Ciekawostki / Historia

Wygląda na to, że Ferrari wraca do nadwozia typu targa. Przypominamy inne modele z takim rozwiązaniem

Ciekawostki / Historia 06.08.2018 30 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 06.08.2018

Wygląda na to, że Ferrari wraca do nadwozia typu targa. Przypominamy inne modele z takim rozwiązaniem

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk06.08.2018
30 interakcji Dołącz do dyskusji

Od lat na rynku nie ma już Ferrari oznaczonych jako GTS, czyli, w wypadku tej marki, z nadwoziem typu targa. Ale wygląda na to, że Włosi mogą wrócić do tych trzech liter.

Ostatnim Ferrari dostępnym w wersji GTS było F355. Jego produkcja zakończyła się w 1999 roku. Oprócz odmiany typu targa można było kupić ten model także w tradycyjnej wersji coupe oraz jako „klasycznego” Spidera, czyli kabrio. Od tamtej pory Ferrari nie oferowało żadnego samochodu z takią nazwą. LaFerrari miało ten sam typ nadwozia, ale i tam nie użyto liter GTS.

Ale według portalu AutoGuide, włoska marka zgłosiła wniosek patentowy na nowy sposób otwierania dachu w autach typu targa.

Rysunki załączone do wniosku przedstawiają model F430, ale raczej dlatego, że chodzi po prostu o rozwiązanie, które miałoby zagościć w Ferrari z centralnie umieszczonym silnikiem – czyli na przykład w następcy modelu 488.

Ferrari Targa
Źródło: Autoguide.com

Prawdopodobny powrót Ferrari do targi to niezły powód do przypomnienia historii tego rozwiązania i kilku legendarnych modeli z taką karoserią.

Nazwa „targa” kojarzy się głównie z Porsche.

Porsche Targa

Owszem, to w Porsche 911 z 1965 roku po raz pierwszy użyto tego słowa – i tylko Porsche może go oficjalnie używać w nazwach swoich aut. Wzięło się ono od długodystansowego wyścigu Targa Florio, który był rozgrywany na drogach publicznych w okolicach Palermo na Sycylii. Jego pierwsza edycja miała miejsce już w 1906 roku i wiodła po 446-kilometrowej trasie. W późniejszych latach firma z Zuffenhausen odnosiła w nim wiele sukcesów – stąd pomysł na nazwanie nowego typu nadwozia właśnie na cześć sycylijskiej imprezy.

Targa – czyli w pół drogi między coupe a cabrio.

Taki typ nadwozia charakteryzuje się w pełni zdejmowalną środkową częścią dachu, ale z tyłu pozostaje pałąk na całą szerokość samochodu. Takie samochody mają też zwykle „normalną” tylną szybę, którą ewentualnie w niektórych modelach można otworzyć.

Porsche wcale nie było pierwsze.

Fiat 1200 Wonderful Vignale

Zanim w 1965 roku 911 nazwane na cześć sycylijskiego wyścigu weszło do salonów, inni producenci też eksperymentowali z takimi rozwiązaniami. Pierwszy był piękny Fiat 1200 „Wonderful” z 1957 roku, zaprojektowany przez Giovanniego Michelottiego ze studia Vignale. Pan Michelotti najwyraźniej wyjątkowo polubił to rozwiązanie, ponieważ zastosował je także w zaprojektowanym przez siebie cztery lata później Triumphie TR4. Przed Porsche pojawiły się także: prototyp Saaba Catherina z 1964 r. i model Toyota Sports 800 z 1965.

Takie nadwozie stworzono z powodów bezpieczeństwa.

Pamiętajmy, że lata 60. czy 70. jeszcze nie były czasami sztywnych konstrukcji i pałąków antykapotażowych w samochodach typu kabrio. Można sobie łatwo wyobrazić, co dzieje się z kierowcą i pasażerami podczas przewrócenia się takiego samochodu do góry kołami (bo trudno to przecież nazwać dachowaniem..).

Prace nad bezpieczniejszym sposobem na wiatr we włosach nabrały tempa, gdy w latach 60. zaczęły rozchodzić się plotki, jakoby amerykański Departament Transportu miał w ogóle zakazać tradycyjnych kabrio. W końcu nic takiego się nie stało, ale nadwozie typu targa znalazło swoje miejsce w historii motoryzacji. Rzadko, ale pojawia się w samochodach nawet dziś. Oto kilka przykładów znanych „pół-kabrioletów”.

Ferrari F50

Ferrari F50

Oczywiście Ferrari z takim nadwoziem było więcej, ale F50 było z nich zdecydowanie najwspanialsze. Ten model był produkowany zaledwie przez dwa lata (1995-1997), a do klientów trafiło tylko 349 sztuk. Dla porównania, egzemplarzy modelu F40 wyjechało z fabryki niemal cztery razy tyle. Pod maską: 4.7 V12, które w prostej linii wywodziło się z silnika z Formuły 1.

Honda CR-X del Sol

Honda CRX del Sol

Po starym, kanciastym CR-X-ie model del Sol niektórym wydawał się dziwny. Nadal był to jednak lekki, dobrze prowadzący się samochód, który był w dodatku relatywnie szybki. W opcji oferowano elektryczne rozkładanie i składanie dachu (a raczej jego części). Efektowne!

Koenigsegg – wszystkie modele

Wszystkie samochody tej szalonej, szwedzkiej marki mają zdejmowaną górną część dachu. Ale przy jeździe z prędkością ponad 400 km/h – bo tyle można pojechać w modelu Agera RS – wiatr we włosach jest chyba ostatnim, czego chcemy. Nawet jeśli mamy taką samą fryzurę, jak Christian von Koenigsegg.

Tesla Roadster

Tesla Roadster

Oto pierwszy samochód z nadwoziem typu targa w kosmosie! Ten model wszedł na rynek w 2008 roku. Wtedy nic jeszcze nie zapowiadało tego, jakie zainteresowanie ta marka będzie budzić kilka lat później.

Toyota Supra

Toyota Supra

Supry różnych generacji można było kupić w wersji targa. Najbardziej legendarna jest oczywiście generacja numer cztery. Ileż to godzin spędziłem nad konsolą i komputerem, grając w którąś z produkcji z serii Need For Speed! Supra – z dachem czy bez – nierozerwalnie kojarzy mi się z tamtymi czasami.

Mazda MX-5 RF

mazda-mx-5-rf-06

To bardzo ciekawy model – nie tylko dlatego, że świetnie się nim jeździ (co sprawdziłem podczas niedawnego testu), ale i dlatego, że odmiana RF weszła na rynek dopiero w tej generacji, czyli niemal 30 lat po debiucie pierwszej MX-5. RF wygląda lepiej, niż klasyczny roadster. Czy ma więcej sensu? Tu zdania są podzielone.

Oczywiście to nie wszystkie auta typu targa, które zapisały się w historii motoryzacji. Należy wspomnieć jeszcze o takich samochodach, jak np. Toyota MR2, Porsche Carrerza GT, Chevrolet Corvette czy… Smart Roadster. Czy auta typu targa mają sens? Ich przeciwnicy mówią, że łączą najgorsze cechy aut typu coupe (czyli niewystarczająco duży wiatr we włosach) i typu cabrio (czyli zmniejszona sztywność nadwozia). Zwolennicy podkreślają za to lepsze bezpieczeństwo i mniejszy hałas przy większych prędkościach. Niektóre takie modele są też po prostu bardzo ładne…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie