Ciekawostki

Tesla Model 3 w teście długodystansowym Edmunds: wpadka goni wpadkę

Ciekawostki 25.05.2018 54 interakcje
Artur Maj
Artur Maj 25.05.2018

Tesla Model 3 w teście długodystansowym Edmunds: wpadka goni wpadkę

Artur Maj
Artur Maj25.05.2018
54 interakcje Dołącz do dyskusji

Nikt nie oczekiwał, że będzie idealna, ale Tesla Model 3 w teście Edmunds.com radzi sobie zaskakująco słabo.

Model 3 to kolejny po Modelu S i Modelu X produkt firmy Elona Muska, który trafił do testu w redakcji Edmunds.com. Redakcja kupiła auto za 56 tys. dolarów, samochód zaczął roczny test w styczniu tego roku.

Z podsumowania kwietnia wynika, że najtańszy elektryk Tesli radzi sobie zaskakująco źle. Samochód przejechał dotąd niecałe 8500 km, a w ciągu ostatnich czterech tygodni miał miejsce wysyp usterek. Na liście opublikowanej na stronie raportu  wymieniono m.in.:

– samochód rozpoznaje kartę/klucz na tyle by pozwolić na otwarcie drzwi, ale nie pozwala na uruchomienie napędu i przełączenie skrzyni biegów z trybu Parking na tryb Drive. Pomógł restart aplikacji systemowej.

– na ekranie nie pojawiał się obraz z kamery cofania

– ekran nawigacji oszalał – niekontrolowanie przybliżał, oddalał, przesuwał obraz

– sprzęt audio włączał się sam z siebie i ustawiał na maksymalną głośność. Działo się tak nawet wtedy, gdy auto było wyłączone, zamknięte, a klucz znajdował się kilkadziesiąt metrów od pojazdu. Pomógł restart systemu.

– ikony na ekranie migają

– odpadło lusterko z daszka przeciwsłonecznego pasażera

– nie uruchamiał się ekran multimedialny

– na ekranie pojawiła się informacja, że system nie jest w stanie utrzymać mocy, w związku z czym samochód może się zatrzymać i wyłączyć.

– mimo zasięgu na ok. 170 mil system poinformował, że nie jest w stanie korzystać z funkcji hamowania rekuperacyjnego

Niektóre z wymienionych usterek pojawiały się wielokrotnie, w redakcji stworzono dokument, w którym redaktorzy wpisują kolejne zaobserwowane usterki.

Problemy, z którymi spotkali się redaktorzy Edmunds.com nie uniemożliwiały podróżowania, ale trzeba przyznać, że jak na prawie nowe, bo zaledwie czteromiesięczne auto jest ich zaskakująco wiele.

Model 3 zebrał już kilka słabych ocen. Autoline w swoim materiale wideo zwracał uwagę na niską jakość wykonania tego auta porównując niektóre elementy do Kii z lat 90-ych. Ówczesne modele koreańskiej marki nie słynęły z jakości.

Motortrend opublikował wyniki rozbiórki na części Modelu 3, która również potwierdziła pewne niedostatki jakościowe, ale z drugiej strony pozwoliła na wskazanie elementów, które Tesla robi znakomicie.

Elon Musk oczywiście twierdzi, że jego produkty nie odbiegają jakością od Audi czy Mercedesa.

Pod wpisem na Edmunds.com pojawiło się szereg komentarzy internautów, którzy twierdzą, że są właścicielami Modelu 3 i nie doświadczyli usterek, jakie przytrafiły się egzemplarzowi biorącemu udział w teście. Powstaje pytanie, czy redakcja trafiła na pechowy egzemplarz, czy faktycznie Model 3 nie jest wystarczająco dopracowany i można się spodziewać wysypu kolejnych usterek.

Oczywiście usterki, wpadki i w konsekwencji akcje serwisowe zdarzają się wszystkim producentom. Tesla przez swoją nietypową konstrukcję (jak na standardy motoryzacyjne, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić przez lata) i agresywną promocję Elona Muska jest wciąż na świeczniku i wszelkie wpadki będą jej wytykane ze szczególną intensywnością. Zobaczymy jak będzie sobie z nimi radzić.

 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie