Klasyki

Francuskie auta sportowe to nie tylko Alpine. Ten egzemplarz Venturi 400 GT trafia na aukcję

Klasyki 30.01.2019 37 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 30.01.2019

Francuskie auta sportowe to nie tylko Alpine. Ten egzemplarz Venturi 400 GT trafia na aukcję

Piotr Szary
Piotr Szary30.01.2019
37 interakcji Dołącz do dyskusji

Co to jest: ma spoiler jak Ferrari F40, tylne lampy z BMW serii 3 E21, turbodoładowany silnik V6 PRV, lusterka z Citroena CX i otwierane przednie lampy? Banał: toż to Venturi 400 GT. Jeden z egzemplarzy tego super-rzadkiego super-samochodu pojawi się na aukcji 6 lutego.

Venturi Automobiles to ciekawy i dość młody producent samochodów z siedzibą w Monako. Firma powstała we Francji w 1984 r. Obecnie skupia się tylko na samochodach elektrycznych. Oprócz opracowywania modeli zapewniających podobną ilość emocji co jedzenie chleba, przedsiębiorstwo angażuje się też w różne projekty sportowe – jak np. wyścigi Formuły E.

Wcześniej wyglądało to zgoła inaczej.

Venturi 400 GT Trophy na sprzedaż
fot. Stephan Bauer / RM Sotheby’s

Venturi zaczynało od samochodów sportowych (oczywiście spalinowych) i przez kilkanaście lat tego się trzymało. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych modeli – o ile można tak powiedzieć w przypadku firmy, o której niewiele osób słyszało – jest 400 GT i jego torowa wersja Trophy.

Wygląd ważącego mniej niż 1200 kg sportowego coupe nie pozostawia wątpliwości – pod tylną pokrywą czeka coś ciekawszego niż elektryczny silnik asynchroniczny na prąd przemienny. Co prawda mina nieco rzednie, gdy dowiadujemy się, że siedzi tam niezbyt lubiany silnik skonstruowany wspólnie przez Peugeota, Renault i Volvo, ale przynajmniej ma do pomocy dwie turbosprężarki. Efekt to 408 KM i 520 Nm, dzięki którym Venturi 400 GT jest w stanie rozpędzić się do 100 km/h w niespełna 5 s i osiągnąć maksymalnie 290 km/h. Za przekazanie napędu na tylną oś odpowiada 5-biegowa skrzynia z Renault 25.

Venturi 400 GT Trophy na sprzedaż
fot. Stephan Bauer / RM Sotheby’s

Francuzi słusznie założyli, że byłoby miło, gdyby samochód o takich osiągach przyzwoicie hamował. W związku z tym 400 GT jako pierwszy samochód na świecie oferował w standardzie karbonowo-ceramiczne tarcze hamulcowe. Więcej włókna węglowego znajdziemy we wnętrzu, do którego obszycia w wersjach drogowych zużywano blisko 25 m2 skóry.

Oferowany przez dom aukcyjny RM Sotheby’s egzemplarz ma w pakiecie także trochę historii.

Samochód został zamówiony u producenta przez Hervé Poulaina, ówczesnego honorowego przewodniczącego domu aukcyjnego Artcurial i człowieka odpowiedzialnego za tzw. Art Cars od BMW. Zbudowany w 1992 r. pojazd to 25. auto, które wyjechało z zakładów Venturi. Jest to 1 z 76 sztuk wersji Trophy, czyli modelu wyścigowego – później ten egzemplarz dostosowano do ruchu ulicznego.

Choć w ostatnich latach oferowane Venturi 400 GT Trophy nie miało zbyt wiele okazji do przejażdżek, to było regularnie serwisowane. W 2018 r. wymieniono m.in. łożysko oporowe sprzęgła i rozrusznik, zrobiono też przegląd hamulców.

Venturi 400 GT Trophy na sprzedaż
fot. Stephan Bauer / RM Sotheby’s

Przewidywana cena za to Venturi wynosi od 120 do 200 tys. euro.

To znacznie więcej niż przykładowo za Ferrari F355 Berlinetta (od 60 tys. euro na portalu Mobile.de), aczkolwiek w tym konkretnym przypadku płacimy nie tylko za ekskluzywny, sportowy samochód, ale także za to, do kogo wcześniej należał. Czy to dla kogoś będzie wystarczającym powodem do wysupłania takiej gotówki? Dla mnie by nie było, ale akurat chwilowo nie dysponuję 200 tys. euro – pozostaje mi czekać na tańsze egzemplarze 400 GT. Licytujcie, nie będę wam przeszkadzać.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie