Ciekawostki

Jednym trickiem dwukrotnie „zwiększa zasięg”. Zobacz, jak się tuninguje hybrydowe BMW X5 w Stanach

Ciekawostki 07.01.2021 26 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 07.01.2021

Jednym trickiem dwukrotnie „zwiększa zasięg”. Zobacz, jak się tuninguje hybrydowe BMW X5 w Stanach

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz07.01.2021
26 interakcji Dołącz do dyskusji

To najbardziej zbędny tuning BMW X5 xDrive45e. Wygląda zachęcająco, ale to chyba dobry sposób na zmarnowanie 500 dolarów.

Pewnie dość często zastanawiacie się, jakie problemy mają właściciele BMW X5 xDrive45e. Czy są to niezapłacone faktury, czy bardziej problemy z parkowaniem w mieście. Najwyraźniej jest to jednak zasięg ich samochodów w trybie wyłącznie elektrycznym.

Amerykańskie Mission Tuning postanowiło rozprawić się z tym problemem i oferuje coś w stylu ekotuningu. Ich produkt ma dość zaskakujące właściwości, dokonuje cudownego rozmnożenia kilometrów.

tuning BMW X5 xDrive45e

Zasięg BMW X5 xDrive45e

BMW X5 xDrive45e to hybryda typu plug-in. Jej zasięg, gdy jedzie tylko z wykorzystaniem silnika elektrycznego, to 67-87 kilometrów. To wynik według europejskiej procedury homologacyjnej WLTP, w Stanach udało się uzyskać tylko 30 mil, czyli 48 kilometrów.

Najwidoczniej, jak na amerykańskie potrzeby, jest to odległość mało imponująca. Dlatego Mission Tuning oferuje ponad dwukrotny wzrost zasięgu. Hybrydowe BMW X5 po ich modyfikacji ma przejeżdżać na jednym ładowaniu między 55 a 70 mil, czyli między 88 a 113 kilometrów. Są to wartości imponujące, szczególnie, że jedyną modyfikacją jest wgranie nowego oprogramowania, a klienci mają wykonywać ją samodzielnie.

To bardzo ładnie, że ten spory SUV może na jeszcze większym dystansie nie zużywać nawet kropli paliwa, ale oferta brzmi dość nieprawdopodobnie.

Tuning hybrydy plug-in BMW X5 xDrive45e za 500 dolarów wygląda na kit

Hybrydowe BMW X5 wyposażone jest w akumulator o pojemności 24 kWh. Nie jest to mało, bo taką pojemność miały akumulatory instalowane w pierwszej wersji elektrycznego Nissana Leaf. Tak jak we wszystkich hybrydach typu plug-in i tu cała pojemność nie jest dostępna dla użytkownika. Na potrzeby elektrycznych przejazdów jest dostępne 21 kWh, reszta kilowatogodzin stanowi konieczny bufor.

tuning BMW X5 xDrive45e

Może podejrzewać, że amerykański tuning uwalnia blokowane 3 kWh. Nie zapewniłoby to jednak aż dwukrotnego wzrostu zasięgu. Tuner nie wyjaśnia, w jaki sposób uzyskał deklarowany wzrost, ale w ogłoszeniu są przedstawione zdjęcia wskazań komputera pokładowego. Widać na nich prognozowany zasięg wyższy od fabrycznego.

tuning BMW X5 xDrive45e

Taka modyfikacja kosztuje 500 dolarów i nie wiadomo co za nią się kryje.

A co z gwarancją?

Dwukrotny wzrost zasięgu wydaje się wątpliwy, ale utrata gwarancji producenta na akumulatory wydaje się wręcz pewna, choć sprzedawca deklaruje możliwość przywrócenia oryginalnego oprogramowania. Podobnie wysoce prawdopodobne jest przyspieszona utrata sprawności akumulatorów, jeśli faktycznie likwidowany jest przewidziany przez producenta bufor.

Może cały tuning działa inaczej. To BMW X5 o łącznej mocy 394 KM (286 KM daje 3-litrowy silnik spalinowy i jeszcze 113 KM ten elektryczny) przyspiesza do setki w 5,6 sekundy. Korzystając wyłącznie z silnika elektrycznego może osiągnąć prędkość 135 km/h. Przy takiej prędkości zasięg na pewno nie zbliża się do fabrycznego maksimum. Może cały chytry plan tej modyfikacji polega na ograniczeniu prędkości pojazdu w trybie elektrycznym? A może nic nie trzeba tuningować i wystarczy zmienić kontynent, albo trochę policzyć.

Zasięg zależny od kontynentu i kalkulatora

Jeśli na dostępnych 21 kWh energii BMW xDrive45e przejeżdża maksymalnie 87 kilometrów (zgodnie z WLTP), to na każdy kilometr potrzebuje 241 Wh energii. Gdy przejedzie tylko 67 kilometrów, to znaczy, że zużywało ponad 313 Wh. Takie różnice w zużyciu energii można osiągnąć zmieniając styl jazdy, przestrzegając ograniczeń prędkości lub oszczędnie korzystając z ogrzewania pojazdu.

To jednak wartości europejskie, uzyskane według procedury WLTP. Amerykańska procedura EPA jest bardziej restrykcyjna i ta sama pojemność akumulatorów pozwala producentowi elektryczny zasięg określić tylko na 30 mil, czyli 48 kilometrów. Tymczasem jeden z amerykańskich dziennikarzy podawał, że w trakcie testu, na prądzie przejechał nawet 44 mile, czyli prawie 71 kilometrów. Nie potrzebował żadnego tuningu by uzyskać prawie tyle, ile oferuje Mission Tuning (między 55 a 70 mil). Jego wynik jest też zgodny z wartościami podawanymi w Europie. 87 kilometrów uzyskane w Europie, to 54 mile, czyli więcej niż dolna wartość oferowana przez tuning za 500 dolarów.

W USA hybrydowe BMW X5 zużywa więc 437 Wh energii na kilometr. Oczywiście na obu kontynentach zużywa jej tyle samo lub podobną ilość, zmienia się tylko sposób liczenia. 437 Wh na kilometr to wartość bardzo łatwa do pobicia dla rozsądnego użytkownika. Dlatego wspomniany dziennikarz nie miał problemów z uzyskaniem zużycia energii na poziomie 295 Wh/km.

Z 295 Wh już całkiem blisko do 215 Wh, które uzyskała w teście homologacyjnym jedna z wersji wyposażenia X5 w Europie, tylko że według bardziej liberalnej niż WLTP i amerykańska EPA, procedury NEDC. To sprawdźmy, jaki otrzymamy wynik, gdy 113 kilometrów (70 mil) zasięgu, deklarowane do osiągnięcia po zmianie oprogramowania, odniesiemy do 24 kWh, czyli całkowitej pojemności zamontowanych w BMW X5 akumulatorów.

Wynik to niewiele ponad 212 Wh na każdy przejechany kilometr, czyli niemal identycznie, co udało się uzyskać według kiedyś obowiązującej w Europie procedury NEDC.

Najlepsza modyfikacja tkwi w głowie kierowcy

Wygląda na to, że jedyne co zmienia ten tuning to sposób liczenia elektrycznego zasięgu, choć oczywiście wartość uzyskane w procedurze homologacji to nie jest ta sama wartość, którą będzie się oglądać każdego ranka w naładowanym do maksimum samochodzie. Nie można też wykluczyć, że w Mission Tuning odkryli, jak lepiej zarządzać energią niż producent, ale mogliby się podzielić tym, jak udało im się tego dokonać. Trudno zgadnąć, gdzie tkwi ich sekret.

Żeby zwiększyć zasięg nie trzeba odblokowywać bufora utworzonego przez producenta, bo przejechanie 113 kilometrów z akumulatorami o 21 kWh dostępnej pojemności, oznacza zużycie energii na poziomie 185 Wh na każdy kilometr. Oszczędny kierowca, przy odpowiedniej temperaturze zewnętrznej, może dać radę zbliżyć się do takiego wyniku, ale na pewno nie będzie to łatwe. Mnie udało się przez chwilę osiągnąć 21 kWh/100 km (czyli 210 Wh/km) jeszcze cięższym Audi e-tron Sportback, mimo że średnie zużycie uparcie wynosiło 29 kWh.

Testowane niedawno BMW X3 xDrive30e odebrałem z akumulatorami naładowanymi prawie do pełna, a wskazywany zasięg wynosił 19 kilometrów, zamiast homologowanych 43-50. Zależy on od wielu czynników, a najbardziej od stylu jazdy. Może więc oferowany za 500 dolarów tuning działa, po prostu wyświetla nową, wyższą wartość na wyświetlaczu, którą da się w jakichś sprzyjających warunkach osiągnąć. Na pewno nie jest możliwy do osiągnięcia, gdy na każdych światłach kierowca będzie rozpędzał się do 135 km/h z pedałem przyspieszenia w podłodze.

Najlepszy ekotuning odbywa się głowie, ale na pewno łatwiej jest wydać 500 dolarów i uznać, że przechytrzyło się złego producenta.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać