Klasyki

Oto Tarpan 237 z silnikiem BMW E36. Dobry pomysł, ale ileż pracy tu jeszcze trzeba

Klasyki 26.03.2019 88 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 26.03.2019

Oto Tarpan 237 z silnikiem BMW E36. Dobry pomysł, ale ileż pracy tu jeszcze trzeba

Michał Koziar
Michał Koziar26.03.2019
88 interakcji Dołącz do dyskusji

Jaki był Tarpan wie chyba każdy: toporny, beznadziejny pod kątem jakości, powolny i prowadzący się podobnie do wozu drabiniastego. Już w czasach PRL bardzo ostro go krytykowano. Ktoś postanowił poprawić polską konstrukcję rolniczą, wsadzając do niej silnik z BMW E36. Obawiam się, że to dopiero początek drogi.

Gama silników montowanych do Tarpana nie powalała. Dolnozaworowy M-20 w latach 70. był już nieśmiesznym żartem, zbudowany na jego podstawie S-21 również nie zapewniał wybitnych osiągów. Lubiące stosunkowo wysokie obroty 115C z Dużego Fiata w samochodzie rolniczym to zupełna parodia.

Testowano też najsensowniejszą opcję z wysokoprężnym silnikiem Andorii, ale start jego produkcji obsuwał się w nieskończoność. Modernizacja we współpracy z Fiatem tez nie wypaliła. Wobec braku dostępu do innego diesla do produkcji weszły Tarpany z silnikiem od traktora, oznaczane jako 237D i 239D. Rewelacja. Nie jestem zaskoczony, że ktoś postanowił naprawić produkt FSR zmieniając motor. Niestety, nie zrobił tego do końca dobrze.

tarpan 237 tuning
Autor: Michał. Źródło: OLX.pl

Mocniejszy silnik i co dalej?

Oferowany w Wielkopolsce Tarpan 237 kosztuje 5,5 tys. zł. W ramach przeróbki zamontowano w nim silnik 1.8 iS o mocy 140 koni razem z pięciobiegową skrzynią. 140 KM, które powinna wypluwać z siebie jednostką pochodząca z BMW E36, to około dwukrotnie większa moc niż w oryginalnym Tarpanie. W teorii powinna więc zrobić z samochodu rolniczego pojazd o całkiem dobrych osiągach. Niestety, sam napęd to za mało.

Każdy, kto miał okazję prowadzić Tarpana wie, że ten samochód już od około 60 km/h jest paskudnie niestabilny, a hamulce to to tzw. spowalniacze. By móc korzystać z pełnej mocy silnika BMW potrzeba dodatkowych modyfikacji. Niestety, w tym egzemplarzu ograniczono się jedynie do zamontowania serwa hamulcowego oraz maglownicy wraz ze wspomaganiem od BMW E34. To o wiele za mało. Co da lepszy układ kierowniczy, jeśli auto nadal jest niestabilne? Czy samo serwo jest w stanie sprawić, by cztery bębny zaczęły dobrze hamować? Śmiem wątpić.

tarpan 237 tuning
Autor: Michał. Źródło: OLX.pl

To oznacza, że tak naprawdę ten Tarpan to nie tyle projekt do dokończenia, co samochód z dopiero rozpoczętymi modyfikacjami. Bez przeróbki zawieszenia i układu hamulcowego silnik BMW będzie zupełnie bezużyteczny.

Rozgrzebane projekty są najgorsze.

Optymistycznie nie nastrajają też zdjęcia samochodu. Niewiele na nich widać, więc co do stanu blacharskiego można najwyżej zaufać opisowi, że „jak na tarpana to stan bdb”. Widać za to, że projekt został porzucony w stanie rozgrzebania, z wiszącymi kablami i oświetleniem do zamontowania. Brak informacji, czy nowy silnik w ogóle odpala. Może być tak, że został po prostu wrzucony do samochodu, a nowy właściciel niech się z tym dalej bawi i próbuje uruchomić.

tarpan 237 tuning
Autor: Michał. Źródło: OLX.pl

To oznacza jedno. Ten samochód powinien być znacznie tańszy od Tarpana w stanie oryginalnym, takiego przed remontem, ale rokującego. Przejmowanie projektu po kimś jest zawsze dramatem. Nie tylko trzeba go dokończyć, ale jeszcze bawić się w archeologa, sprawdzając co i jak przerobił poprzednik. To często oznacza upierdliwe poprawki.

Ja na pewno nie chciałbym przejąć tego projektu w takim stanie, chyba że za ⅓ obecnej ceny. Może i to mniej niż kosztowały części, które zawiera, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Rozpoczęty projekt zawsze jest wart mniej niż suma cen jego podzespołów. Mocniejszy silnik w Tarpanie to ciekawy pomysł, ale pojazd oferowany na OLX wymaga jeszcze mnóstwa pracy by nadawać się do jazdy.

Zdjęcie główne pochodzi z Wikipedii. Jego autorem jest Hiuppo i zostało wykorzystane zgodnie z licencją CC BY-SA 3.0.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać