Wiadomości

Makaron udon w 6 smakach, czyli nowa Toyota Raize

Wiadomości 30.10.2019 92 interakcje
Piotr Szary
Piotr Szary 30.10.2019

Makaron udon w 6 smakach, czyli nowa Toyota Raize

Piotr Szary
Piotr Szary30.10.2019
92 interakcje Dołącz do dyskusji

Toyota lada dzień powinna zaprezentować nowego crossovera o nazwie Raize, plasującego się w gamie poniżej modeli RAV4 i C-HR. Wyciekło już jednak kilka zdjęć tego samochodu.

Toyota Raize będzie niewielkim, mierzącym 3995 mm crossoverem zbudowanym na bazie platformy DNGA – Daihatsu New Global Architecture. Podobieństwo jej nazwy do toyotowskiej TNGA nie jest przypadkowe, bowiem Daihatsu tak czy owak należy do Toyoty, a płyta DNGA jest w zasadzie niskobudżetową odmianą TNGA.

toyota crossover

Raize będzie blisko spokrewnione z nowym Daihatsu Rocky, które możecie obejrzeć na zdjęciu poniżej. Wersja Toyoty pod niektórymi kątami może nieco przypominać m.in. SsangYonga Korando (Rocky’emu za sprawą innego grilla bliżej nieco do Hyundaiów), ale choć całość wygląda nieco pudełkowato, może się podobać.

toyota crossover
Nowe Daihatsu Rocky.

We wnętrzu – standard stylistyczny i niezłe wyposażenie.

Mamy tu co prawda spory ekran systemu multimedialnego (przynajmniej w bogato wyposażonej wersji na pierwszym zdjęciu), ale całą resztę funkcji samochodu obsługuje się tradycyjnymi przyciskami, pokrętłami, dźwigienkami i wihajstrami.

toyota crossover

Do seryjnego wyposażenia każdej wersji mają należeć m.in. systemy ostrzegania przed kolizją, niezamierzonego opuszczenia pasa ruchu i rozpoznawania znaków drogowych. Standardem ma też być system monitorowania ruchu pojazdów w martwym polu lusterek. Jeśli to dla kogoś będzie za mało, będzie mógł też zamówić np. adaptacyjny tempomat, system utrzymywania pasa ruchu, system kamer 360 stopni, a także system ostrzegający przed ruchem poprzecznym z tyłu samochodu (bardzo przydatne przy wyjeździe tyłem z prostopadłych miejsc parkingowych).

toyota crossover
Brak zaskoczenia: wnętrza Toyoty i Daihatsu będą w zasadzie identyczne.

Bagażnik, zgodnie z informacjami zawartymi na sfotografowanym folderze, powinien mieścić 369 l bagażu do półki bądź rolety.

Pod maską na początek znajdzie się turbodoładowane, 3-cylindrowe 1.0.

Jednostka napędowa powinna osiągać 99 KM i ok. 140 Nm. Obecnie nic nie wiadomo na temat innych silników. Najprawdopodobniej auto będzie dostępne z 6-biegową skrzynią manualną lub z bezstopniową przekładnią CVT.

toyota crossover

Docelowo w gamie ma się też pojawić opcjonalny napęd 4×4 – standardowo Toyota Raize będzie mieć napęd na przednią oś. Platforma TNGA (a więc zapewne także DNGA) umożliwia także montaż akumulatorów trakcyjnych, więc nie będzie niczym dziwnym, jeśli prędzej czy później do gamy trafi też hybryda. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że wyżej pozycjonowana Toyota C-HR w wariancie hybrydowym nie jest dostępna z napędem na obie osie, stawiam dolary przeciwko orzechom, że z taką samą sytuacją będziemy mieli w przypadku tańszego crossovera Raize. Wspomniana wersja z napędem na obie osie byłaby więc stricte spalinowa.

Do wyboru będzie też aż 6 pakietów stylistycznych.

3 firmowane przez Toyotę, 2 przez Modellistę i 1 przez TRD (Toyota Racing Development). Fajne są niektóre nazwy tychże pakietów, jak np. „Modellista Advance Blast Style”. Nakleiłbym sobie to na nadwoziu.

toyota crossover

Toyota Raize w Europie? Nie jest to wykluczone.

Cała nadzieja we wspomnianej wersji hybrydowej (która być może otrzymałaby układ napędowy z nowego Yarisa Hybrid). Jeśli takowa się nie pojawi, szanse na wprowadzenie nowego crossovera na Starym Kontynencie oceniałbym jako marne. Ale jeśli jednak wariant spalinowo-elektryczny trafi do produkcji, to i szanse na sprzedaż nowej Toyoty u nas znacząco wzrosną. W końcu pewnie emitowałby mało CO2 i mieściłby się w limitach, a Europa lubi małe crossoverki.

A co z cenami?

Prospekt modelu Raize mówi o cenie 2,06 mln jenów, czyli ok. 72,5 tys. zł. W przypadku sprzedaży auta w Europie można by było prawdopodobnie liczyć na podobną cenę, zważywszy na fakt, że np. Toyota C-HR kosztuje dość podobnie w Japonii i w Polsce.

Wszystko to bardzo fajnie, ale GDZIE JEST TOYOTA S-FR?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać