Wiadomości

Toyota wymyśliła pojazd na igrzyska olimpijskie, który wygląda jak Tata Magic

Wiadomości 19.07.2019 32 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 19.07.2019

Toyota wymyśliła pojazd na igrzyska olimpijskie, który wygląda jak Tata Magic

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski19.07.2019
32 interakcje Dołącz do dyskusji

Potwierdza się, że busiki typu „cała podłoga to przestrzeń użyteczna” są najlepszymi samochodami na świecie. Toyota przedstawiła elektryczny pojazd do wożenia sportowców po wiosce olimpijskiej – APM.

Zasięg 100 km i maksymalna prędkość 19 km/h to niezbyt imponujące wyniki jak na współczesny samochód elektryczny. Jednak nie jest to typowy samochód, a bardziej wózek elektryczny do przewozu osób. Posłuży on do transportowania sportowców i widzów igrzysk olimpijskich w Tokio w 2020 r. Wygląda tak:

wózek elektryczny

Te zakryte koła to pewnie nawiązanie do Audi RSQ. Reszta jest dość standardowa. Serio Toyota musiała to „opracować”? To chyba strasznie dużo pary poszło w gwizdek – lub raczej w marketing – bo pojazdy tego typu są powszechnie znane i stosowane. Co nie pojadę do jakiegoś hotelu na południu Europy, to od razu każą mi wsiadać w coś takiego:

wózek elektryczny
fot. electrictouristcar.com

Oczywiście ktoś słusznie zwróci uwagę, że pojazd Toyoty jest bardziej praktyczny, ponieważ drugi rząd foteli można złożyć i przekształcić go w transport dla osób poruszających się na wózkach. Wszystko się zgadza. Takie pojazdy też już istnieją i nie trzeba było ich opracowywać. Można było po prostu dać logo Toyoty na ten wóz:

wózek elektryczny

No tak, ale pewnie wiele osób powie, że on jest brzydki. Czyli Toyota wynalazła elektryczny wózek osobowy, który w przeciwieństwie do innych wózków tego typu nie jest paskudny. To już coś. Ale czy tylko mnie Toyota APM przypomina indyjską Tatę Magic? Zasłoniłem koła korzystając z programu MS Paint for Mac.

elektryczny wózek

Co więcej, Tata Magic w wersji elektrycznej jest lepsza niż Toyota APM, bo wprawdzie zasięg ma taki sam, ale zamontowano jej uczciwe drzwi, żeby atleta nie wypadł podczas jazdy, a zamiast 19 km/h, osiąga 50 km/h. Hinduska firma prześcignęła Toyotę we wszystkich aspektach, jeśli chodzi o elektryczny transport osób.

Ten wpis jest oczywiście zupełnie bez sensu jak twitter Elona Muska. Niech sobie Toyota pokazuje co chce. Ale rozbawiło mnie, że tak wielka marka „opracowała” coś, co funkcjonuje od lat i z czym bez problemu radzą sobie mniejsze firmy chińskie i indyjskie. To tak, jak Amerykanie, którzy opracowali specjalny pneumatyczny długopis do pisania w przestrzeni kosmicznej bez grawitacji, żeby dać go kosmonautom, a Ruscy dali swoim zdobywcom kosmosu ołówki.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie