Lokowanie produktu

Volkswagen ID.3: oto 9 faktów i ciekawostek dotyczących tego modelu

Lokowanie produktu 26.06.2019 48 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 26.06.2019

Volkswagen ID.3: oto 9 faktów i ciekawostek dotyczących tego modelu

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk26.06.2019
48 interakcji Dołącz do dyskusji

Volkswagen szykuje się do tego, by wywrócić rynek samochodów do góry nogami. Ma mu w tym pomóc model ID.3. Do jego debiutu zostało jeszcze trochę czasu, ale wiemy już, co będzie w nim najciekawsze.

Oto lista dziewięciu interesujących faktów na temat Volkswagena ID.3. To wyjątkowo ważny model dla Volkswagena: jest pierwszym z nowej linii modelowej aut elektrycznych. Jest też ważny dla całego rynku. Całkiem możliwe, że zacznie się od niego mała rewolucja. No cóż – ma kilka mocnych argumentów, którymi przekona nabywców. Oto one… i garść ciekawostek.

1. ID.3 ma wiele wspólnego z… Golfem i Garbusem.

Volkswagen 1.6

Pewne podobieństwa do tych legendarnych modeli Volkswagena są oczywiste – ID.3 też ma cztery koła, kierownicę albo taki sam znaczek na masce. Chodzi jednak o coś zupełnie innego.

Tak samo jak Garbus i Golf, ID.3 też ma być modelem rewolucyjnym i ma zdefiniować swój segment na nowo. Volkswagen wierzy też, że odniesie podobny sukces sprzedażowy. Będzie to więc trzeci taki model w historii firmy – i stąd cyfra 3 w jego nazwie. Trójka wzięła się również z tego, że jest to model kompaktowy.

2. Zaoferuje wyjątkowo dużo miejsca w środku.

Z zewnątrz ID.3 będzie mierzyć tyle, co Golf. Dzięki temu będzie się nim łatwo parkowało nawet w zatłoczonym mieście. Tymczasem we wnętrzu miejsca ma być tyle, co w większym „o rozmiar” Passacie. Rodzina pomieści się bez problemu. Jak się to udało? Wszystko dzięki możliwościom, które daje zastosowanie napędu elektrycznego i odpowiedniej platformy, stworzonej tylko dla modeli bez silnika spalinowego.

3. Będzie mieć duży zasięg.

Trzeba to powiedzieć jasno: wiele osób z góry odrzuca samochody elektryczne z powodu ich zasięgu. Kierowcy boją się, że nie będą mogli dojeżdżać tam, gdzie chcą. Tymczasem ID.3 będzie oferowany w trzech wersjach z różnej wielkości akumulatorami… i nawet podstawowa będzie zapewniać zupełnie wystarczający zasięg.

Podstawowe ID.3 będzie miało akumulator o pojemności 45 kWh, oferujący zasięg ok. 330 km. Topowe – 77 kWh, co pozwoli na przejechanie nawet 550 kilometrów na jednym ładowaniu. Volkswagen spodziewa się jednak, że największą popularnością będzie się cieszyć wersja środkowa, czyli 58 kWh. Taki samochód pokona bez ładowania nawet 420 kilometrów. A teraz sprawdźcie, ile przejeżdżacie dziennie… O wiele mniej, prawda?

4. Szybko się ładuje.

Zasięg to jedno, ale kolejnym problemem w samochodach elektrycznych bywa długi czas ładowania. Tymczasem każde ID.3, niezależnie od wersji, będzie seryjnie dostosowane do korzystania z szybkich ładowarek. Dzięki temu będzie można znacznie zwiększyć zasięg w ciągu 30 minut. W sam raz na przerwę na kawę i ciastko. Zwłaszcza że Volkswagen planuje – wraz z kilkoma partnerami – znaczące zwiększenie liczby ładowarek w Polsce i w Europie. Kawy też nie powinno zabraknąć.

5. Daje radość z jazdy.

Jeżeli ktoś z was nie miał jeszcze okazji jechać samochodem elektrycznym, koniecznie powinniście to nadrobić. Dzięki nisko położonemu środkowi ciężkości i dużemu momentowi obrotowemu dostępnemu natychmiast (nie trzeba czekać np. na reakcję turbiny), jazda takimi wozami jest przyjemna. Nie inaczej będzie z ID.3. „Pokochacie go, gdy tylko się nim przejedziecie!” – mówił dziennikarzom jeden z członków zarządu Volkswagena podczas konferencji zapowiadającej premierę. Wierzę mu.

6. Ma… niewiele części.

Volkswagen ID.R

Może się wydawać, że samochody elektryczne są budowane prawie tak, jak statki kosmiczne. Szybkie, nowoczesne, ekologiczne… Z pewnością bardzo skomplikowane i drogie w naprawach. Nic bardziej mylnego!

Auto elektryczne ma o kilkadziesiąt procent mniej ruchomych elementów od samochodu z klasycznym napędem. Nie ma tam m.in. turbiny czy rozrządu, nie trzeba wymieniać ani uzupełniać oleju czy płynu chłodniczego. To wszystko przekłada się na niższe koszty utrzymania i…

7. …na niższy Całkowity Koszt Użytkowania.

Po angielsku ten parametr nazywa się TCO, czyli Total Cost of Ownership. W jego skład wchodzi nie tylko cena, ale i prognozowana utrata wartości i koszty serwisu. Utrata wartości będzie niewielka m.in. dlatego, że samochody elektryczne będą coraz bardziej popularne i poszukiwane. Z kolei koszty serwisu są o wiele niższe niż w przypadku auta spalinowego – właśnie m.in. ze względu na mniejszą ilość części w „elektryku”. A skoro jesteśmy już przy serwisie…

8. ID.3 będzie mogło na bieżąco pobierać aktualizacje.

Volkswagen ID.R

Przyszłość branży serwisowej nadchodzi wielkimi krokami. ID.3 zostanie wyposażone w system, który umożliwi autu zdalne pobieranie aktualizacji na bieżąco. Właściciel nie będzie już musiał pojawiać się w serwisie, by jego samochód został udoskonalony. Aktualizacje będą pobierane przez całe „życie” auta.

9. Ceny tego modelu będą na poziomie Golfa z dieslem.

Kolejny mit na temat aut elektrycznych jest następujący: są niezwykle drogie. Tymczasem bazowe (co nie znaczy, że słabo wyposażone) ID.3 będzie kosztować poniżej 30 tysięcy euro. To tyle samo, ile kosztuje Golf z silnikiem Diesla w dobrej wersji wyposażenia.

ID.3 będzie w dodatku miało na pokładzie najnowocześniejsze gadżety. W wersji Plus będzie można korzystać np. z zaawansowanego sterowania głosowego i z mapy z zaznaczonymi punktami, w których można naładować samochód. Jeszcze ciekawsze elementy znajdą się w odmianie Max. Mowa np. o nowatorskiej funkcji tzw. rozszerzonej rzeczywistości, w której obrazy wirtualne będą nakładać się na obraz rzeczywisty.

Volkswagen ID.R

Jedno jest pewne – będzie bardzo ciekawie. ID.3 zostanie oficjalnie zaprezentowane we wrześniu podczas salonu we Frankfurcie. Wtedy na pewno dowiemy się jeszcze wielu interesujących szczegółów.

Materiał powstał we współpracy z firmą Volkswagen

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie