Samochody używane

Wielkie wydarzenie, Zenek Martyniuk ma nowego Merca! Mini-przegląd aut dla gwiazdy disco polo

Samochody używane 13.08.2020 215 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 13.08.2020

Wielkie wydarzenie, Zenek Martyniuk ma nowego Merca! Mini-przegląd aut dla gwiazdy disco polo

Michał Koziar
Michał Koziar13.08.2020
215 interakcji Dołącz do dyskusji

Serwisy plotkarsko-celebryckie ogarnął szał. Zenek Martyniuk ma nowego Mercedesa za pół bańki! Fascynujące jak wiązanie sznurowadeł, ale jest okazja do zrobienia niepoważnego zestawienia aut dla gwiazdy disco polo.

Wszystkie serwisy solidarnie piszą o tym, jaki Zenek musi być bogaty, skoro podjął Mercedesa GLE 400d 4MATIC. Wymieniają ceny z katalogów, piszą jak to Zenek musiał dużo zapłacić i zapominają o drobnym szczególe. Na 99 proc. pan Zenek Martyniuk nie kupił tego auta, tylko skorzystał z jakiejś formy finansowania na firmę. Wiele można mówić o gwieździe disco polo, ale na pewno ma głowę do interesów i wie, że płacenie miesięcznej raty jest o wiele korzystniejsze niż kupowanie wozu za pół miliona na własność. Ale kogo to obchodzi, byle przemycić pół bańki w tytule albo leadzie.

Tyle w temacie ploteczek. Kogo obchodzi jakiego Mercedesa miał wcześniej gwiazdor. Zajmijmy się marnowaniem czasu na szybkie sprawdzenie co można kupić, by poczuć się jak gwiazda disco polo z różnych dekad.

Być jak Zenek Martyniuk w latach 90.

Nie wiem czy pamiętacie taki utwór zespołu Akcent z 1999 r. pod tytułem „Mercedesy”. Jeśli nie, to wiele tracicie. Choć sam utwór ma dość… wątpliwe walory muzyczne, niesie ciekawy przekaz co do polskiej popkultury przełomu wieków. To okres, w którym Mercedes był symbolem luksusu, dobrego życia i sukcesu. Nie Audi, nie BMW, nie Lexus. Rolls Royce, Bentley, Porsche? Panie, kto wtedy miał na to kasę. I to właśnie oddaje niezbyt skomplikowany tekst tego utworu.

Jeśli chcecie poznać ten lepszy czas i poczuć się jak gwiazdor disco polo z późnych lat 90. to proponuję, a jakże S-klasę. Jako śpiewak popularny, ale na dorobku, moglibyście wybrać wówczas już kilku-kilkunastoletni model W126. Ładny, w miarę niezawodny, wygodny i co najważniejsze – można go było kupić z dieslem. To ważne. Gwiazdy disco polo zazwyczaj twardo stąpają po ziemi, w przeciwieństwie do przećpanych rockmanów. Dlatego jeśli luksus, to połączony z rozsądnym spalaniem.

Całkiem do rzeczy byłoby W126 ze Stanów Zjednoczonych. Jeśli dobrze pamiętam dolar nie był w latach 90. zbyt drogi, był też moment szału na import zza Wielkiej Wody (choć mogę się mylić i to było w latach 00.) Jeśli Amerykanin z 3-litrowym dieslem za 15 tys. zł nie będzie odpowiedni, to zawsze można postawić na podobny egzemplarz, tylko europejski, za 17 tys. zł.

https://www.plotek.pl/plotek/7,154063,26205680,zenon-martyniuk-sprawil-sobie-nowa-zabawke-to-niebotycznie.html#do_w=53&do_v=116&do_a=357&s=BoxPloImg1
Zrzut ekranu z ogłoszenia.
Autor: Sławek.

A jeśli chcecie się poczuć jak prawdziwy król życia lat 90., prawie tak ważny jak szef mafii pruszkowskiej, to rozwiązanie jest jedno – locha. Mercedes W140 w tamtych altach to było coś. Teraz można co gorsze wersje kupić za czapkę śliwek. Np. 3,5-litrowy turbodiesel, realnie wyglądający przebieg, welurowa tapicerka i auto na pewno nieco już zużyte, ale trzymające się kupy. Cena? 9,5 tys. zł. Może być i taniej, np. za 8,4 tys. zł, z tym samym silnikiem, od handlarza.

Pierwsza dekada XXI wieku, czyli złoty okres disco polo.

Rytmy disco stały się stałym punktem gry we wszystkich mniej ekskluzywnych dyskotekach, nowe zespoły powstawały i rozpadały się, wiele gwiazd nagrało jeden popularny numer i znikło, a w świecie samochodów zaszła ważna zmiana. Pęd do Mercedesów zaczął zmieniać się w fascynacje samochodami grupy VAG. Co by tu kupić prestiżowego, dla gwiazdy? Oczywiście, że Audi A8 z dieslem. Mam też dobrą wiadomość, dla tych, którzy chcą się poczuć jak król disco polo z pierwszej dekady tego wieku – stare Audi A8 z mocnymi klekotami nie są specjalnie drogie. Inna kwestia to oczywiście prawdziwość przebiegów, czy historia wypadkowa, ale kogo to obchodzi. Ma być lans i TDI pod maską.

Za 10,5 tys. możemy wrócić do roku wejścia do Unii Europejskiej z 4-litrowym V8 pod maską i kilkoma mankamentami, które pewnie będą drogie w naprawie. Za 11,5 tys. czeka na nas wóz z 2000 r. z 3.3 TDI, który w opisie zawiera strumień świadomości. Ewentualnie z tego rocznika można się pokusić jeszcze o podobny, drogawy egzemplarz za 15 tys. zł, który podobno nie ma żadnych problemów, a nawet właściciel kolekcjonował faktury. Inna kwestia, że i tak wszystkie te auta zapewne będą skarbonkami bez dna.

https://www.plotek.pl/plotek/7,154063,26205680,zenon-martyniuk-sprawil-sobie-nowa-zabawke-to-niebotycznie.html#do_w=53&do_v=116&do_a=357&s=BoxPloImg1
Zrzut ekranu z ogłoszenia.
Autor: Michał

Dał nam przykład Zenek Martyniuk czym się wozić mamy.

O nie, dotarliśmy do kończącej się właśnie dekady. To oznacza, że wchodzimy na teren młodych aut używanych, których nie dotykam nawet kijem i nie przeglądam ich nigdy na OLX. Poziom tego zestawienia spadnie teraz jeszcze bardziej. Na szczęście zawsze mogę użyć prostego wytrycha – chcesz być jak gwiazda disco polo, kup to co Zenek Martyniuk. Nie mam tu na myśli kolejnego SUV-a w finansowaniu, tylko to, co celebryta nabywa faktycznie za gotówkę. Według pewnego filmu promocyjnego nie są to nowe cacka, tylko klasyczne Mercedesy. Konkretniej 500 SL R107. I to mi się podoba, wynajem do turlania na co dzień, klasyk do jazdy dla przyjemności.

W sumie, to da się nawet kupić auto łudząco podobne do tego nabytego przez celebrytę. Czarny SL500 z twardym dachem za niecałe 52 tys. zł również pochodzi ze Stanów Zjednoczonych i jest nawet pomalowany na ten sam kolor. Jeśli jednak ten wam nie podejdzie, inne z tym silnikiem są już raczej droższe, tak jak np. beżowy Mercedes sprowadzony z Japonii. Kosztuje niemal 100 tys. zł.

Mercedes R107
Zrzut ekranu z ogłoszenia.
Autor: LUXURY AUTO

Wrażenie bycia gwiazdą disco polo gratis. Nie jestem tylko pewien, czy to miłe uczucie. Odpowiedź na to pytanie zna tylko Zenek Martyniuk.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać