Wiadomości

To auto zastąpi Tiguana Allspace. Są już zdjęcia

Wiadomości 15.01.2024 57 interakcji

To auto zastąpi Tiguana Allspace. Są już zdjęcia

Piotr Barycki
Piotr Barycki15.01.2024
57 interakcji Dołącz do dyskusji

Zła wiadomość: nowy Volkswagen Tiguan nie będzie oferowany w wersji z 7 miejscami siedzącymi. Dobra wiadomość: zastąpi go inny model, który nie bał się zapozować przed obiektywem aparatu.

Imię jego brzmi: Tayron. Albo Tiguan L Pro, ale ta druga nazwa na pewno nas nie dotyczy, więc nie próbujcie jej zapamiętać.

Nowy „duży” Tiguan w końcu na zdjęciach

Jak udało się ustalić serwisowi Autocar, wśród dokumentów przedłożonych chińskim urzędom znalazły się te dotyczące nowej generacji sprzedawanego do tej pory wyłącznie na tamtym rynku modelu Tayron. Teoretycznie byłaby to dla mieszkańców Europy średnio porywająca wiadomość (choć przegląd chińskich Volkswagenów klikał się wybornie), gdyby nie jeden drobny fakt – od dłuższego czasu niemal pewne było, że niemiecki producent wyrzuci z gamy przedłużonego, siedmiomiejscowego Tiguana i zastąpi go modelem „globalnym”.

Na dotychczasowego Tayrona nie było więc powodu zwracać uwagi, bo cieszyć się z niego mogli tylko Chińczycy. To jednak, co widzimy na poniższym zdjęciu, to model, który docelowo trafi także do europejskiej gamy:

Z wcześniejszymi plotkami zgadza się nawet odległa wtedy data rozpoczęcia produkcji – miał być 2024 rok, jest 2024 rok. Jakkolwiek więc ostatecznie w Europie będzie się nazywał 5- lub 7-miejscowy SUV VW pozycjonowany między Tiguanem a Touaregiem – oto i on.

Co wiemy o następcy Tiguana Allspace?

Zgodnie z chińskimi dokumentami nowy model nie będzie o dziwo znacząco większy od obecnego modelu Allspace. Długość ma wynosić bowiem 4,74 m, czyli zaledwie kilka pojedynczych centymetrów więcej niż odchodzący w zapomnienie model. Podobnie będzie z rozstawem osi – ten będzie niemal identyczny jak w poprzedniku.

Oczywiście różnica w porównaniu do zwykłego Tiguana będzie już znacząca. Krótki-nowy-Tiguan będzie od długiego-nowego-Tiguana krótszy o prawie 20 cm i zaoferuje o 11 cm krótszy rozstaw osi. Większy Tiguan ma być też aż o 4 cm wyższy i o niecałe 2 cm szerszy. Można się więc spokojnie spodziewać, że większy Tiguan zaoferuje nie tylko opcję na 7 miejsc, ale i większy bagażnik – ten w zwykłym Tiguanie nie jest mały, bo według specyfikacji wejdzie do niego 652 l bagażu, ale dodatkowe centymetry nadwozia zapewne zrobią swoje.

Pod maską można się z kolei zapewne spodziewać tego samego, co w Tiguanie, choć prawdopodobnie bez podstawowej jednostki, czyli 1.5 TSI 130 KM, które wydaje się trochę zbyt słabe na samochód takich rozmiarów. 1.5 TSI 150 KM powinno już jednak znaleźć dla siebie miejsce (taką moc i pojemność znajdziemy też w obecnym Tiguanie), podobnie jak wysokoprężne 2.0 TDI o mocy 150 KM. W gamie zapewne pojawią się też pozostałe silniki, które zapowiedziano dla nowego Tiguana, ale jeszcze nie trafiły do oferty – w tym mocniejsze TDI (ponad 190 KM) czy hybrydy plug-in o mocy 204 i 272 KM.

Największą niewiadomą pozostają oczywiście ceny – w tej chwili między starym-małym-Tiguanem a starym-dużym-Tiguanem jest ok. 20 000 zł różnicy. Gdyby 1:1 doliczyć to do ceny nowego Tiguana, nowy Allspace/Tayron/Tiguan L kosztowałby w Polsce około 175 000 zł. Kto jednak wie, czy ostatecznie nie będzie drożej – wszyscy już pogodzili się z tym, że auta nie są tanie, a przestrzeń cenowa między Tiguanem a Touaregiem jest obecnie całkiem spora. Ktoś może wpaść na pomysł, żeby trochę bardziej tego dużego Tiguana wypośrodkować. Ładny?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać