Relacje

8 najciekawszych samochodów z Warsaw Oldtimer Show, ale bez Mercedesów i BMW

Relacje 11.05.2019 65 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 11.05.2019

8 najciekawszych samochodów z Warsaw Oldtimer Show, ale bez Mercedesów i BMW

Michał Koziar
Michał Koziar11.05.2019
65 interakcji Dołącz do dyskusji

W ten weekend w Nadarzynie pod Warszawą odbywają się targi Warsaw Oldtimer Show. Wszystkie edycje były znane z nadreprezentacji aut marek Mercedes i BMW. Wobec tego przygotowując przegląd najciekawszych samochodów utrudniłem sobie zadanie i zdecydowałem się omijać tych niemieckich producentów.

O ile Autonostalgia ma raczej charakter wystawy eksponatów, na WOS czułem się jak na giełdzie typu Słomczyn. Zdecydowana większość stoisk należała do firm zajmujących się handlem klasykami. W związku z tym niemal wszystkie auta miały kartki z cenami lub choć numer kontaktowy za szybą. Nie istniał jakikolwiek zamysł ogólny, pojazdy były kompletnie przemieszane, ale to w zasadzie mi nie przeszkadzało. Potraktowałem to jak niedzielne odwiedziny na giełdzie, tylko takiej z zaskakująco pięknymi i interesującymi ofertami. Niektórzy ludzie nawet wsiadali bez pytania do wystawionych aut, zupełnie jak na Słomczynie.

warsaw oldtimer show
Zrobiło się mocno giełdowo.

By w pełni wczuć się w klimat poszedłem na znajdujący między halami niewielki Oldtimerbazar, gdzie przejrzałem ofertę stoiska z częściami do samochodów z FSO, wziąłem numer kontaktowy na przyszłość i kupiłem sobie niedrogi breloczek z logiem Polskiego Fiata. Przyda się do kluczyków jak skończę remont. W drugim przejściu między halami znajdowała się strefa gastronomiczna, z piwem i grillami. Zjadłem pieczonego ziemniaka i już byłem gotowy by szukać najciekawszych aut. To co zobaczyłem nie było rewelacyjne, ale też nie zmarnowałem czasu. WOS nie jest może obowiązkową imprezą dla każdego miłośnika motoryzacji, ale warto się tam wybrać.

warsaw oldtimer show
Pozytywna festynowa atmosfera.

Samochody z giełdy Słomczyn Warsaw Oldtimer Show

Podczas tegorocznych targów w PTAK Expo inwazja Mercedesów była wręcz groteskowa. Na oko stanowiły 50 proc. wystawionych aut. Pod koniec zwiedzania przed oczami mieniły mi się gwiazdy i miałem wrażenie, ze cały czas ktoś do mnie celuje. BMW też było mnóstwo, ale o dziwo nie aż tyle, bym miał ich dość. Trudno, i tak nie umieściłem żadnej w zestawieniu.

Dobrze, dość czczej gadaniny, pora przyjrzeć się samochodom. Niestety, wycinając Mercedesy i BMW nie miałem zbyt dużego wyboru. Postarałem się więc wybierać auta niekoniecznie najwięcej warte, ale za to nietypowe z różnych powodów.

8. Fiat 2300 Coupe.

W zasadzie ten samochód umieściłem tu głównie dlatego, że pożądam jego silnika. To 6-cylindrowa jednostka 2.3 w układzie OHV. Wygląda jak powiększony silnik ze 125p i w pewnym sensie nim jest. Pochodzi z tej samej generacji motorów co 1.3 i 1.5 montowane w Dużych Fiatach. Dzięki temu stosunkowo łatwo można go zamontować w Polonezie lub Kredensie. Ależ bym to swapował do swojego 125p.

Odkładając chore pomysły na bok, podkreślę że Fiat 2300 Coupe to po prostu nietypowy klasyk. Choć stylistyka nie wyróżnia się w jakiś znaczący sposób, trzeba mu jednak oddać, że jest rzadki. To jak na swoje czasy, czyli lata 60., to całkiem ekskluzywne i szybkie coupe.

warsaw oldtimer show

7. Żuk Smutek

Tak, Żuk sam w sobie nie jest zbyt fascynującym autem. Ale już w tam prawdziwym, życiowym stanie, jest w stanie wzbudzić sympatię. Kiedy okazuje się, że to rzadki tzw. smutek, czyli model ze starym przodem – można już chwilę mu się poprzyglądać. Połączenie tych dwóch rzeczy z tym, że ktoś nim jeździ na Złombol sprawia, że zasługuje na miejsce w zestawieniu. Używanie zapewne ponad 50-letniego, niewyremontowanego auta do wypraw na drugi koniec Europy zasługuje na duży szacunek.

warsaw oldtimer show

6. Tarpan 239 D

To auto wziąłem do zestawienia głównie dlatego, że darzę je jednocześnie miłością i nienawiścią. Fascynuje mnie to jak jest beznadziejnie wykonane. Nic w nim do siebie nie pasuje. Blacha to fale Dunaju. Do tego ktoś postanowił, że pod maskę trafi diesel z traktora. Dzięki temu wrażenia akustyczne mogą doprowadzić kierowcę do myśli samobójczych. To wręcz legendarnie beznadziejne auto. Właśnie dlatego chciałbym mieć takiego Tarpana.

warsaw oldtimer show

5. Fiat 125p Coupe

To chyba najbardziej udana przeróbka Dużego Fiata. Czerwony lakier, ograniczona liczba detali, obniżone zawieszenie i felgi – to już wystarczy, by zwrócić uwagę na tego Fiata 125p. Trzeba dodać do tego świetnie wykonaną przeróbkę na 2-drzwiowego sedana i montaż mocarnego silnika R32. Na deser lepsze hamulce, zawieszenie i bogatsze wyposażenie. Świetny projekt.

warsaw oldtimer show

4. Mitsubishi Lancer Celeste

Wiedzieliście, że coś takiego w ogóle istniało? Ja też nie. To przedliftowy egzemplarz coupe zbudowanego na bazie Lancera pierwszej generacji, który jest znany z sukcesów w sporcie motorowym, m. in. Rajdzie Safari. Celeste wprowadzono na rynek w 1975 r. W środku można znaleźć jasną tapicerkę w kratę, która mnie urzekła. Jak z babcinego fotela. Co ciekawe, to niewielkie coupe to przykład wspaniałego badge engineeringu. Można je było zależnie od rynku kupić jako Dodge’a lub Plymouth’a Arrow oraz Chryslera Lancer Celeste.

warsaw oldtimer show

3. Fiat 500 Topolino kabriolet.

To de facto odświeżona wizualnie wersja przedwojennego małego auta, wprowadzonego na rynek w 1936 r. W czasach, kiedy wszedł na rynek, był jednym z najmniejszych samochodów na świecie. Zdecydowanie nie jest częstym widokiem w Polsce, ale zasługuje na uwagę jako poprzednik legendarnej pięćsetki i uwielbianego przez Polaków Malucha.

warsaw oldtimer show

2. Opel Blitz B

Lubię nietypowe klasyki, zwłaszcza użytkowe. Pośród nich najlepsze są samochody użytkowe, a już komplet składający się z zabytkowej lawety wiozącej i załadowanego na nią oldtimera to świetny widok. Wobec tego nie mogłem pominąć Opla Blitza z Warszawą Kombi na pace. Ostatni dostawczak noszący to samo miano, co najpopularniejsza ciężarówka Wehrmachtu już sam w sobie jest nietypowy. Dobór ładunku również jest bardzo dobry. W końcu Warszawa ma wiele wspólnego z przedwojennymi konstrukcjami Opla.

warsaw oldtimer show

1. Chausson AH 48

To zdecydowanie najciekawszy pojazd na tej wystawie. Jeden z niewielu zachowanych autobusów Chausson. Legenda warszawskiej komunikacji miejskiej lat 50. i późnych 40. Pojazd produkcji francuskiej, który był wraz ze swoim krewnymi jedną z pierwszych oznak normalności w zniszczonej w czasie wojny stolicy. Można było do niego wejść w towarzystwie członka klubu miłośników komunikacji miejskiej i dosłownie dotknąć historii.

warsaw oldtimer show

Na zakończenie jeszcze 2 ciekawostki. Balon ochronny dla klasyka. Jeśli traktujesz swój wóz jak dziedzictwo ludzkości, które nie może się nawet zakurzyć albo być narażone na wilgotne powietrze, możesz kupić sobie coś takiego. Na targi też się przyda, nikt nie będzie wsiadał do twojego auta.

warsaw oldtimer show

Jeśli oprócz starych aut interesujecie się też nowinkami technologicznymi, pamiętajcie, że równolegle odbywają się w Nadarzynie także targi Electronics Show. Według informacji wywieszonej przy kasie bilet na Warsaw Oldtimer Show uprawnia też do wejścia na drugie targi, więc warto skorzystać.

 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie