Wiadomości / Ciekawostki

Najbardziej absurdalna trajka świata – Rupp Centaur. Nawet Elvis Presley się pomylił

Wiadomości / Ciekawostki 20.09.2019 64 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 20.09.2019

Najbardziej absurdalna trajka świata – Rupp Centaur. Nawet Elvis Presley się pomylił

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz20.09.2019
64 interakcje Dołącz do dyskusji

Wspaniały trójkołowiec na kategorię B jest na sprzedaż. Rupp Centaur przełamuje moją niechęć do trajek.

Nie umiem polubić koncepcji pojazdu, który ma jedno koło z przodu, dwa z tyłu, a pośrodku tyle przestrzeni, że da się zamontować zestaw kanap, foteli i taboretów. Jestem wielbicielem nonsensu, ale nonsens trajek jest mało kuszący.

Inna sprawa, gdy jakiś miłośnik pół-ludzi i pół-koni, wymyśla, że z produkcji skuterów śnieżnych przerzuci się na motocykle z lekką zabudową i bagażnikiem. Wizję, jakiej doznał Mick Rupp, szanuję. Rupp Centaur to pojazd, którego nikt przy zdrowych zmysłach by nie chciał – oprócz Elvisa Presleya. Jeden jest właśnie na sprzedaż.

Rupp Centaur: trójkołowiec na – prawdopodobnie – kategorię B

Nie wiadomo jaki rodzaj homologacji miałby w Polsce Centaur i czy pozwoliłaby ona na jazdę bez motocyklowego prawa jazdy, lecz można go mieć już za niecałe dziewięć tysięcy dolarów. Wystarczy wyciągnąć pieniądze z portfela i już można zjeżdżać nim z pięknego dywanu.

trójkołowiec na kategorię B Rupp Centaur
Źródło: classiccarsofsarasota.com

Ten piękny klasyk produkowany był tylko przez dwa lata (1974-1975) i miał łączyć radość płynącą z jazdy motocyklem z praktycznością ekonomicznego samochodu. Nawet w czasach kryzysu paliwowego w Stanach Zjednoczonych, gdy Amerykanie zainteresowali się mniejszymi samochodami, pomysł był zbyt odważny.

Dlatego produkcja z trudem przekroczyła tysiąc sztuk. W rozwoju produktu nie pomógł spór z Volkswagenem.

Centaur z silnikiem żuka

Rupp Centaur (1 700 dolarów) kosztował mniej niż Volkswagen Beetle (3 295 dolarów) i chciał pożyczyć od niego silnik wraz ze skrzynią biegów. Umowa podpisana leżała już na stole, ale podobno Volkswagen chciał więcej pieniędzy i Mick Rupp został z nadwoziem i bez napędu.

trójkołowiec na kategorię B Rupp Centaur
Źródło: classiccarsofsarasota.com

Musiał improwizować, więc sięgnął po sprzęt, który miał pod ręką. I tak do trajki trafił chłodzony powietrzem dwusuw o pojemności 339 ccm ze śnieżnego skutera. Zmiana co prawda zwolniła sporo miejsca i umożliwiła wygospodarowanie przestrzeni bagażowej, ale silnik Kohlera słabo nadawał się na drogi publiczne, co skutkowało licznymi awariami.

Nie lepiej wypadała automatyczna skrzynia biegów wyposażona w sprzęgło odśrodkowe. Ten zestaw deklarowaną prędkość maksymalną na poziomie 90 km/h czynił mało realną do osiągnięcia. Korpus z włókna szklanego lubił zaś pękać w okolicach nadkoli.

Pół-koń, pół-Elvis Presley

Podobno sam król rockandrolla miał Centaura w swojej kolekcji, lecz w końcu kupił inną, mocniejszą trajkę, zmęczony niewystarczającymi osiągami maleńkiego silnika.

trójkołowiec na kategorię B Rupp Centaur
Źródło: scottymoore.net

Do wierności maszynie nie przekonał go hamulec bębnowy z przodu, hamulce tarczowe z tyłu, czy możliwość zablokowania przekładni – w roli hamulca parkingowego. Nie ujęła go również za serce możliwość regulacji wstępnego napięcia sprężyn przedniego zawieszenia, w których chowały się amortyzatory, ani amortyzowane tylne zawieszenie. Nie zakochał się też w chromowanym zderzaku.

trójkołowiec na kategorię B Rupp Centaur
Źródło: classiccarsofsarasota.com

Centaur był wygodny i piękny… przynajmniej w połowie. Tył pojazdu i felgi zastosowane na tylnej osi, w połączeniu z grubymi oponami, mogły się podobać. Dwuosobowe wnętrze obite skórą, również było zachęcające. Rozczarowanie przychodzi dopiero z przodu, gdzie absurdalnie wydłużona kierownica zwisa nad deską rozdzielczą. A ta, choć wykończona drewnem, góruje nad plastikowym tunelem.

trójkołowiec na kategorię B Rupp Centaur
Źródło: classiccarsofsarasota.com

Półtora roku produkcji

Wyjęcie jednego koła z samochodu i wsadzenie dychawicznego silnika ewidentnie nie stało się przełomem w motoryzacji. Ta forma ekonomicznej jazdy nie spotkała się z wystarczająco gorącym przyjęciem. Centaur po 18 miesiącach manufaktury przestał być produkowany.

Popularną przeróbką jest wymiana silnika na taki o pojemności 1,3 litra, pochodzący oczywiście z Volkswagena. Pojazd nabiera wtedy mocy, trwałości i sensu. Niestety traci wtedy swój unikatowy charakter. Rupp Centaur łączył tak wiele sprzecznych ze sobą rozwiązań, że to nie mogło się udać. Moim zdaniem brezentowy dach to jedyne czego mu brakowało.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać