Felietony

Kącik Tesli: Zamykajcie drzwi, bo nam nawłazi gepardów i faszystów

Felietony 30.04.2020 69 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 30.04.2020

Kącik Tesli: Zamykajcie drzwi, bo nam nawłazi gepardów i faszystów

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz30.04.2020
69 interakcji Dołącz do dyskusji

EPA, due, rike, fake, faszyzm, gepard, ósme, smake. Elon, Zeus, kosmateus i morele baks. Kącik Tesli wypadł tak:

Dawno nie było kącika, to przypomnę. Kącik Tesli to takie miejsce, gdzie w gronie zaufanych przyjaciół poddajemy głębokiej refleksji, a nawet wpadamy w poważny namysł, bieżącą sytuację społeczno-ekonomiczno-religijną najlepszej firmy świata, jaką bez wątpienia jest Tesla, tak nam dopomóż buk.

Jeżu (widzieliście, ile jeży teraz łazi po ulicach), ale się tych niusów o Tesli w tym tygodniu porobiło. Żeby je wszystkie omówić, muszę być szybki jak gepard.

Tryb Cheetah w Tesli

Nie, nie cheater, jak oszust (choć brzmi podobnie: czita), pohamujcie się, jesteśmy dopiero na początku kącika. Spokojnie, zaraz dojdziemy do rzeczy grubszych, jak oskarżenia o faszyzm.

Tesla Model S Performance po aktualizacji może mieć nowy tryb jazdy – Cheetah, czyli gepard. Obniża w nim przód pojazdu, by poprawić trakcję i przyczaić się do skoku, jak dziki kot. Po co? Żeby urwać kolejne ułamki sekund do setki, to normalne w ekologicznym samochodzie.

tryb cheetah tesla
Wynik z włączonym trybem Cheetah i bez.

Na tym filmie można zobaczyć, jak poprawia się przyspieszenie w tym trybie. Testującemu udało się zejść poniżej 3 sekund rozpędzając się od 0 do 100 km/h. A potem wyłączył ten tryb i… wciąż miał czas na zbliżonym poziomie (poniżej 3 sekund).

Pewnie wystarczyło rozgrzać opony lub akumulatory. A może Tesla, raz zmieniona w geparda, pozostaje nim na zawsze, jej duszę skaża pragnienie szybkiego startu.

Na pewno nie jest tak, że to mało przydatny feature, który służy głównie do podbijania zainteresowania Teslą, by można było w mediach społecznościowych wklejać tekstu typu: ta Tesla jest taka fajna, wciąż udoskonala swoje produkty.

Jest co poprawiać, tylko zamawiających Teslę to nie obchodzi. Tesla sprzedaje się lepiej niż maseczki.

Model 3 – jedyny samochód odporny na koronawirusa

Wszyscy spodziewali się spadku wartości akcji Tesli, a stało się odwrotnie, zyskały na wartości. Pierwszy kwartał tego roku wypadł świetnie, było wiele dostaw, jest zysk, jest znakomicie. Nawet Model Y, po jednym miesiącu dostaw, jest już dochodowy, a Model 3 wręcz rozbił bank.

Wszystkim spada sprzedaż, we Włoszech sprzedało się w kwietniu tylko 2 tysiące samochodów, ale Model 3 wydaje się unosić wysoko ponad obawami przeciętnych Europejczyków. Został drugim najlepiej sprzedającym się w marcu samochodem w Europie. Przegrał tylko z Volkswagenem Golfem. Z Golfem, hihi.

Wynika to zapewne z tego, że na koniec kwartału przypłynął do Europy statek z dostawą zamówionych wcześniej Modeli 3, ale zawsze jest się czym pochwalić. MODEL 3 MIAŻDŻY RYWALI (oprócz Golfa, hihi). Jak wielki jest to sukces, zobaczymy oglądając europejskie wyniki Tesli za kwiecień. Oczywiście, o ile będzie jeszcze co zbierać, po tym najeździe faszystów.

Uwolnić Amerykę od faszyzmu

W magiczny świat, w którym nie kupuje się samochodów innych niż Tesla, nie wierzy nawet Elon Musk. Świetna passa nie potrwa wiecznie, dlatego Elon intensywnie napiera na zniesienie lockdownu, lecz idzie mu to jakoś tak bez finezji. Na Twitterze chce uwalniać Amerykę.

Co stawia go w jednym strumieniu przekazu z Donaldem Trumpem, któremu ktoś najwidoczniej zniewolił Minnesotę.

Ale prawdziwą bombę skrywa na deser, bo ograniczenia w przemieszczaniu się uważa za faszystowskie, a zamykanie ludzi w domach za pogwałcenie ich konstytucyjnych praw. On naprawdę to powiedział.

Nie ma to, jak ekspercki głos w czasach pandemii i wzruszająca troska o prawa obywateli. Czy ktoś tu z tą troską, nie jest troszkę w trybie czita?

Jedną z cech faszymu jest silny populizm, ale najwidoczniej ta składowa dla Elona Muska nie jest niczym złym. Grunt żeby ruszyła produkcja, bo Fiat się pewnie niecierpliwi.

Wielki sukces elektrycznych modeli Fiata

Ciekawy jestem, jak we Włoszech reagują na te hasła o faszyzmie, bo sojusz Fiata z Teslą zapewnił im wielki elektryczny sukces. Ten tandem, w którym Fiat płaci Tesli za dostęp do jej europejskiej puli emisji dwutlenku węgla, jest najlepszy.

Europejskie przepisy wymuszają na producentach produkcję samochodów elektrycznych, ale też pozwalają łączyć się w grupy by spełniać emisyjne limity. Dzięki temu Fiat, za jedyne 2 miliardy dolarów, uniknie kar i wspólnie z Teslą zwiększył udział pojazdów elektrycznych w ich wspólnej puli aż do 39 proc., czyli najlepiej w Europie. Tesla wprowadziła Fiata na podium elektromobilności, nikt nie ma więcej elektrycznych modeli niż oni.

Oto lista elektrycznych modeli Fiata.

W cieniu tego sukcesu pozostaje Tesla Semi, czyli elektryczny ciągnik siodłowy, którego produkcja jeszcze bardziej się opóźni. Podobnie jaki Tesli Roadster. Szczegóły opóźnień, na bazie wcześniejszych opóźnień, poznamy jeszcze w tym roku. Dobrze, że jest wirus, jest na co winę zwalić. Winna w pewnej sprawie jest też EPA.

Tesla to nie obora

Tu się drzwi zamyka.

tesla model y
Nie obora.

Jaki zasięg ma wasz samochód, 610, 625, 642 kilometry na jednym baku? Nie wiecie, tak myślałem. A kupując samochód elektryczny to takie rzeczy się wie, a nawet ma ich dane z cenników wykute na pamięć. Tesla twierdzi, że jej Model S w testach homologacyjnych EPA przekracza barierę 400 mil zasięgu (644 kilometry). Nie mogą tego oficjalnie podawać na stronie, bo EPA popełniła błąd w trakcie procedury homologacyjnej. Błąd wygląda tak.

W trakcie wysiadania z samochodu, pozostawiano w środku kluczyk (zapewne kartę) i otwarte drzwi, co spowodowało dodatkowe 2 proc. zużycie zgromadzonej w akumulatorach energii.

Skandal. Gdyby drzwi zamykano, bariera 400 mil pękła by z łatwością, przynajmniej w Tesli Model S Long Range Plus. Tak mówi Musk. Amen. Uwolnić zasięg i przy okazji Amerykę.

I autonomiczną jazdę jeszcze.

Subskrypcja autonomii i kącika

Potwierdziło się, plotki o modelu subskrypcyjnym zaszytym w kodzie są prawdziwe. Jeśli przynarodziewybraniłeś (oj) i nie kupiłeś opcji Full Self-Driving Mode od razu przy zakupie Tesli, to będzie na to rada.

Nie trzeba będzie płacić jednorazowo 7000 dolarów lub więcej, jeśli zdecydujemy się na kilka zwiększających zdolności Autopilota opcji. Tesla wprowadzi subskrypcję. Jedziesz na wakacje i przeraża cię, że przez te kilka godzin drogi samodzielnie będziesz musiał podejmować jakieś decyzje na drodze, wykupujesz pakiet. A potem rezygnujesz, ciesząc się, że choć przez chwilę mogłeś liznąć wielkiego technologicznego świata. Twoja Tesla powinna mieć już zainstalowany komputer pokładowy, który umożliwi jej obsługę funkcji FSD, jeśli mieszkasz w Ameryce.

fsd tesla usa eu
Po lewej USA, po prawej Europa.

 

Dotychczas klienci – szczególnie ci, którzy nigdy niczego nie kupili w salonie – reagowali na informacje o subskrypcjach w motoryzacji, wręcz alergicznie. Coś mi mówi, że ocena tego modelu sprzedaży będzie inna, to będzie sukces i wyjście frontem do klienta, który może zapłacić za funkcję, tylko wtedy gdy jej potrzebuje. A czy jej faktycznie potrzebuje, to już zupełnie inna sprawa.

Do zobaczenia za tydzień, dwa lub nie wiem kiedy. Regularność dostępna jest wyłącznie w subskrypcji.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać