Historia

20 lat temu zakończyła się produkcja Fiata 126p. Jego też robiliśmy dużo za długo

Historia 22.09.2020 146 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 22.09.2020

20 lat temu zakończyła się produkcja Fiata 126p. Jego też robiliśmy dużo za długo

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski22.09.2020
146 interakcji Dołącz do dyskusji

Zakończenie produkcji Fiata 126p miało miejsce dokładnie 20 lat temu, 22 września 2000 r. To wtedy z taśmy produkcyjnej sturlały się ostatnie czerwone i żółte Happy Endy.

W sumie to już napisaliśmy o tym aucie wszystko – i my na Autoblogu, i powstały na ten temat książki, jak np. pozycja Przemysława Semczuka pt. „Maluch – biografia”. Nie napiszę Wam dziś niczego nowego i odkrywczego, nie będzie nawet „8 rzeczy, których mogliście nie wiedzieć o Fiacie 126p”.

Tak naprawdę, to „Maluch” był pięćsetką z 1957 r.

Włosi byli mistrzami unieśmiertelniania swoich konstrukcji. Raz coś zrobili i potem to chodziło przez następnych 40 lat albo dłużej. Już w 1972 r. można było sobie zadać pytanie: czy Nuova 500 z 1957 r. aby na pewno jest jeszcze nowoczesna? Oczywiście że nie jest, stwierdzili konstruktorzy Fiata, i obudowali ją nowym nadwoziem oraz nazwali 126. Większy był silnik, wnętrze też trochę urosło i zyskało ładniejszą, plastikową deskę rozdzielczą. Ogólnie jednak anachroniczna konstrukcja z poprzecznym resorem z przodu, żenującym bagażnikiem i mikrosilniczkiem z tyłu pozostała. Dla Europejczyków był to taki trochę niesamochód, trochę tego jeździło poza Włochami, trochę tego przerobili w Niemczech na czterokołowce z dwusuwem, ogólnie raczej bez szału.

zakończenie produkcji Fiata 126p
Ten Maluch stoi za płotem w Warszawie.

Ale na bezrybiu i rak ryba

I na takie samochodowe bezrybie trafił Maluch, do Polski wczesnego Gierka, która wydawała się wychodzić z przaśnych i biednych lat 60., otwierając się na Zachód z wielkimi inwestycjami. Powstała na ten temat książka „Budujemy drugą Polskę. Wielkie inwestycje PRL”. Nie mieliśmy nic, a nagle mieliśmy Malucha. Nie był wcale tani, kosztował 69 tys. zł przy średnich zarobkach dla roku 1973 wynoszących 2,8 tys. zł na miesiąc. Dziś w Polsce średnie wynagrodzenie to 4,9 tys. zł, a więc mówilibyśmy o sytuacji, gdzie najmniejszy samochód na rynku – i jeden z niewielu dostępnych – kosztuje ok. 120 tys. zł. Bardzo dobry przelicznik, to mi się podoba. Zakończenie produkcji Fiata 126p wiązało się też z usunięciem najtańszego nowego auta na rynku: pamiętam wystawione w Hali Wola egzemplarze do wzięcia od ręki za 13,5 tys. zł.

Fiat 126p import
126p wystawiony na amerykańskim Bring A Trailer

Zawsze zastanawiało mnie kilka rzeczy

Z technicznego punktu widzenia to Malucha mam dość opanowanego, miałem dwie sztuki i już wystarczy. Bardziej zastanawiam się nad jego fenomenem z punktu widzenia społecznego. Ciekawi mnie na przykład, ile osób zginęło w wypadkach, w których brały udział Fiaty 126p. Nie był to zbyt bezpieczny samochód nawet jak na rok 1972, o latach 90. już nie wspominając. Albo inny interesujący temat: za jaki procent PKB odpowiadał Maluch jako zjawisko społeczne, tzn. o ile do przodu popchnęła nas ta licencja. Ze wszystkimi przyległościami, tj. produkcja samego samochodu, ale i serwis, i części, i wszelkie aftermarkety, jak turbinka Kowalskiego.

Znacie?

Czy Maluch był rozwojowy?

Chciałem ostatnio znaleźć na OLX czy Otomoto Malucha w wersji BIS. Jestem wielkim fanem tego samochodu, ponieważ jest on właściwie w całości polską konstrukcją, wybitnie zapomnianą i niedocenioną. Wiem, że one się psuły, bo użytkownicy nie dostawali instrukcji jak postępować z chłodzeniem silnika, a było to trochę nietypowe, wiem też że fabryka miała swoje za uszami bo auta wyjeżdżały z nieodpowietrzonym układem chłodzenia. Gdyby nie ta wpadka, to BIS byłby naprawdę genialny. Usunięto podstawową wadę Malucha, tj. brak bagażnika z tyłu i stworzono pełnoprawnego hatchbacka w takim układzie, jak aktualne Renault Twingo III. Niestety, BIS-a robiono krótko, tylko przez 4 lata, bo nie miał już żadnego sensu gdy pojawiło się Cinquecento – w każdym aspekcie jakiś milion razy lepsze od Malucha. Niestety, niezbyt rozwojowego.

fiat 126p wersje limitowane
Maluch Sivler i Black, dziś są warte jakieś miliardy

Całe dzieciństwo spędziłem w Maluchu

Gdyż moi rodzice, mieli – wielkie zaskoczenie – właśnie Malucha. Był w kolorze BURGUNDOWYM, co oznaczało ciemną wiśnię i miał tablice WIB, co oznaczało Warszawę-Śródmieście. Gdybym wtedy wiedział to, co wiem teraz, to bym mówił „zostawmy go na pamiątkę”, a że gdy się go pozbywaliśmy to byłem pryszczatym nastolatkiem, to cieszyłem się że Malucha zastąpiło po prawie 10 latach upalania czerwone Renault Clio I generacji. Wydawało mi się ono czymś szokująco wspaniałym. Zwłaszcza na tle tego, że Malucha, mimo młodego wieku, nieraz musiałem popychać żeby zapalił. Nigdy nie było wiadomo, czy dojedzie się na miejsce. Samych awarii unieruchamiających pojazd z nagła pamiętam trzy, z tego jedna wiązała się z eksplozją w komorze silnika. To było jakieś!

Maluch w Chinach

W Polsce jest już muzeum Fiata 126p

Znajduje się w Bielsku-Białej. Niewielkie, mogliście o nim nie wiedzieć, tak jak ja do niedawna. Na pewno się doń wybiorę. Jest też parę prywatnych kolekcji z Maluchami i elegancka wystawa w Warszawie na terenie FSO z dużym działem Maluchowym. Tak sobie myślę, że przejażdżka Maluchem powinna być obowiązkowa dla każdego, kto urodził się już po upadku PRL i nie miał okazji jeździć tym samochodem jako normalnym środkiem transportu. Wtedy wszystkie narzekania na głośność, kiepskie materiały i prowadzenie czy awaryjność aut współczesnych wydadzą się śmieszne.

fiat 126p tuning wtrysk
Silnik Malucha przerobiony na wtrysk paliwa

A Fiat 126p żyje dalej

Na Kubie jest ich nadal ponoć 10 tys. sztuk. Tyle było w 2017 r., kiedy odwiedziłem tę wyspę. Polsky albo Polaquito też jest tam najtańszym samochodem, jaki można sobie prywatnie kupić. Z częściami jest dramat, Kubańczycy przyjmą wszystko co pasuje do Malucha, a jak nie pasuje, to sobie przerobią. Narzekają tylko, że niektóre zamienniki produkują Chińczycy i są takiej jakości, którą można tylko określić jako „4 dni max”.

zakończenie produkcji fiata 126p
Przyczajcie tę piastę na 3 śruby. Silnik pewnie od Peugeota. Fot. Majka

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać