Akcja partnerska

Kupując droższy samochód zaoszczędzisz więcej

Akcja partnerska 28.08.2018 27 interakcji
Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz 28.08.2018

Kupując droższy samochód zaoszczędzisz więcej

Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz28.08.2018
27 interakcji Dołącz do dyskusji

Nie, ten tytuł nie zawiera błędu i nie chodzi tu o wyprzedaż rocznika. Samochód, często będący spełnieniem marzeń, środkiem transportu lub sposobem na zarabianie, zawsze generuje koszty. Niezależnie od tego czy jest to miejski maluch czy luksusowa limuzyna, należy przewidzieć dodatkowy budżet na jego utrzymanie. Sprawdź, jak w kalkulacjach może pomóc Twoje Centrum Oszczędności. 

Niestety czasem okazuje się, że ten budżet się nie domyka. Wydatki na utrzymanie samochodu rosną szybciej niż zakładałeś, zużycie paliwa nie jest tak niskie jak deklarował producent, a przegląd gwarancyjny trzeba zrobić 2 razy w roku ze względu na krótkie interwały serwisowe.

Co zrobić, aby uniknąć pułapki wysokich kosztów? W branży informatycznej często stosuje się termin całkowitego kosztu posiadania (z ang. total cost of ownership, TCO). Uwzględnia on wszystkie wydatki związane zakupem, utrzymaniem i sprzedażą systemów. Pozawala oszacować realne koszty i zaplanować wydatki w dłuższej perspektywie czasu.

Czym TCO będzie przy zakupie samochodu?

TCO to suma wszystkich kosztów, jakie poniesiesz jeżdżąc samochodem przez założony okres, np. 4 lata. Oprócz ceny jaką będziesz musiał zapłacić za zakup lub użytkowanie pojazdu, warto wziąć pod uwagę inne koszty, które i tak będziesz musiał ponieść:

  1. Finansowanie – niekoniecznie zakup za gotówkę, coraz większą popularność zyskuje najem długoterminowy – miesięczna rata jest niższa niż w przypadku leasingu lub kredytu, zawiera w sobie ubezpieczenie i podstawowy pakiet serwisowy, ale po zakończeniu umowy musisz oddać lub odkupić samochód. To jednak może być ułatwienie, bo jeśli i tak planujesz samochód sprzedać, to masz problem z głowy.
  2. Utrata wartości – czyli za ile będziesz mógł sprzedać samochód po okresie użytkowania.
  3. Paliwo – chyba najbardziej oczywisty koszt posiadania samochodu – bardziej ekonomiczny silnik to więcej przejechanych kilometrów za te same pieniądze.
  4. Przeglądy – sprawdź jak często producent wymaga wymiany obsługi serwisowej i czy można wykupić pakiet kilku przeglądów na cały okres eksploatacji – będzie taniej.
  5. Ubezpieczenie – wiele zależy od Twojej historii szkód, ale także parametrów samego samochodu, np. pojemności silnika lub zabezpieczeń przeciwkradzieżowych – czasem ubezpieczyciel wymaga instalacji dodatkowych zabezpieczeń.
  6. Opony – to zakup jednorazowy, chyba, że pokonujesz naprawdę długie dystanse. Trzeba przewidzieć wymianę 2 razy do roku i miejsce do przechowywania.
  7. Części eksploatacyjne – ile kosztuje zestaw tarcz i klocków hamulcowych do Twojego samochodu? Czy wymiana rozrządu wiąże się z kłopotliwym wyjmowaniem całego silnika z samochodu i koszt robocizny będzie większy niż wymienianych części?

Jak to wszystko policzyć?

Podsumowanie możliwych wszystkich kosztów jest bardzo czasochłonne. Jeśli chcesz porównać ze sobą kilka modeli różnych producentów, może się okazać, że spędzisz wiele długich wieczorów na arkuszem kalkulacyjnym. Eurotax na zlecenie Volkswagena opracował zestawienie kosztów popularnych modeli. Tutaj znajdziesz porównanie dla segmentu B, C i D.

Volkswagen używa własnego rozwinięcia skrótu TCO – Twoje Centrum Oszczędności i przykłada dużą wagę do niskich kosztów eksploatacji.

Nic dziwnego, samochody tej marki trzymają wartość, są oszczędne, a do serwisu zaglądają nawet co 30.000 km. Dzięki temu kupując nowego Volkswagena możesz zaoszczędzone pieniądze wydać na inne przyjemności. Więcej o programie Twoje Centrum Oszczędności znajdziesz tutaj.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie