Wiadomości

Kradzieże pick-upów Toyoty to plaga. Australijczycy mają sposób (ani słowa o pająkach)

Wiadomości 02.06.2021 47 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 02.06.2021

Kradzieże pick-upów Toyoty to plaga. Australijczycy mają sposób (ani słowa o pająkach)

Piotr Szary
Piotr Szary02.06.2021
47 interakcji Dołącz do dyskusji

Toyota Hilux jest od 5 lat najlepiej sprzedającym się samochodem w Australii. To sprawia, że coraz bardziej interesują się nią złodzieje, wobec czego australijski oddział Toyoty wpadł na pomysł, jak temu przeciwdziałać. Nie, nie będzie zabezpieczał stacyjki jadowitym pająkiem.

Popularność zwykle ma swoją cenę. W przypadku samochodów popularność danego modelu wśród klientów może zarazem skutkować wzrostem popularności wśród złodziei. Tak właśnie dzieje się w Australii – choć póki co najczęściej kradzionym samochodem pozostaje Holden Commodore, to ten stan rzeczy zaczyna ulegać zmianie. Powód jest oczywisty – General Motors wyciągnęło wtyczkę i Holden przestał istnieć i sprzedawać nowe auta. Jego miejsce zajęli inni – w tym Toyota, której model Hilux od 5 lat zajmuje 1. miejsce w statystykach sprzedaży i wygląda na to, że w 2021 r. powtórzy ten wyczyn. A to oznacza, że jest też popyt na części. W tym te pochodzące z kradzionych egzemplarzy japońskiego pickupa.

Toyota Hilux system namierzania

Prawdopodobnie w tym roku liczba skradzionych Hiluxów przekroczy liczbę skradzionych Holdenów Commodore

Tym bardziej, że wartość dotycząca Holdena regularnie spada – w roku fiskalnym obejmującym część 2019 i 2020 r. spod domów prawowitych właścicieli zniknęła blisko połowa Commodore’ów mniej niż 10 lat wcześniej, tj. 2429 sztuk (dekadę temu: 5037). W przypadku Toyoty sytuacja natomiast pogarsza się (2064 skradzione auta w ostatnim roku fiskalnym, w porównaniu do 776 egzemplarzy 10 lat wcześniej). Co więcej – aż 1/3 samochodów nie udaje się odnaleźć i odzyskać, najprawdopodobniej właśnie ze względu na ich rozbiórkę. Australijski oddział marki postanowił zmodernizować auto, co ma poskutkować odstraszeniem złodziei.

Australijska Toyota Hilux dostanie seryjny system namierzania

Nie uściślono, w jakiej technologii ma on działać (GPS, radiowo czy jeszcze jakoś inaczej). Tak czy owak, jest to całkiem niezły prezent dla osób, które planują zakup Hiluxa. Ale jest jeszcze jedna kwestia.

Auta w odświeżonej specyfikacji będą się różnić wizualnie

Chodzi o drobiazg, ale z łatwością dostrzegalny – mowa o antenie dachowej. Egzemplarze w obecnie sprzedawanej wersji mają tradycyjny bat anteny, podczas gdy te nowsze – których produkcja ma ruszyć w sierpniu tego roku – dostaną w zamian charakterystyczną „płetwę rekina”. Spodziewam się, że ktoś prędzej czy później nauczy się dezaktywować lub zagłuszać system namierzania i auta będą kradzione tak czy owak, ale być może jakiś złodziej-amator odpuści widząc, że zaparkowana przed nim Toyota Hilux ma płetwę na dachu.

Stawiam także dolary (australijskie) przeciwko orzechom (ale nie makadamia, bo drogie), że stosunkowo popularna stanie się przeróbka odrobinę starszych egzemplarzy, polegająca na wymianie tradycyjnych anten na płetwy – ot tak, dla odstraszenia tych mniej lotnych złodziei. Choć najfajniej by było, gdyby ktoś zrobił konwersję w drugą stronę – i w nowym aucie zamontował tradycyjny bat.

A to by się złodziej zdziwił.

Toyota Hilux system namierzania

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać