Relacje

Na południe od Nowej Zelandii leży wyspa Rakiura, a na niej miasteczko Oban. Są w nim tylko graty

Relacje 06.06.2021 560 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 06.06.2021

Na południe od Nowej Zelandii leży wyspa Rakiura, a na niej miasteczko Oban. Są w nim tylko graty

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski06.06.2021
560 interakcji Dołącz do dyskusji

Stewart Island lub Rakiura: tak nazywa się wyspa na południe od Nowej Zelandii. Jest na niej jedno miasteczko: Oban. Motoryzacyjny czas zatrzymał się tam jakieś 20 lat temu.

Bardzo lubię krajobraz motoryzacyjny wszelkich małych wysp, a szczególnie tych oddalonych od cywilizacji. Przeważnie czas użytkowania samochodu jest tam znacznie wydłużony, ponieważ kosztowny import aut znacznie podnosi ich cenę. Takie wyspy rzadko są bardzo bogate, więc ogólnie jeździ się tam samochodami, dopóki się nie rozpadną. Pomijam Kubę – motoryzacyjny skansen świata, gdzie graciarnia występuje z innych powodów. Ale już taka włoska Lampedusa, szwedzki duński Bornholm czy rozmaite wyspy Oceanu Spokojnego potrafią zachwycić niespodziewanymi motoryzacyjnymi znaleziskami. Z tego co wiem, na Malcie ktoś dalej jeździ Isuzu Florian w wersji kombi i to z dieslem. Oczywiście czerwonym, ponieważ św. Florian to patron straży pożarnej.

Wyspa Rakiura u wybrzeży Nowej Zelandii ma powierzchnię 1746 km2, a zamieszkuje ją 408 osób

Praktycznie wszyscy mieszkają w miasteczku Oban na wschodnim wybrzeżu, gdzie można dopłynąć promem z miasta Invercargill na południowej wyspie Nowej Zelandii. Wcześniej na południu Rakiury istniała jeszcze osada Port Pegasus, ale została już dawno opuszczona. Nazwać „Oban” miasteczkiem to i tak szumne określenie. To parę ulic na krzyż i parę domków na krzyż. I jakieś parędziesiąt samochodów, które oczywiście dla nas są tu najciekawsze.

Normalnie w Nowej Zelandii krajobraz motoryzacyjny jest bardzo spójny. Są po prostu same względnie świeże auta japońskie, głównie Toyoty i Mazdy. Mazda trójka i Corolla zaludniają, czy też zasamochodowiają ulice Wellington i Christchurch. Oprócz tego występują busy – Hiace – i pickupy, najczęściej Toyoty, Mitsubishi i Isuzu. I to zasadniczo wszystko. Z tym że w głównej części Nowej Zelandii te auta są raczej nowoczesne. A na wyspie Rakiura wygląda to tak, jakby ostatnią partię aut zaimportowano tam w 2000 r. i od tej pory na wyspę nie przyjechało nic nowego. Zapraszam więc na mini-miks. Uwaga: to są zdjęcia z 2021 r.!

Naszą wycieczkę zaczniemy od Jaguara XJ. To nie ostatni brytyjski klasyk na tej wyspie.
Natomiast klasycznych Mitsubishi jest cała masa. Oto pierwsze z nich: Galancik.
Rok 1999 dzwonił
Jestem niesamowicie ciekaw jaka to marka. Obstawiam Holdena.
To oczywiście typowy Mazdoford. Służy do wożenia łódek do wody.
Rok 1999 dzwonił, odebrał rok 1992
Nissan Navara, pokazywany codziennie
Najlepsza Corolla E9 jaka powstała
wyspa rakiura
Jest i L300 4×4. Ludzie tęsknią za tym samochodem.
Uwaga, śmieciarka jedzie.
wyspa rakiura
Ford Courier, czyli Mazda w przebraniu
Zasłaniać tablice? A komu to potrzebne? Tu się wszyscy znają.
wyspa rakiura
Hiace ze snorkelem, to mi się podoba.
Ma coś w sobie. Tę prawdziwość.
wyspa rakiura
Jedyny Jeep jakiego znalazłem. Właściciel chyba nie może nigdzie dostać prawej tylnej szyby.
wyspa rakiura
Klasyczne Mitsubishi nr 2 – Space Wagon
Klasyczne Mitsubishi nr 3 – Lancer kombi
wyspa rakiura
Fiat 500 na kołach od Malucha gdzieś na końcu świata. Wspaniałe.
wyspa rakiura
Kolejny klasyczny Ford, który jest Mazdą. To jakiś Laser czy coś tego typu.
Nie spodziewałem się, że na tej wyspie jest Metro!
wyspa rakiura
Komuś wyrosły dwa Daihatsu pod lasem
wyspa rakiura
Ciekawe czy zgadniecie markę tego pojazdu. Możecie być zaskoczeni.

No, to już wiem dokąd muszę jechać na następne wakacje. Do Dzbądza, bo na Rakiurę raczej nie dam rady.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać