Newsy

Zła wiadomość dla posiadaczy Tesli Model S: można ją ukraść w kilka sekund

Newsy 11.09.2018 41 interakcji
Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz 11.09.2018

Zła wiadomość dla posiadaczy Tesli Model S: można ją ukraść w kilka sekund

Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz11.09.2018
41 interakcji Dołącz do dyskusji

Na nic aktualizacje oprogramowania wykonywane przez doświadczonych programistów, na nic zaawansowane zabezpieczenia. Okazuje się, że Teslę Model S można ukraść w kilka sekund. Wystarczy sklonować kod z kluczyka, otworzyć drzwi i odjechać.

Zespół naukowców z uniwersytetu KU Leuven w Belgii pokazał technikę pokonania szyfrowania używanego w bezprzewodowych brelokach Tesli Model S.

Można je pokonać w kilka sekund.

Potrzebny jest tylko sprzęt radiowy i komputerowy za ok. 600 dol., który pozwoli na bezprzewodowe odczytanie sygnału z pilota Tesli. By sklonować kod do drugiego kluczyka, a dzięki temu ukraść samochód, wystarczą niecałe dwie sekundy.

To bardzo łatwe. Możemy całkowicie podszyć się pod klucz, otworzyć i prowadzić pojazd – mówi Lennert Wouters, jeden z badaczy KU Leuven.

Tesla broni się przed tymi zarzutami i podkreśla, że dwa tygodnie temu wprowadziła nowe funkcje antykradzieżowe dla Modelu S. Obejmują one możliwość ustawienia kodu PIN, który trzeba wprowadzić na wyświetlaczu deski rozdzielczej, aby ruszyć samochodem.

Jak otworzyć Teslę?

Zasada działania sytemu jest prosta. By otworzyły się drzwi auta i odblokował immobiliser, kluczyk do Tesli i sam samochód muszą wymienić się danymi kryptograficznymi. Algorytm używany w Tesli okazał się dość prosty do pokonania. Naukowcy z Belgii twierdzą, że przygotowanie całego rozwiązania zajęło im ok. dziewięciu miesięcy. Wszystko dlatego, że firma Pektron, twórca systemu kluczyka, użyła klucza szyfrującego o długości zaledwie 40 bitów.

Oto jak otwiera się Teslę Model S:

Akademicy odczytali identyfikator samochodu, a następnie sklonowali sygnał i udali się w okolice posiadacza kluczyka. Z odległości ok. 1 metra dwukrotnie wymusili na kluczyku wysłanie zaszyfrowanego kodu, potrzebnego do otworzenia Tesli.

Ponieważ klucz jest stosunkowo krótki, zaledwie dwie sekundy wystarczyły, aby policzyć jego wszystkie możliwe kombinacje. I ukraść Teslę.

Naukowcy z Belgii twierdzą, że o problemach informowali już producenta w sierpniu 2017 r., a teraz szczegółowe wyniki swoich badań zamierzają upublicznić podczas nadchodzącej konferencji Cryptographic Hardware and Embedded Systems w Amsterdamie.

I cóż z tego, że kluczyk do Tesli Model S można wyprać, a on nadal działa, skoro wystarczą dwie sekundy, a nasz samochód odjedzie w siną dal? No, chyba że po drodze spłonie…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie