Wiadomości

Wirus zatrzymał sprzedaż nowych samochodów we Francji. Spadek o ponad 72 proc.

Wiadomości 01.04.2020 40 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 01.04.2020

Wirus zatrzymał sprzedaż nowych samochodów we Francji. Spadek o ponad 72 proc.

Adam Majcherek
Adam Majcherek01.04.2020
40 interakcji Dołącz do dyskusji

W porównaniu z marcem 2019 liczba rejestracji spadła o 72,25 proc.

W marcu ubiegłego roku Francuzi zarejestrowali 225 818 nowych samochodów osobowych. W tym – 62 668, czyli prawie o 3/4 mniej. Przyczyna jest oczywista – to ograniczenia związane z próbą opanowania pandemii. 

Od 16 marca we Francji panują ścisłe obostrzenia.

To oznacza, że wiele punktów sprzedaży, również salonów samochodowych, zostało zamkniętych. I w związku z tym, że lockdown potrwa co najmniej do połowy kwietnia, nie ma perspektyw na poprawę sytuacji w najbliższych dniach.

W stosunku rocznym na koniec marca wynik pogorszył się od 34 proc.

W pierwszym kwartale 2019 r. Francuzi kupili 553 335 nowych osobówek. Do końca marca 2020 – 364 679 szt. 

Wszystkie koncerny zaliczyły ogromne spadki.

Grupa PSA skończyła marzec na poziomie o 73 proc. niższym niż rok temu. Najwięcej stracił Opel – 89,6 proc. W Grupie Renault spadek zatrzymał się na poziomie 71,6 proc. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w Grupie VW – różnica wyniosła aż 78,9 proc., najwięcej stracił Seat 81,5 proc. Ogromne straty odnotował też Ford (-80 proc.), FCA (-82 proc.) i Suzuki (-87,8 proc.). Niewiele mniej straciły marki Nissana (-75 proc., ktoś nawet kupił jedno Infiniti), Mercedesa (-74 proc.) i BMW (-62 proc.) Toyota do spółki z Lexusem straciły 58 proc. a Hyundai z Kią – 55 proc. 

W zestawieniu jest kilka ciekawostek.

W trzecim miesiącu ubiegłego roku we Francji zarejestrowano 278 szt. Porsche, w tym – 237, czyli o zaledwie 15 proc. mniej. Mimo kryzysu wciąż zarejestrowano 3 Lamborghini i 4 Bentleye (odpowiednio o 60 i 70 proc. mniej niż rok temu). W marcu 2019 nie zarejestrowano ani jednego Rolls-Royce’a, w tym – aż dwa. Nie ma co jednak wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Mówimy o rejestracjach samochodów, które zwykle są budowane na zamówienie klientów, a sam proces zakupu przebiegał pewnie co najmniej kilka miesięcy wcześniej, gdy o COVID-19 jeszcze nikt nie słyszał.

W najbliższych dniach powinniśmy poznać wyniki z całej Europy.

Zapewne będą podobne, do tych z Francji. I wygląda na to, że w kwietniu nie będzie lepiej. Analitycy wspominani przez serwis Autonews dziś zapowiadają, że w 2020 sprzedaż nowych samochodów spadnie o 20 proc, z zaznaczeniem, że to jeszcze zależy od tego, ile potrwa obecny lockdown. Producenci przestawiają się na produkcję sprzętu medycznego i wobec braku zainteresowania ze strony klientów, są coraz ostrożniejsi w zapowiadaniu terminów wznowienia produkcji. Póki co do pracy wracają tylko Chińczycy. 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać