Za miesiąc rusza ETW, kosiarka do abonamentu. Poczta i skarbówka już zacierają ręce

Za miesiąc Poczta Polska ze skarbówką przesiądą się na nowy system do ściągania zaległego abonamentu. Już widzę, jak koszą te miliony z zaskoczonych Polaków.

Początek września 2019 r. Po dyskusji, jaka przetoczyła się w mediach, a także w rządzie, z Ministerstwa Kultury wychodzi propozycja, by zlikwidować abonament RTV i wprowadzić powszechną opłatę audiowizualną.

Kiedy propozycji przyklasnął przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański i wydawało się, że dni odziedziczonego po PRL-u systemu finansowania mediów publicznych są policzone, głos zabrał premier Mateusz Morawiecki.

Abonament RTV jest płacony przez niewielką liczbę mieszkańców, dlatego rzeczywiście w przyszłości należy zastanowić się, jak spowodować, żeby on był na poziomie niskim, ale powszechnie płacony przez tych, którzy korzystają z radioodbiorników i telewizji. Dzisiaj jednak nie ma planów żadnej przebudowy

– powiedział szef rządu.

I pomysł upadł.

Abonament RTV to patologia do kwadratu

Dlaczego tak się stało, pisałem zaraz po wygłoszeniu tej kwestii przez premiera Morawieckiego. Przypomnę: moim zdaniem utrzymywanie reliktu słusznie minionej epoki jest rządzącym na rękę. Zamiast wkurzać miliony Polaków, próbując ich zmusić do łożenia na TVP i Polskie Radio, zbierają abonament RTV od tych, którzy karnie go opłacają tudzież tych, których da się ścignąć za jego niepłacenie. Resztę z naprawdę imponującą górką w stosunku do tego, co działo się przed 2015 r., dosypują bezpośrednio z budżetu w ramach rekompensaty utraconych wpływów abonamentowych. Są to rzekomo pieniądze, które media publiczne dostałyby, gdyby nie zniżki i zwolnienia przysługujące seniorom i osobom w trudnej sytuacji materialnej.

Ponieważ zaciekle tropiąca niedozwoloną pomoc publiczną Bruksela nie przyczepiła się do wprowadzonych przez rząd Beaty Szydło „rekompensat”, sprawujący władzę posunęli się do tego, by „wyrównać” TVP i PR utratę wpływów również za tych Polaków, którzy nie tylko nigdy nie wystąpili oficjalnie o zwolnienie z abonamentu, ale też nigdy nie zarejestrowali odbiorników, a więc może ich nawet nie mają. Według jednych rząd wzniósł się na wyżyny kreatywności, moim zdaniem osiągnął rzadki poziom arogancji, hojnie wynagradzając zarządy TVP i Polskiego Radia za Wiadomości, disco polo i rozwalenie Trójki.

Patologia? I co z tego, skoro skuteczna. W 2019 r. – przypomnę, to wtedy premier uciął spekulacje o likwidacji abonamentu – rząd postanowił, że TVP w ramach rekompensaty zgarniać będzie po ok. 1,7-1,8 mld zł rocznie.

Oczywiście do tego dochodzi to, co Polacy wciąż dobrowolnie albo zmuszeni przez komorników płacą w ramach abonamentu oraz publiczna zarabia na reklamach… Nigdy wcześniej Telewizja Polska nie miała takiej kasy do dyspozycji.

Poczta Polska dostanie kosiarkę do abonamentu

Maj 2021 r. Dokładnie dwa lata wcześniej zaczęła się dyskusja, co zrobić z abonamentem RTV (którą cztery miesiące później uciął premier Morawieckiego). Wychodzimy z pandemii, budżet trzeszczy w szwach, mimo to rząd ochoczo zadłuża się, by TVP i Polskie Radio mogły dostać swoją działkę. Ba, robi wszystko, by mogły dostać od Polaków jeszcze więcej.

Jakiś czas temu Ministerstwo Finansów ogłosiło, że od 1 lipca wprowadza zmiany w egzekucji należności publicznoprawnych i uruchamia Elektroniczny Tytuł Wykonawczy. Dzięki niemu za miesiąc ściąganie długów podatkowych, niezapłaconych mandatów, zaległych składek ZUS oraz – oczywiście – abonamentu RTV ma istotnie przyspieszyć.

Głównym założeniem projektu jest usprawnienie komunikacji pomiędzy uczestnikami postępowania egzekucyjnego i odejście od papierowego przesyłania dokumentów. Pozwoli to na oszczędność czasu i środków po stronie wierzycieli, jak i organów egzekucyjnych

– wyjaśnia Ministerstwo Finansów.

I dodaje, że od lipca z ETW będą korzystali wszyscy wierzyciele, w tym Poczta Polska S.A., uprawniona do ściągania zaległych opłat abonamentowych.

Jak widać, premier słowa dotrzymał… xD

Zastanowił się, jak spowodować, żeby abonament był powszechnie płacony, i pewnie teraz, jak masowo zaczniemy dostawać wezwania do zapłaty ze skarbówki i od komorników, pieniądze od Polaków na TVP i Polskie Radio zaczną płynąć szerokim strumieniem.

Jeśli ktoś ma nadal wątpliwości, w jaki sposób Elektroniczny Tytuł Wykonawczy wpłynie na ściągalność abonamentu, niech sobie wyobrazi, że ma wykosić trawnik scyzorykiem. Tnie więc byle jak albo macha ręką i idzie zająć się czymś innym. I nagle dostaje w prezencie nowoczesną kosiarkę… Wiecie, samobieżną jak modne odkurzacze albo elegancki błyszczący traktorek, którym aż przyjemnie się przejechać o tej porze roku…