Nie płacisz abonamentu RTV? Wkrótce zaczniesz. Podobnie jak miliony Polaków

Rafał Hirsch ma rację, że 2020 r. zapowiada się wyjątkowo ciekawie ze względu na to, co będzie się działo z budżetem i finansami publicznymi. Interesująco też będzie się działo w różnych instytucjach uzależnionych od budżetowej kroplówki, jak na przykład media publiczne.

Na pierwszy rzut oka Telewizja Polska wymiata finansowo. Zysk netto po trzech kwartałach 2019 roku jest o 16 proc. wyższy (159,4 mln zł) od osiągniętego w tym samym czasie w ubiegłym roku, a przychody o ponad 21 proc. (1,8 mld zł) – wynika ze sprawozdania dla Rady Mediów Narodowych, które opisał w czwartek „Dziennik Gazeta Prawna”.

Ale gdy przyjrzymy się bliżej, okaże się, że przychody ze sprzedaży czasu reklamowego były o 7 proc. niższe niż w pierwszych trzech kwartałach 2018 r. oraz o 5 proc. skromniejsze niż zaplanowała sobie TVP.

Abonament RTV. TVP dostaje coraz mniej

Od początku roku TVP otrzymała 948 mln zł z abonamentu i z budżetu jako rekompensatę na mocy nowelizacji ustawy medialnej z 2017 roku. Sęk w tym, że z budżetu na Woronicza z roku na rok płynie coraz szersza rzeka pieniędzy, a z abonamentu coraz skromniejsza.

Na 1,46 mld zł, które ma otrzymać w tym roku TVP ze źródeł publicznych, aż 1,13 mld zł pochodzić będzie z kasy państwa, rzekomo jako rekompensata za osoby ustawowo zwolnione z abonamentu radiowo-telewizyjnego, a reszta to topniejące z roku na rok wpływy z abonamentu RTV.

Bizblog.pl poleca:

Dopóki pieniędzy w budżecie nie brakowało, nie było problemu z dotowaniem publicznych mediów. Ale ponieważ wszystko wskazuje, że nadchodzący rok będzie o wiele trudniejszy niż poprzednie trzy lata, to i ten dobroczynny Nil peelenów będzie o wiele mniej zasobny.

To problem dla TVP, ponieważ spółka ewidentnie przestała się liczyć z kosztami. Dwa lata temu wydała 1,69 mld zł, rok temu – 2,07 mld zł, a w tym będzie to 2,56 mld zł. Takich wzrostów nic nie uzasadnia, no może oprócz tego, że 2019/2020 to lata wyborcze, co może mieć o tyle sens, że TVP najwięcej przeznacza na wynagrodzenia i świadczenia na dla pracowników (640 mln zł, o 20 proc. więcej niż rok wcześniej)

Silikonowe łaty na abonament RTV

Po fiasku, jakim zakończyła się próba zmiany sposobu finansowania mediów publicznych na opłatę powiązaną z podatkiem dochodowym, pojawiły się głosy wśród rządzących, że abonament zostanie zlikwidowany, a nadawcy będą finansowani bezpośrednio z budżetu.

Jednak premier Mateusz Morawiecki uciął spekulacje na ten temat, stwierdziwszy, że w rządzie nikt nad nim nie pracuje i abonament zostanie utrzymany w obecnej formie.

Uznałem wtedy, że szef rządu prędzej odwoła się do swojej ulubionej metody i wymyśli sposób na skuteczne uszczelnienie istniejącego systemu finansowania TVP i Polskiego Radia.

Miesięczny abonament miał wynieść 8 zł.

Przestraszyć Polaków nie jest trudno. Wystarczy przypomnieć, co się działo w 2017 roku, gdy rządzący zażądali od operatorów telewizji kablowej i satelitarnej, by ci przekazali dane swoich abonentów Poczcie Polskiej. Na Polaków padł blady strach, wielu chciało wypowiadać umowy byle tylko nie dostać wezwania do zapłaty za pięć lat wstecz, opiewającego na około 1,5 tys. zł.

Pomysł PiS, by wszyscy płacili po 8 zł miesięcznie, spalił na panewce, bo operatorzy się zbuntowali i odmówili udostępnienia informacji o klientach. Polacy zagrozili, że masowo będą rezygnować z usług platform cyfrowych, na koniec okazało się, że forsowane rozwiązanie narusza przepisy o ochronie danych osobowych.

Abonament RTV. Gra toczy się o miliardy

Obecny system jest nieefektywny, ponieważ Poczta Polska ma mocno ograniczone środki i możliwości do ścigania niepłacących na media publiczne. Po pierwsze prawo jest dziurawe, bo kontrolerów nie trzeba wpuszczać do mieszkania czy domu, w którym jest telewizor, za który rodzina nie płaci haraczu TVP. Po drugie poczta bazuje na starych danych, ścigając tylko te osoby, które kiedyś miały zarejestrowany odbiornik i przestali płacić.

Zazwyczaj są to starsze osoby, które mają prawo wystąpić do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, by ta odstąpiła od egzekucji części lub całej przeterminowanej należności, i zresztą zwykle tak się dzieje.

Tymczasem większość Polaków zobowiązanych do łożenia na media państwowe to osoby, które w życiu nie płaciły abonamentu RTV, ponieważ nigdy nie zarejestrowali żadnego odbiornika. Dobranie się do ich kieszeni zagwarantowałoby sukces finansowy TVP i Polskiemu Radiu. Dość powiedzieć, że gdyby wszyscy, którzy mają płacić abonament, to robili, publiczna miałaby do dyspozycji ok. 3 mld zł rocznie, o miliard więcej niż obecnie.

Intuicja mi podpowiada, że rządzący już pracują nad tym, by wycisnąć z nas te pieniądze… O czym wkrótce przeczytacie na Bizblog.pl.