Wiadomości / Technologie

Absolutnie kochają Teslę. Mimo że ich dane udostępnia na śmietniku

Wiadomości / Technologie 04.05.2020 93 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 04.05.2020

Absolutnie kochają Teslę. Mimo że ich dane udostępnia na śmietniku

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz04.05.2020
93 interakcje Dołącz do dyskusji

Tesla nie usuwa danych z wymontowanych części. Możne je teraz kupić na aukcji w internecie.

Tesla wymienia komputery w swoich samochodach na nowsze, w samochodach dawno temu sprzedanych. To dobrze. Za darmo – też nieźle. Wyjęty komputer najprawdopodobniej serwis wyrzuca od razu do śmieci. A to już źle. Niektóre z wymontowanych komputerów są teraz dostępne na aukcjach ebay, a Tesla gromadzi wyjątkowo dużo danych o swoich właścicielach. Ten kto je kupi może wiele się dowiedzieć o poprzednim użytkowniku.

Tesla – wyciek danych

Haker znany jako GreenTheOnly lubi grzebać w elektronicznych wnętrznościach Tesli i robi to w tzw. słusznej sprawie. Tym razem skorzystał z okazji i kupił cztery wymontowane z Modeli 3 komputery, a następnie sprawdził co można w nich znaleźć. Znalazł wystarczająco wiele by właścicielom Tesli, którym wymieniono komputer na nowszy, zalecić zmianę haseł we wszystkich serwisach, na które logowali się za pośrednictwem swojej Tesli.

Jest to cenna rada, bo jego próba uświadomienia Tesli, że przechowywane przez nich dane nie są właściwie zabezpieczone i usuwane, raczej się nie powiodła. Tesla odmówiła powiadomienia wszystkich klientów objętych akcją wymiany komputerów o takim zagrożeniu. Wprawdzie jeden tydzień przed publikacją artykułu o tym zagrożeniu na portalu insideeves.com, Tesla obiecała powiadomić jednego z klientów, którego dane były zagrożone, ale ostatecznie nie doszło to do skutku.

Co wie o tobie twoja Tesla?

Green twierdzi, że każdy z kupionych przez niego modułów zawiera dane o:

  • lokalizacji domu i miejsca pracy poprzedniego właściciela
  • hasłach do WiFi
  • wydarzeniach z kalendarza powiązanego telefonu oraz
  • liście połączeń
  • liście kontaktów
  • plikach cookies z serwisów takich jak Netflix i innych.

To wszystko może być wystawione na platformie ebay wraz z komputerem wymontowanym z Tesli.tesla wyciek danych

Tesla wymienia komputera z Modeli S, X i 3. Różnią się one od siebie budową i różne są przyczyny wymiany. Jest to związano zarówno z rozwojem opcji autonomicznej jazdy, ale też z wadliwym działaniem niektórych wersji. Jednak finał jest podobny, wiele wskazuje na to, że wymontowany w serwisie komputer kończy na śmietniku. Jak inaczej trafiłby na aukcję i po co?

Według Greena ceny komputerów wyjętych z Tesli spadają. Nie jest możliwe proste wykorzystanie ich w innych samochodach. Do tego niezbędna jest specjalistyczna wiedza. Służą więc za przedmioty badań i można poćwiczyć na nich łamanie zabezpieczeń. Właśnie w ten sposób trafiły do Greena.

Dane leżały na złomie już rok temu

Nie jest to pierwsza sprawa związana z możliwym zagrożeniem wycieku danych z samochodów Tesli. Rok temu Green wraz siecią CNBC ujawnił, że rozbite i wycofane z ruchu Tesle, wciąż zawierają dane użytkowników. Tesla twierdziła, że użytkownicy mogę użyć opcji przywracania ustawień fabrycznych i w ten sposób rozwiązać problem danych pozostających w samochodzie.

W przypadku wymian komputerów na nowe w sprawnych i użytkowanych samochodach, sprawa wygląda inaczej. Wymiany dokonuje się wyłącznie w serwisach Tesli lub za ich pośrednictwem. Dotychczasowe dane są przenoszone do nowego sprzętu i właściciel traci dostęp do starego, wymontowanego z pojazdu.

Tesla chyba niezbyt się tym przejmuje

Insideeves starał się dowiedzieć, co dzieje się ze starą częścią. Tesla powinna mieć odpowiednią procedurę postępowania na taką okazję. Portal jednak nie uzyskał odpowiedzi. Z jego ustaleń wynika, że pracownicy serwisu powinni wymontowane części zniszczyć przed wyrzuceniem, na przykład przez uderzanie w nie młotkiem. Najwidoczniej sposób ten nie działa, bo Green kupił egzemplarze, z których dane odzyskał. Green wie nawet, z którego serwisu pochodzą zbadane przez niego sztuki.

Najprawdopodobniej pracownicy serwisów nie niszczą komputerów i ktoś potem wyjmuje je ze śmietników lub sprzedaje je sami mechanicy.

Są winni, ale ich kocham

Osobom oczekującym na wymianę komputera pozostaje samodzielne usunięcie danych. Na jednym z forum użytkowników Tesli pojawiła się informacja, iż za 1 000 dolarów, można zachować swój stary komputer. Taniej na pewno wyjdzie wykasowanie jego zawartości przed demontażem i wprowadzenie wszystkich haseł od nowa.

Jeden z posiadaczy Tesli Model 3, ten z którym Tesla obiecała się skontaktować w sprawie wycieku danych, sprawę podsumował następująco.

Tesla nie skontaktowała się ze mną w sprawie naruszenia danych. Powinni to zrobić, ponoszą za to odpowiedzialność. Uważam również, że powinni oni zostać pociągnięci do odpowiedzialności za to naruszenie, szczególnie jeśli zdarzyło się to także innym klientom. Mimo to wierzę w Teslę i to, co próbują zrobić. Nie chcę w żaden sposób im zaszkodzić. Chociaż jestem zraniona i trochę zszokowana, absolutnie kocham mój samochód i tę firmę.

Inni wyrazili swoje zaniepokojenie.

Spadek miłości do marki Tesli nie jest w najbliższej przyszłości przewidywany, na pewno nie z powodu tak drobnego szczegółu, jak brak procedur.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać