Wiadomości

Po najciekawszą wersję Toyoty Camry trzeba się wybrać do Rosji

Wiadomości 06.02.2020 59 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 06.02.2020

Po najciekawszą wersję Toyoty Camry trzeba się wybrać do Rosji

Adam Majcherek
Adam Majcherek06.02.2020
59 interakcji Dołącz do dyskusji

Rosjanie, jako szczególnie ważni klienci, dostali własną serię limitowaną.

Toyota skończyła 2019 r. w Rosji na szóstym miejscu w rankingu sprzedaży nowych samochodów. W ubiegłym roku wybrało ją ponad 103,5 tys. klientów. Jest o włos za Volkswagenem i dwa włosy przed Skodą. Szukając nowych sposobów na zwiększenie udziału w rynku, Japończycy wprowadzili do sprzedaży Camry w wersji S-edition. 

Toyota Camry S-edition

To seria limitowana, która ma dodać temu modelowi odrobinę sportowego sznytu. 

Wyłącznie wizualnie, ale zawsze. I trzeba przyznać, że nie wygląda źle. Dwutonowe malowanie nadwozia to w tym segmencie rzadkość – jak dotąd było zarezerwowane raczej do crossoverów i małych autek miejskich. Toyota proponuje czarną górną część nadwozia i białą resztę. Ale tylko proponuje, bo S-edition można mieć też w jednobarwnej wersji, w każdym kolorze.

Toyota Camry S-edition

Największym wyróżnikiem tej odmiany są czerwone wstawki w zderzakach, niewielka lotka na pokrywie bagażnika i ciemne wykończenie tylnych lamp.

Toyota Camry

Na większości grafik tylne klosze są wciąż zabarwione na czerwono, ale na jednej – zupełnie przezroczyste, podobnie jak np. w Peugeocie 508.

Toyota Camry

Czerwone elementy trafiły też do wnętrza.

Czerwona nitka, czerwone wstawki na fotelach – tak, żeby nie przesadzić i żeby kierowca nie pomyślał, że to jest tyle sportu, co nie przymierzając, w jakiejś Hondzie Accord Type S. Ma się skoncentrować raczej na podgrzewanej kierownicy i podgrzewanych fotelach, które w tej wersji nie wymagają dopłaty. 

Toyota Camry

Show but no go

S-edition dostępne jest wyłącznie z 2,5-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 181 KM, który rozpędza auto do 100 km/h w 9,9 s. W Rosji Camry można kupić nawet z silnikiem 3,5 V6, ale tego silnika w sportowej wersji zdobyć nie sposób. To trochę jak z Civikiem, który u nas najostrzej wygląda z silnikiem 1.0. Producenci chyba wychodzą z założenia, że jeśli auto większość czasu spędza stojąc na parkingu albo w korkach, to tak na prawdę nie musi być szybkie. Wystarczy, że robi niezłe wrażenie. 

Toyota Camry S-edition kosztuje w Rosji 2 104 000 rubli, czyli równowartość ok. 128 tys. zł. U nas Camry występuje wyłącznie jako hybryda, a jej cena startuje od 142 900 zł.

Toyota Camry

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać