Wiadomości

Oko w oko z Volkswagenem Golfem VIII. Dokładnie go obejrzałem i (prawie) wszystko o nim wiem

Wiadomości 24.10.2019 150 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 24.10.2019

Oko w oko z Volkswagenem Golfem VIII. Dokładnie go obejrzałem i (prawie) wszystko o nim wiem

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk24.10.2019
150 interakcji Dołącz do dyskusji

Nareszcie: mogę napisać o wszystkim, co widziałem i słyszałem podczas prezentacji ósmej generacji Volkswagena Golfa. Czuję ulgę, bo już nie mogłem wytrzymać!

Początkowo nowy Golf miał zostać pokazany podczas salonu we Frankfurcie. Premierę jednak przełożono. Jaki był oficjalny powód? Tego chyba nie podano, ale jestem przekonany, że tak naprawdę chodziło o „zrobienie miejsca” ID.3. Zadbano, by nowy Golf nie kradł show „elektrykowi”. Dlatego w kilkanaście dni po Frankfurcie poleciałem na ekskluzywny pokaz Golfa VIII do Niemiec. Zaklejono mi obiektywy aparatów w telefonie i laptopie, a później zaproszono do sali, w której po chwili opadła płachta z pierwszego egzemplarza.

VW Golf 8

Nie lubię, gdy ktoś psuje mi niespodzianki…

…ale muszę przyznać, że zdjęcia szpiegowskie i wizualizacje, które widziałem wcześniej sprawiły, że widok „oficjalnego” egzemplarza w ogóle mnie nie zaskoczył. Wygląda tak, jak się tego spodziewałem. Poza tym – to przecież Golf! Na co liczyłem? Na rewolucję? W takim razie wybrałem zdecydowanie zły adres.

VW Golf 8

Golf numer osiem wygląda więc jak… Golf. Od razu można poznać, jaki to model. Trzeba przyznać, że jest jednak optycznie niższy, dłuższy i szerszy od poprzednika. Optycznie: bo jeśli chodzi o cyferki, są dość zaskakujące. Nowa generacja mierzy co prawda 4284 mm, czyli o 29 mm więcej od poprzedniej. Jej wysokość (1456 mm) i szerokość (1789 mm) są jednak mniejsze niż w starszym modelu. O 1 mm (do 2636 mm) zmalał też rozstaw osi.

VW Golf 8

Jeśli chodzi o przód, jest miły dla oka. Mocno schodząca linia maski wygląda nieźle i dobrze wpływa na (rekordowo niski) współczynnik oporu powietrza. Ktoś na sali powiedział mi jednak, że front Golfa kojarzy mu się trochę z poprzednim Aurisem. Rzeczywiście, coś w tym jest. Do końca imprezy nie mogłem pozbyć się tego wrażenia.

VW Golf 8

Jeszcze w kwestii stylistyki: niestety, wygląda na to, że wraz z debiutem nowej generacji Golfa do lamusa odchodzi mój ulubiony lakier z Volkswagenów, czyli Kurkuma (to ten złoty, znany też np. z Arteona). Nowy, silnie promowany lakier widoczny na niektórych zdjęciach jest bardziej… limonkowy. Nie trafia w mój gust.

VW Golf 8

Co więcej warto pisać o wyglądzie Golfa? Chyba już nic: niech każdy obejrzy zdjęcia i wyrobi sobie własną opinię. Ja czekam jeszcze tylko na to, by sprawdzić, jak narysowano wersję kombi. Na pokazie odsłonięto wyłącznie hatchbacka.

VW Golf 8

Zapraszam do środka.

Po wizycie we wnętrzu ID.3 na targach we Frankfurcie wiedziałem już mniej więcej, czego się spodziewać. Dokładniej: wiedziałem, że sponsorem projektu kokpitu Golfa będzie hasło „ekran dotykowy”.

VW Golf 8

Deska rozdzielcza jest więc minimalistyczna. Nie jest tak, że nie ma żadnych klasycznych, fizycznych przycisków: są, ale głównie po lewej stronie od kierownicy. Za ich pośrednictwem steruje się np. podgrzewaniem tylnej szyby i światłami.

VW Golf 8

Pod ekranem też kryją się przyciski, ale ich działanie jest specyficzne. Służą do zmiany temperatury i głośności radia. Przesuwa się po nich palec. To wymaga przyzwyczajenia, ale właściwie jest całkiem wygodne. Dobrze, że są: przeniesienie wszystkiego na ekran dotykowy byłoby przesadą.

VW Golf 8

Jak działa sam system multimedialny? Płynnie. Ma logicznie rozmieszczone i duże ikony. Najważniejsze nowości są dwie: po pierwsze, mowa o… systemie rozpoznawania mowy. Wzorem konkurencyjnych systemów, Golf może zareagować np. na komendę „jest mi zimno” albo „zjadłbym steka”. Podczas pokazu gadałem do niego po angielsku i sporo rozumiał.

VW Golf 8

Po drugie, pojawiła się tu obsługa gestami. Tak jak w każdym systemie tego typu, z którym miałem do czynienia, nie działa idealnie. Gdy stwierdziłem, że trochę pomacham rękami, najpierw Golf idealnie wyłapał moje zamiary. Po chwili – mimo że wykonywałem taki sam ruch – przestał to robić. Później znowu było dobrze. No cóż, taki jest urok tego gadżetu, niezależnie od marki auta.

VW Golf 8

Czekam na wersję bazową.

Najskromniejsza odmiana będzie nosić nazwę… Golf. Oprócz niej, pojawią się też: Life (ukierunkowana na komfort), R-Line (wiadomo, sport) i Style (luksusowa). Ciekawe, jak będzie wyglądała najtańsza, z (zapewne) mniejszym ekranem i (prawdopodobnie) klasycznymi wskaźnikami.

VW Golf 8

Zanim przejdziemy do omawiania tylnej części kabiny, jeszcze jedna uwaga: w wersji z automatyczną skrzynią biegów lewarek zmiany przełożeń jest bardzo mały i krótki. Ktoś tu chyba zapatrzył się na wnętrze Porsche 911. Jaki jest efekt? Szczerze mówiąc: taki sobie. Choć cały kokpit jest całkiem ładny i porządnie wykonany. Plastiki i ich spasowanie są zadowalające. Jak to w Golfie.

VW Golf 8

Jak siedzi się z tyłu?

Pora na szybką zgadywankę dla czytelników. Pytanie za sto punktów: ile mam wzrostu? Brawo, wygraliście. Tak jak wielokrotnie wspominałem (co zdążyli już zauważyć niektórzy komentujący), mierzę 1,85 m. To oznacza, że w niektórych wozach czuje się już klaustrofobicznie. Jak jest tutaj?

Obyło się bez zaskoczeń. Mam wrażenie, że z tyłu siedzi się tak, jak w obecnej generacji. Nie brakuje mi ani miejsca na kolana, ani na głowę czy stopy.

VW Golf 8

Czas na silniki.

Nie miałem okazji jeszcze jeździć Golfem, więc nie mam pojęcia, jak sobie radzi. Wiem za to, jakie silniki będą go napędzać. Pojawią się tu zarówno jednostki typu mild hybrid, jak i klasyczne „benzyniaki”. Będą też lubiane diesle TDI i wersja hybrydowa plug-in. W gamie pojawi się nawet (choć pewnie nie w Polsce) wersja na CNG.

VW Golf 8

Cennik otworzy odmiana 1.0 TSI o mocy 90 KM. Kolejna będzie odmiana o tej samej pojemności, ale mocniejsza o 20 koni.

Wersje eTSI, czyli mild hybrid, są następujące: 1.0 110 KM (wygląda na to, że ta odmiana będzie dostępna zarówno jako TSI, jak i eTSI), 1.5 130 i 1.5 150 KM.

VW Golf 8

Diesle będzie reprezentować jednostka 2.0 TDI rozwijająca 115 lub 150 KM. Mniejszych pojemności nie przewidziano. Z kolei słabsza z hybryd plug-in rozwinie 204, a mocniejsza: aż 245 KM. Co ciekawe, w tym wypadku silnik spalinowy to stare, dobre 1.4 TSI, a nie 1.5. Widocznie nie opłacało się opracowywać całego układu napędowego od nowa i skorzystano z rozwiązania znanego już z poprzedniej generacji albo z Passata GTE.

VW Golf 8

O wersjach z napędem na cztery koła 4Motion, a także GTI, GTD i R wiadomo tylko tyle, że będą. Zwłaszcza obecność Golfa GTD jest nieco zaskakująca. Z kolei „eRka” ma mieć ponad 300 KM. Osobiście stawiam na okolice 340. Skoro obecna ma 310, nowa powinna być znacząco mocniejsza.

VW Golf 8

Nowy Golf oczywiście musi być samodzielny.

To znaczy: powinien umieć „sam” jeździć i w pewnych sytuacjach wyręczać kierowcę. Dlatego w „Ósemce” zastosowano szereg systemów, które miałem okazję poznać już w odświeżonym Passacie. Mamy tu m.in. zaawansowany aktywny tempomat, który może dostosować prędkość auta do ograniczenia. Jest też system komunikacji między samochodami: wozy mogą ostrzegać się przed warunkami na drodze. Z kolei asystent pasa ruchu będzie standardem nawet w bazowej wersji.

Golf VIII „dostanie” również zaawansowane, aktywne reflektory LED-owe IQ.Light, współpracujące nie tylko z armią czujników, ale i z GPS-em.

VW Golf 8

To już chyba ostatni taki Golf.

Mam wrażenie, że ósma generacja Golfa będzie ostatnią, która stanie się popularna w wersjach spalinowych. Później albo Golf stanie się całkowicie elektryczny, albo zniknie, ustępując miejsca np. kolejnej generacji ID.3. Ale ten pewnie jeszcze zrobi karierę. Jak na razie, wszystko na to wskazuje. Czekam jeszcze tylko na kombi. Podobno rozważano rezygnację z tego typu nadwozia, ale w końcu zdecydowano, że się pojawi. Poza tym, czekam na jazdy testowe. Ale pewnie będzie jak zwykle: Golf zapewne nie tylko wygląda, jak i jeździ… po prostu jak Golf.

VW Golf 8

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać