Wiadomości

Volkswagen T6 w prezencie dla rodziców sześcioraczków. Premier wie, co dobre

Wiadomości 31.05.2019 213 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 31.05.2019

Volkswagen T6 w prezencie dla rodziców sześcioraczków. Premier wie, co dobre

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz31.05.2019
213 interakcje Dołącz do dyskusji

Wszyscy znają już sześcioraczki z Krakowa. Poznał i premier, który w czasie gospodarskiej wizyty podarował dumnym rodzicom kluczyki do Volkswagena Transportera T6.

Urodzić sześcioraczki to nie przelewki. Mama może być z siebie dumna, ale po trudach porodu przyszedł czas by zmierzyć się z medialnym zgiełkiem. Dla kobiety w połogu to na pewno nic łatwego, ale wśród chętnych do wspólnego zdjęcia znajdują się również darczyńcy. Tym razem szczerozłotym sercem popisał się premier Mateusz Morawiecki. Oto jego tweet.

Który przypadkiem tylko zahaczając od flesze aparatów fotograficznych przekazał rodzinie Marców samochód na miarę ich nowych potrzeb. Dziewięcioosobowa (sześcioraczki mają starszego brata) rodzina nie zmieści się do zwykłego osobowego pojazdu. Potrzebny był wehikuł, który zmieści maksymalną liczbę osób, jaką może przewozić kierowca dysponujący kategorią B prawa jazdy.

Transporter idealny dla wieloosobowej rodziny.

Polski Premier uznał, że potrzebom wielodzietnej rodziny najlepiej sprosta Volkswagen Transporter/Caravelle. Na zdjęciu z oficjalnego konta Kancelarii na Twitterze widoczna jest aktualnie produkowana generacja T6. Można więc zakładać, że auto jest całkiem nowe.

Ojciec rodziny – pan Szymon – mówi, że samochód mimo jego gabarytów, ogarnie. Wierzymy w Pana Szymona i podpowiadamy, na co musi się przygotować biorąc na własność nowiutkiego Volkswagena T6.

Te sześć dla sześciorga

T6 w tej wersji ma trzy rzędy siedzeń po 3 miejsca na rząd. Więcej nie wolno, dlatego rodziny które mają więcej niż siedmioro dzieci potrzebują już kogoś z prawem jazdy na autobus.

Nie będzie kłopotów z parkowaniem. Transporter w wydłużonej wersji osiąga długość powyżej 5 metrów, ale ma duże lusterka ułatwiają wszelkie manewry. Zapewne ma czujniki cofania, a może także kamerę. Pomocny będzie również krótki przedni zwis i wysoka pozycja za kierownicą. Taki samochód mimo gabarytów prowadzi się pewnie i świetnie nadaje się do dalekich podróży. W sam raz by wszystkie dzieci co wieczór uśpić wożąc je po obwodnicy Krakowa.

Niestety w pakiecie z samochodem nie przekazano żadnych opiekunek do dzieci. Jak poradzić sobie z całodobową opieką nad sześcioraczkami, pani Klaudia i pan Szymon muszą wymyślić sami. Obojgu rodzicom życzymy wielu pięknych chwil za kółkiem T6 i silnikiem 2.0 TDI, który najprawdopodobniej zamontowano w tym samochodzie. Ciekawe, czy za parę lat, gdy taka sytuacja się powtórzy, rodzina dostanie polskiego elektrycznego minivana?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie