Samochody używane / Ciekawostki

Przebudowa za 1,2 mln zł: Volkswagen T5 z silnikiem z Porsche 911 Turbo. Na sprzedaż za 50% ceny

Samochody używane / Ciekawostki 12.03.2019 111 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 12.03.2019

Przebudowa za 1,2 mln zł: Volkswagen T5 z silnikiem z Porsche 911 Turbo. Na sprzedaż za 50% ceny

Piotr Szary
Piotr Szary12.03.2019
111 interakcji Dołącz do dyskusji

Najbardziej oczywistą cechą wspólną Porsche 911 i klasycznych busów Volkswagena jest silnik umieszczony za tylną osią. Ktoś najwidoczniej zatęsknił za podobnym układem napędowym i standardowy silnik swojego T5 wymienił na jednostkę napędową prosto z Dziewięćset Jedenastki. Umieszczoną z tyłu, pod podłogą – bo przecież to idealna konfiguracja w pojeździe użytkowym, prawda?

Można by się spodziewać, że skoro tak, to w zupełności wystarczy tutaj silnik zwykłej Carrery – taki Volkswagen Multivan i tak zaskoczyłby wszystkich swoimi osiągami. Ale skoro już podjęto temat tak zaawansowanych przeróbek, postanowiono, że półśrodki nie będą brane pod uwagę.

VW T5 tuning
Źródło: mobile.de.

W wyniku tego pod maską w bagażniku wylądował turbodoładowany silnik 3.6.

Jednostka napędowa pochodzi z Porsche 911 Turbo (997), jest jednak zdecydowanie mocniejsza. O ile standardowe Porsche osiągało od 480 do 530 KM (Turbo S po liftingu), tak opisywany Volkswagen ma ich 580. A to oznacza, że jest o 130 KM mocniejszy od najnowszej Carrery S serii 992.

VW T5 tuning
Źródło: mobile.de.

Silnik współpracuje z manualną, 6-biegową skrzynią biegów. Niestety, w opisie nie ma nic na temat napędu na obie osie, co prawdopodobnie oznacza, że to ośka. Ale to nawet lepiej – to konfiguracja rodem z 911 GT2!

Z zewnątrz to Volkswagen T5 jakich wiele. Wewnątrz zresztą też.

Samochód wyróżnia się głównie detalami. Usunięto fabryczne oznaczenia, zastosowano przyciemnione reflektory, niefabryczne alufelgi… No i szczegół, który każe głębiej się zastanowić, co siedzi pod spodem – podwójny, centralnie umieszczony wydech.

VW T5 tuning
Źródło: mobile.de.

Wnętrze przeszło sporo zmian, ale w większości dotyczą one zastosowanych materiałów – przede wszystkim skórzanej tapicerki i Alcantary. Poza tym wyglądałoby po prostu jak dobrze wyposażony Multivan. Wyglądałoby, gdyby nie kierownica i panel wskaźników prosto z Porsche. Ach, no i rzecz najważniejsza – stacyjka. Przeniesiono ją na lewą stronę kolumny kierownicy, jak na Porsche przystało.

VW T5 tuning
Źródło: mobile.de.

Pomimo umieszczenia silnika z tyłu, samochód nadal oferuje 6 miejsc siedzących.

Jest więc nie tylko luksusowym, ale i super-szybkim sposobem na błyskawiczne połykanie kilometrów na niemieckich Autobahnach. Najpewniej do tego go zresztą wykorzystywano, auto przejechało bowiem w takiej konfiguracji ponad 16 tys. km.

VW T5 tuning
Źródło: mobile.de.

Kolejne możemy dołożyć sami, samochód wystawiono bowiem na sprzedaż na portalu mobile.de.

Auto zbudowane przez firmę TH Automobile można oglądać w Kolonii w Niemczech. Kosztuje zaporowe 600 tys. zł, ale z drugiej strony, trwająca 2 lata budowa kosztowała podobno niemal dwukrotnie więcej. Czyż to nie okazja?

W całym tym projekcie intryguje mnie jedna rzecz. Dlaczego nie pozostawiono pod maską silnika 2.0 TDI do napędzania przedniej osi? Popłoch wśród pracowników stacjach benzynowych byłby tego wart. Tak, poproszę o benzynę. Do pełna. I jeszcze olej napędowy. Też do pełna.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie