Wiadomości

Polacy zaostrzają badania techniczne, Brytyjczycy rozważają rezygnację z nich

Wiadomości 31.07.2018 106 interakcji
Michał Wawszczak
Michał Wawszczak 31.07.2018

Polacy zaostrzają badania techniczne, Brytyjczycy rozważają rezygnację z nich

Michał Wawszczak
Michał Wawszczak31.07.2018
106 interakcji Dołącz do dyskusji

Centrum Adama Smitha (CAS) w Wielkiej Brytanii proponuje likwidację okresowych i obowiązkowych przeglądów technicznych. Zły stan techniczny samochodów nie jest co prawda główną przyczyną wypadków, ale czy nie jest tak właśnie dzięki obowiązkowym badaniom?

Centrum Adama Smitha opracowało raport, który neguje ideę obowiązkowych przeglądów technicznych. Według autorów procedury są przestarzałe, zostały tylko nieznacznie zmodyfikowane od lat 50. XX w., a zły stan techniczny jest przyczyną zaledwie 2 proc. wypadków.

Nie ma dowodów na to, że badania techniczne poprawiają bezpieczeństwo – uważa Alex Hoagland, autor raportu.

W dokumencie przeczytamy również, że w ciągu ostatnich 10 lat liczba śmiertelnych ofiar wypadków samochodowych w Wielkiej Brytanii spadła o 57 proc. Miał się tego przyczynić coraz wyższy poziom bezpieczeństwa samochodów samych w sobie.

Do ponad 65 proc. wypadków w Wielkiej Brytanii dochodzi z winy kierowców, najczęściej jest to jazda z nadmierną prędkością, pod wpływem alkoholu lub bez zapiętych pasów – żadnej z tych przyczyn nie eliminują badania techniczne – uważają przedstawiciele CAS.

Z drugiej strony słychać głosy przeciwników likwidacji obowiązkowych przeglądów. Ponad 1/3 pojazdów nie przechodzi badania technicznego za pierwszym razem. To pokazuje, że ten obowiązek ma sens – pozwala wyłapać niesprawności i zmusza kierowców do większej dbałości o swoje samochody.

Brytyjczycy wydają około 250 mln funtów rocznie na przeglądy swoich samochodów. Badania takie są obowiązkowe w całej Unii Europejskiej, ale w innych częściach świata prawo nie zawsze jest tak restrykcyjne.

Kto nie musi mieć przeglądu?

Najciekawiej sytuacja wygląda w Stanach Zjednoczonych, gdzie decyzje podejmują władze stanowe. W 11 stanach stan techniczny nie jest w ogóle sprawdzany, w innych sprawdza się tylko skład spalin, a jeszcze inne wymagają corocznych przeglądów.

Na stacje kontroli pojazdów nie trzeba jeździć m. in. w Brazylii i na Ukrainie, ale oba kraje zdecydowały się wprowadzić obowiązkowe badanie od 2019 r. Podobnie postąpiła Gruzja, nakazując obowiązkowe kontrole od stycznia br. W RPA przeglądy wymagane są jedynie, gdy samochód zmienia właściciela. Interesująco wygląda sytuacja na Białorusi, gdzie ponad połowa zarejestrowanych pojazdów nie ma ważnego badania technicznego. Mandat za jego brak jest niższy niż koszt badania i kierowcy nagminnie oszczędzają w ten sposób.

To nie jest dobry pomysł

Brexit pozwoli Brytyjczykom podjąć własną decyzję niezależnie od UE. Jednak moim zdaniem proponowane zmiany nie są dobrym pomysłem. Zajdę sobie sprawę, że przepisy mogą nie przystawać do codzienności, jednak całkowite odejście od kontrolowania stanu technicznego pojazdów to krok wstecz. I chociaż zdaniem redaktora prowadzącego każdy we własnym interesie zadba, by jego auto hamowało jak należy, to ja już nie jestem tego taki pewien.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać