Ciekawostki

Citroen E-Mehari to najtańszy używany samochód elektryczny na Otomoto. Bardzo otwarty pojazd z niespodzianką

Ciekawostki 19.08.2019 72 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 19.08.2019

Citroen E-Mehari to najtańszy używany samochód elektryczny na Otomoto. Bardzo otwarty pojazd z niespodzianką

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz19.08.2019
72 interakcje Dołącz do dyskusji

Używany samochód elektryczny nie musi być drogi. Może po prostu nie mieć jednej ważnej części: jak ten używany Citroen E-Mehari.

Rynek używanych elektryków to będzie fajna sprawa, już nie mogę się doczekać. Fani samochodów elektrycznych przekonują, że te pojazdy ciągle zwiększają swoje możliwości – zasięg i pojemność akumulatorów ma być wciąż rozwijana. Zapominają tylko, że na rynek wtórny trafią te wersje, które były niezbędnym, acz upośledzonym etapem rozwoju.

Zajrzałem więc na na Otomoto i poszukałem, co używanego, elektrycznego i normalnego można kupić w miarę tanio. Normalny samochód według mnie to taki, który rozpędza się do prędkości wyższych niż motorower. Najtańsze na Otomoto są pojazdy na kat. AM, a najdroższe bywa zazwyczaj Audi e-tron. W trakcie poszukiwań przystępnego cenowo samochodu elektrycznego mym oczom ukazał się Citroen E-Mehari – najtańszy używany pojazd elektryczny na otomoto (z tych normalnych). Samochód jest tak samo interesujący jak ogłoszenie sprzedaży.

używany samochód elektryczny Citroen e-Mehari
Źródło: Otomoto. Autor: E-Mechari.

Używany samochód elektryczny bez akumulatora

Sprzedający nie bawi się w szczegółowy opis pojazdu, tylko odsyła do artykułu prasowego. Z treści ogłoszenia dowiadujemy się, że ogłoszenie jest grzecznościowe, szczęśliwie znajoma osoba zdecydowała się podać do wiadomości pewien istotny szczegół – ten samochód elektryczny nie ma zestawu akumulatorów trakcyjnych. Stąd atrakcyjna cena – 35 000 złotych.

używany samochód elektryczny Citroen e-Mehari
Źródło: Otomoto

Bez akumulatora, jak to w elektryku, baterię przecież można wynająć lub kupić w ASO. Wszystkie pozostałe samochody elektryczne na Otomoto raczej posiadają akumulatory, a ten akurat nie posiada. Trochę szkoda, bo bez tego elementu pojazd jest bezużyteczny, a w Polsce nie da się wynająć akumulatorów do E-Mehari. Z ich zakupem też może być problem.

Akumulatory mogły paść ofiarą francuskiego systemu abonamentowego, w ramach którego można je wynajmować za miesięczną opłatą. Samochód wciąż posiada francuskie tablice rejestracyjne i w tym pięknym kraju można kupić nową sztukę.

Nie udało mi się sprawdzić, czy akumulatory da się zamówić za pośrednictwem ASO Citroena w Polsce. Powstrzymało mnie 8 ostatnich cyfr VIN, które są konieczne by sprawdzić dostępność części do tego modelu. Mocno zainteresowanym polecam kontakt ze sprzedawcą E-Mehari w celu pozyskania VIN i sprawdzenia ceny akumulatorów w polskim serwisie.

Ale czy E-Mehari to w ogóle model wart zachodu?

Elektryczny Citroen E-Mehari

E-Mehari nawiązuje do starszego modelu – Mehari. Mehari sprzed 50 lat było lekkim samochodem (535 kg) z nadwoziem wykonanym z tworzyw sztucznych. Mimo, że bazowało na popularnym 2CV, nie sprzedał się w zawrotnej liczbie egzemplarzy. Był popularny wśród żandarmerii i wojska, doczekał się nawet występu w filmie Żandarm i Kosmici.

używany samochód elektryczny Citroen e-Mahari

Nie był elektryczny, ale był jeszcze bardziej przewiewny niż współczesne E-Mehari. Napędzał go dwucylindrowy silnik benzynowy o pojemności 602 ccm. Konstrukcja, która miała być praktyczna w ciepłym klimacie, nie była zbyt bezpieczna. W celu uniknięcia amerykańskich standardów bezpieczeństwa dla samochodów osobowych, Mehari w USA rejestrowane było jako samochód dostawczy.

Ten 4-osobowy kabriolet był tak fajny, jak Louis de Fines i doczekał się następcy, który chciał skraść kilka serc bazując na nostalgii za pierwszym Mehari (nazwanym po wielbłądzie jednogarbnym). Ale grupa docelowa raczej jest już inna.

E-Mehari idealny do piaskownicy

Jean-Pierre bierze Jean-Marie (nie wiem, czy któreś z tych imion jest żeńskie) za rękę, zsuwają niemodne już skarpety by zapewnić stopom niezbędną swobodę w mokasynach. Potem biegną w stronę E-Mehari i po krótkiej przejażdżce spacerują w promieniach słońca oświetlającego Lazurowe Wybrzeże. Tak to widzę, podobnie widział to dział marketingu Citroena. Elektryczne Mehari ma służyć ludziom do świetnej zabawy na plaży.

używany samochód elektryczny Citroen E-Mehari
Wersja z dachem i oknami.

Tłumacz Google lubi płatać figle, ale na oficjalnej stronie Citroena napisano, że E-Mehari potwierdza swój motoryzacyjny charakter. Dobrze, że ktoś to napisał, bo już się bałem, czy ten czteroosobowy pojazd to na pewno jeszcze samochód, a nie gadżet dodawany do plażowego parasola. Ładowność E-Mehari pozbawionego dachu to 387 kilogramów, wersja z dachem może zabrać na pokład tylko 355 kilo. Lepiej by znajomi obu Jeanów byli szczupli, bo średnia na pasażera to niecałe 90 kilogramów.

Po zabawie w piasku, E-Mehari można umyć można za pomocą strumienia wody. Wnętrze jest zrobione z wodoodpornych materiałów. Po liftingu samochód doczekał się też bocznych szyb i dachu, które można zdemontować, koniecznie radośnie machając przy tym rękami.

Wóz można odpalić breloczkiem z układem RFID, przytykając go do przedniej szyby. Po tym zabiegu ten otwarty samochód jest otwarty jeszcze bardziej i można wyruszyć w podróż – najlepiej niezbyt daleką.

Zasięg E-Mehari jest skromny

Pierwsza wersja E-Mehari nie różni się zbytnio od obecnej. Lifting niestety dotyczył głównie wnętrza, które zbliżyło E-Mehari do Citroena Cactusa, a skromne osiągi niestety pozostały. 50 kW maksymalnej mocy rozpędzają samochód do zaledwie 110 km/h. Może to i lepiej, bo zestaw akumulatorów miał pojemność zaledwie 30 kWh. Mimo że zasięg według NEDC miał wynosić 195 kilometrów, to taki wynik zapewne był do osiągnięcia jedynie w perfekcyjnych warunkach drogowych i atmosferycznych. Lepiej z zasięgu korzystać oszczędnie, dlatego klimatyzacja jest tylko opcją, niezależnie od wersji wyposażenia. W czasie polskiej zimy, połowa tego dystansu mogłaby okazać się sukcesem.

używany samochód elektryczny Citroen E-Mehari
Wnętrze Citroena E-Mehari po liftingu.

Akumulatory litowo-metalowo-polimerowe mimo niewielkiej pojemności ładować trzeba dość długo. Do pełna z domowej instalacji E-Mehari trzeba ładować 16,5 godziny. Jeśli domowa instalacja wytrzyma obciążenie o natężeniu 16 amperów, to proces ładowania skróci się do 10,5 godziny. Samochód ma złącze Type 2, ale czasów ładowania z wyższą mocą producent nie podaje.

Jak E-Mehari się już naładuje, to można się nim rozpędzić w 7,3 sekundy do… 60 km/h. Zapewne zważywszy na niską prędkość maksymalną, wynik do setki nie został podany. Przyzwoita jest za to zwrotność E-Mehari – samochód potrzebuje tylko 10 metrów by zawrócić. A nieprzyzwoity jest bagażniczek o pojemności 200 litrów, który możemy zwiększyć do 800 litrów składając tylną kanapę.

Cena nowego E-Mehari

Wersja E-Mehari Hard Top (26 700 euro) jest o 2 200 euro droższa od tej niezabudowanej sztywnym dachem. U nas raczej wersja bez dachu nie byłaby zbyt popularna, a szkoda: według obecnego kursu euro, nawet najdroższa wersja miałaby szansę załapać się u nas na rządowe dopłaty.

Może oprócz ceny pod dopłaty, Citroen wymyślił samochód idealny na co dzień, nawet bez dostępu do słonecznej plaży? Ma tylko jedną parę bocznych drzwi, ale wygląda na coś, czym dzieci będą chciały dojeżdżać rano do szkoły. Pedanci w końcu nie będą bić dzieci po łapach za chrupanie w krakersów w czasie jazdy. Nakruszy się – to nie problem, wystarczy chlusnąć wodą z wiadra. Tylko skąd wziąć akumulatory do egzemplarza z ogłoszenia i o ile wzrośnie cena, skoro brakuje prawdopodobnie najdroższej części pojazdu?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie