Bezpieczeństwo ruchu drogowego

W kategorii nieudolnych prób wymuszeń odszkodowania ten kierujący osiągnął mistrzostwo

Bezpieczeństwo ruchu drogowego 16.09.2022 2805 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 16.09.2022

W kategorii nieudolnych prób wymuszeń odszkodowania ten kierujący osiągnął mistrzostwo

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski16.09.2022
2805 interakcji Dołącz do dyskusji

Rozpędź się, wpadnij na rondo i uderz w samochód, który na tym rondzie od dawna jest, próbując je opuścić najbliższym zjazdem. Potem powiedz, że to jego wina. XD do potęgi XD.

Dawno nie widziałem filmu z rejestratora z tak zaskakującym twistem. Po tytule spodziewałem się zupełnie czegoś innego, na przykład tego że kierujący czarnym Oplem zatrzymał się na rondzie, a potem z impetem cofnął, żeby uderzyć w stojący za nim pojazd. Tak się robi dość często. Ale nie!

Kierujący Oplem zupełnie legalnie wjechał na rondo

Od momentu wjazdu przez niego na rondo do momentu uderzenia upłynęły prawie 4 sekundy. Jeśli założyć, że na rondzie inne pojazdy poruszają się przeważnie z prędkością 20-30 km/h, to przez 4 sekundy każdy zdążyłby zahamować, nawet jeśli musiałby wyjść z samochodu i zatrzymać go własnymi rękami. Tymczasem dzieje się zupełnie inaczej, na rondo wpada rozpędzony Citroen i wbija się w Opla. Dlaczego, cóż za szalony pomysł? Uwierzyłbym, że kierowca zasłabł, gdyby nie to, że intensywnie trąbi. Pomijam już jego zaskakująco dużą jak na rondo prędkość, ale raczej widział że przed Oplem są jeszcze inne auta czekające na zjazd z ronda – kiedy miał zamiar rozpocząć hamowanie?

Jeśli to próba wymuszenia odszkodowania, to daję jej -2 w skali od 1 do 10

Gdzie 1 to zachowania pokazane w tej kompilacji, a 10 – wszystkie wymuszenia odszkodowań, które nie wyszły na jaw i zostały opłacone przez towarzystwa ubezpieczeniowe na rzecz wymuszającego. Tu problem jest taki, że nawet gdyby nikt tego nie nagrał, to i tak jest duża szansa, że policja przypisałaby winę kierującemu Citroenem. Nie został uderzony przez inny samochód, a uderzył w samochód, który już całkowicie i od dawna był na rondzie. O żadnym wymuszeniu nie było tu mowy. W dodatku zbliżał się do zjazdu z ronda, pokonał już większość trasy w ruchu okrężnym i mógł się spodziewać, że przy zjeździe z ronda będzie kolejka pojazdów. Ciekaw jestem jak skończyła się rozmowa z policją i czy funkcjonariusze obejrzeli nagranie z rejestratora.

Potencjalnym wymuszającym przypomnę: jeśli wasze wymuszenie wyjdzie na jaw, nie przyjmiecie mandatu a potem sąd uzna, że sami umyślnie doprowadziliście do kolizji, to nie tylko zostajecie z własną szkodą, której nie pokryje AC, ale też zapłacicie sami za uszkodzenia drugiego pojazdu. To może być bardzo dużo pieniędzy, np. 80 tys. zł za parkingową obcierkę w Porsche Cayenne. Wasza decyzja.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać