprzedaż biletów do kin spadnie o 50 proc., a frekwencję z ubiegłego roku najwcześniej uda się odbudować na przełomie 2021/2022 r.

Przychody Agory w dół. Reklama, radio, prasa, internet

Zawiódł też AMS. W segmencie reklamy zewnętrznej przychody spadły bowiem niewiele mniej niż w kinach, bo o 73,8 proc. do 13,3 mln zł. Wielu klientów wstrzymała planowane kampanie reklamowe, a liczba powierzchni reklamowych AMS spadła w drugim kwartale o 2,5 proc. do 22,99 tys. Powód? Oczywiście koronawirus, lockdown, reżim sanitarny…

Kolejne miejsce pod względem skali spadków zajęła działalność radiowa. Sprzedaż spadła w tym wypadku o 46,6 proc. do 14,9 mln zł. Niewiele pomogło, że słuchalność TOK FM wzrosła w ciągu roku o 0,5 p.proc. do 2,6 proc., a łączny udział Rada Złote Przeboje, Rock Radia, Radio Pogody nie zmienił się i wyniósł 4,2 proc.

W przypadku prasy przychody spadły o 34,3 proc. do 42,9 mln zł. Spółka pochwaliła się, że łączna sprzedaż „Gazety Wyborczej” postaci cyfrowej (wzrost o 6,8 tys. do 243,3 tys.) i w kioskach przekroczyła 300 tys.

Najmniej Agora straciła na działalności internetowej, gdzie przychody zjechały o 10,1 proc. do 43,6 mln zł. Jeśli chodzi o internet, to spadek sprzedaży wyniósł 10,1 proc.

Bez kredytów Agora sobie nie poradzi?

Wyniki podane w piątek były zgodne z prognozami. Na szczęście. Gdyby wyniki okazały się gorsze od oczekiwań, to spółki nie dostałaby obu kredytów, o których poinformowała niedługo po opublikowaniu raportu, a te potrzebne są na sfinansowanie bieżącej działalności.

Agora zawarła umowę o kredyt w rachunku bieżącym na kwotę 65 mln zł oraz aneks do umowy o limit kredytowy na kwotę 35 mln zł z maja 2017 r.

– poinformowała Agora w komunikacie.

I przyznała, że wartość finansowania może zostać zmniejszona, jeżeli spółka nie zrealizuje prognozowanego wyniku EBITDA powiększonego o otrzymane dywidendy.

Oddzielne umowy z bankami zawarł Helios. BNP Paribas udzielił właścicielowi kin kredytu w rachunku bieżącym na 20 mln zł, a Santander na taką samą kwotę kredyt rewolwingowy.

Oba banki ogłosiły, że są gotowe uruchomić kolejną transzę finansowania znowu na 40 mln zł po ocenie wyników finansowych Helios S.A. za trzeci kwartał 2020 r. oraz sytuacji gospodarczej w Polsce.

Problem polega na tym, że niedawny koń pociągowy Agory, mocno teraz kuleje, a szanse, że nadchodzący kwartał to zmieni są moim zdaniem przejawem niepoprawnego optymizmu.