Newsy

Znowu zmiany w prawie jazdy. Będzie drożej, ale czy bezpieczniej?

Newsy 19.03.2018 251 interakcji
Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz 19.03.2018

Znowu zmiany w prawie jazdy. Będzie drożej, ale czy bezpieczniej?

Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz19.03.2018
251 interakcji Dołącz do dyskusji

Kandydatów na kierowców znów czekają zmiany. Od 4 czerwca 2018 roku w przepisach pojawi się wiele nowych obostrzeń. Czy jednak zmiany w prawie jazdy przyczynią się do zwiększenia bezpieczeństwa na drodze?

Zmiany zostały już uchwalone, wejdą w życie w czerwcu. Będą dotyczyć tych osób, które odbiorą dokument po 4 czerwca 2018 roku. Czyli nie liczy się data zdania egzaminu, o czym warto pamiętać. Zwłaszcza że, znając życie, przed tym terminem ustawi się spora kolejka chętncyh do uzyskania uprawnień.

Ale po kolei. Co się zmieni?

Aż 2 lata ograniczeń

Przez pierwsze dwa lata od otrzymania uprawnień kierowców czeka wiele zmian. Pierwsza to okres próbny, który ma wynieść aż 2 lata od chwili odebrania dokumentu prawa jazdy. Obejmie on osoby, które po raz pierwszy uzyskają prawo jazdy kategorii B.

Okres próbny dotyczył też będzie osób, które straciły uprawnienia do kierowania pojazdami kat. B i odzyskają je po 4 czerwca 2018 r.

Obowiązkowy kurs doszkalający

Z jednej strony jest to na pewno dobra idea, ale dla kierowców oznaczać będzie dodatkowe wydatki. Pomiędzy 4. a 8. miesiącem okresu próbnego kierowca będzie musiał wziąć udział w dwugodzinnym teoretycznym kursie doszkalającym. Zajęcie prowadzić będą wojewódzkie ośrodki szkolenia kierowców. Tematyka obejmie czynniki mające wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, problematykę wypadków drogowych, psychologicznych aspektów kierowania pojazdem i uczestnictwa w ruchu drogowym.

Kierowców czekają kursy doszkalające

Będzie trzeba też odbyć godzinne szkolenie praktyczne, prowadzone przez ośrodki doskonalenia techniki jazdy. Te zajęcia mają uświadomić niebezpieczeństwa wynikające z nadmiernej i niedostosowanej do warunków ruchu prędkości.

Oczywiście jedne i drugie zajęcia są płatne – kurs teoretyczny kosztowa ma do 100 zł, a zajęcia praktyczne do 200 zł.

Szybko nie pojedziesz

Młodych kierowców mają obowiązywać też nowe limity prędkości. Przez pierwsze 8 miesięcy okresu próbnego maksymalna dozwolona prędkość wynosić będzie 50 km/h na obszarze zabudowanym, 80 km/h poza obszarem zabudowanym oraz 100 km/h na autostradzie i drodze ekspresowej dwujezdniowej.

Młodzi kierowcy pojadą wolniej

Ciężej też będą karane wszelkiego rodzaju wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, popełnione przez cały dwuletni okres próby. W przypadku otrzymania mandatu lub skazania prawomocnym wyrokiem sądu, okres próby może być przedłużony o kolejne dwa lata, kierowca zostać skierowany na kurs reedukacyjny w zakresie bezpieczeństwa ruchu bądź na badania psychologiczne.

To nie wszystkie zmiany

Oprócz opisanych zmian, młody kierowca przez pierwsze osiem miesięcy po uzyskaniu prawa jazdy będzie mógł kierować wyłącznie autem oznakowanym z tyłu i z przodu nalepką z symbolem „zielonego listka”.

Również przez pierwsze osiem miesięcy nie będzie można podjąć pracy w roli zawodowego kierowcy.

Czy będzie lepiej?

Tego nie wiadomo. Intencje na pewno są dobre, ponieważ młodzi, niedoświadczeni kierowcy są często sprawcami kolizji i wypadków. Nie można jednak generalizować.

O ile kursy doszkalające wydają się być bardzo dobrym pomysłem, to na pewno uderzą młodych kierowców po kieszeni. Dodatkowe 300 zł to wcale nie jest mało, zwłaszcza dla osób które potrzebują zrobić prawo jazdy by podjąć pierwszą pracę. Z kolei przepis o dodatkowych ograniczeniach wydaje się być dość kuriozalny, zwłaszcza że nawet obecnie obowiązujące przepisy z trudem są egzekwowane. Już widzimy jak policja gania młodzież z zielonym listkiem przekraczającą 100 km/h na autostradzie.

I jeszcze kwestia zielonego listka: jest to anachronizm zakładający że każdy porusza się tylko jednym, własnym samochodem. Młody kierowca nie będzie mógł próbować jazdy innymi pojazdami (co pozwala nabrać więcej doświadczenia), jeśli wszystkie nie będą oklejone „zielonym listkiem”. Ponoć mandat za brak takiej naklejki będzie wynosił do 500 zł. Wyobraźmy sobie sytuację, że młody kierowca musi zastąpić za kierownicą starszą osobę, która np. źle się poczuła. Rusza i po 100 m otrzymuje 500 zł mandatu za brak zielonego listka. Niewątpliwie taka sytuacja mocno wpłynie na jego/jej szacunek do prawa i przepisów. Poza tym co to ma wspólnego z bezpieczeństwem?

Pozostaje nam poczekać i zobaczyć, czy poziom bezpieczeństwa na drogach się zwiększy po 4 czerwca tego roku.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie