Ciekawostki

Tesla Model S w wersji kombi: projekt tak dobry, że nie stracił gwarancji producenta

Ciekawostki 05.05.2018 152 interakcje
Tomasz Domański
Tomasz Domański 05.05.2018

Tesla Model S w wersji kombi: projekt tak dobry, że nie stracił gwarancji producenta

Tomasz Domański
Tomasz Domański05.05.2018
152 interakcje Dołącz do dyskusji

Ta przeróbka Modelu S Tesli to kolejny dowód na to, że Anglicy kochają samochody kombi. Elektryfikacja elektryfikacją, ale dobrze jest mieć samochód, w którym zmieszczą się dwa psy.

To przez te dwa psy właśnie pewien starszy, angielski biznesmen stwierdził, że jego Model S liftback jest trochę za mały i trzeba coś z tym zrobić. Po krótkich poszukiwaniach znalazł firmę Qwest Norfolk, która zajmuje się kompleksowym przerabianiem samochodów i…wyszło coś takiego:

Tesla Model S P90D Shooting Brake została wykonana na tyle profesjonalnie, że producent samochodu po oględzinach skończonego projektu stwierdził, że nie cofnie mu swojej gwarancji. Jest to oczywiście trochę zabieg marketingowy, ale na miejscu właściciela i tak bym się bardzo ucieszył z tej wiadomości.

Tesla Model S kombi waży mniej i ma więcej miejsca. Czego chcieć więcej?

tesla-model-s-kombi
Źródło: Fully Charged

Dokładka-kombi została wykonana z włókna węglowego, która została doklejona do aluminiowego nadwozia Modelu S. Dzięki zastosowaniu tak lekkiego materiału, Teslę udało się odchudzić o 12 kg. Przeróbka nie wpłynęła też negatywnie na czujniki montowane z tyłu samochodu. Właściciel okazał się być też na tyle rozsądnym człowiekiem, żeby pamiętać o zamontowaniu tylnej wycieraczki i spryskiwacza.

Całość została spasowana idealnie i jeśli ktoś nie wie, że Model S w kombi nie został wyprodukowany w fabryce Tesli, to pewnie się nie domyśli. No i teraz oba psy mieszczą się podobno bez problemu. Podobno, bo na filmie zrealizowanym przez Fully Charged pojawia się tylko jeden pies. Ten drugi pewnie nie umie zachować się przed kamerą. Dokładka kombi zwiększyła pojemność bagażnika Modelu S o 210 litrów. Licząc razem z bagażnikiem z przodu, całkowita przestrzeń załadunkowa wynosi teraz 960 litrów.

Jedyne do czego chciałbym się odrobinę przyczepić to linia nadwozia. Gdyby ten dach opadał trochę mniej, albo nie opadał w ogóle to wydaje mi się, że byłoby trochę ładniej. Ale to już kwestia gustu.

Świat potrzebuje więcej projektów tego typu.

Byłoby śmiesznie, gdyby Tesla wykorzystała ten projekt do fabrycznej wersji S-ki w kombi. Nie byłby to zresztą pierwszy przypadek w historii motoryzacji, kiedy producent doceniłby tego typu przeróbkę. W 1984 r. na przykład Max Reisböck, inżynier BMW kupił sobie powypadkową E30 i postanowił ulepić z niej kombi touringa.

Zarząd BMW był pod takim wrażeniem projektu Reisböcka, że zarząd firmy postanowił odkupić projekt inżyniera, dokładnie go przeanalizować i 3 lata później zacząć masowo produkować E30 w tym typie nadwozia. Mogliście o tym nie wiedzieć.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie