Porady / Felietony

Akcja policji pokazuje, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, że codziennie łamiemy przepisy

Porady / Felietony 09.07.2021 409 interakcji

Akcja policji pokazuje, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, że codziennie łamiemy przepisy

Paweł Grabowski
Paweł Grabowski09.07.2021
409 interakcji Dołącz do dyskusji

Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych to jeden z najniebezpieczniejszych manewrów drogowych. Niesie za sobą ogromne ryzyko. Pewna akcja policji udowodniła, że większość kierowców nie zdaje sobie sprawy z tego, że robi to codziennie. 

Policyjne akcje ukierunkowane na pokazanie konkretnego problemu mają swoje pozytywne strony. Potrafią uwypuklić pewne problemy, o których większość z nas nie zdawała sobie sprawy, że istnieją. Ostatnio w Bydgoszczy policja za pomocą drona czuwała nad bezpieczeństwem pieszych. Zarejestrował kilka powszechnych naruszeń bezpieczeństwa, czyli nieustąpienie pierwszeństwa pieszym, omijanie samochodu, który zatrzymał się, żeby przepuścić pieszego. Naganne i bardzo niebezpieczne. Ale na poniższym filmie widać inne powszechne naruszenie przepisów, o którym większość z nas nie słyszała i nie zdaje sobie sprawy z tego, że je popełnia. Mowa o wyprzedzaniu na przejściu dla pieszych na drogach wielopasmowych.

Pamiętam, jak sam jakieś 10 lat temu dowiedziałem się z pewnego programu w telewizji, że taka jazda to wyprzedzanie na przejściu dla pieszych. Na początku myślałem, że eksperta, który o tym mówił, zwyczajnie przypiekło słońce, więc opowiada głupoty. Dopiero po lekturze prawa o ruchu drogowym okazało się, że to ja jeździłem źle.

Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych na drogach wielopasmowych to codzienność

Na pierwszy rzut oka trudno się temu dziwić. Każdy kierowca jedzie swoim pasem, własnym tempem, czasem jedzie szybciej niż samochód na sąsiednim pasie, więc w świetle przepisów dochodzi do wyprzedzania. Policja zobrazowało to poniższą grafiką:

Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych
Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, źródło: KMP w Bydgoszczy
Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych
Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, źródło: KMP w Bydgoszczy

Taki manewr kończy się mandatem, jeżeli tylko w okolicy znajduje się policja. Ukarany kierowca jest zazwyczaj zaskoczony, bo we własnej opinii nie zrobił niczego złego. W końcu to są dwa pasy ruchu w tym samym kierunku. Nikt nie używa kierunkowskazu, nikt nie zmienia pasa ruchu. A przepis art. 26 ust. 3 ustawy prawo o ruchu drogowym jest jasny i precyzyjny:

Kierującemu pojazdem zabrania się:
1) wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
2) omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

Trzeba uważać, bo można szybko pożegnać się z prawem jazdy. Wyprzedzanie na przejściu kosztuje 10 pkt karnych i 500 zł. Można powiedzieć, że każdego dnia miliony kierowców w Polsce nawet nie wiedzą, jak bardzo ryzykują podczas takiego manewru. Dlatego dla bezpieczeństwa swojego i innych warto zdjąć nogę z gazu przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych. Nic nas to nie kosztuje, a może nam pomóc dłużej cieszyć się możliwością legalnego prowadzenia samochodu.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać