Wiadomości

Nie wierzcie plotkom. Toyota GT86 i Subaru BRZ doczekają się następców

Wiadomości 08.02.2019 55 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 08.02.2019

Nie wierzcie plotkom. Toyota GT86 i Subaru BRZ doczekają się następców

Piotr Szary
Piotr Szary08.02.2019
55 interakcji Dołącz do dyskusji

Weź silnik typu bokser, napęd na tylną oś, dobrą skrzynię biegów, chęć do jazdy w poślizgu i sporo radości z jazdy. Porządnie wstrząśnij i wymieszaj. Wyjdą z tego trzy smakowite produkty: Toyota GT86, Subaru BRZ i Scion FR-S. Zasmakowało? To dobrze, bo Japończycy pracują nad dopracowaniem przepisu.

GT86 i BRZ to wspólny projekt Toyoty i Subaru, z którego skorzystał też potem stworzony przez Toyotę na rynek amerykański Scion. Idea była prosta: to nie miał być typowy samochód służący do przejazdu z punktu A do punktu B, lecz auto tak przyjemne w jeździe, by nadawało się do przejazdów z punktu A… z powrotem do punktu A, najlepiej przez wszystkie litery alfabetu po kolei.

Subaru BRZ nowy model

W efekcie otrzymano niewielkie coupe napędzane wolnossącym, dwulitrowym silnikiem w układzie przeciwsobnym (bokser), z napędem na tylną os i ze znakomitą manualną skrzynią biegów (opcjonalnie z automatem). A do tego wszystkiego opony Michelin Primacy, takie same jak w Toyocie Prius. Chwila, co? No cóż… nie jest tajemnicą, że Toyobaru miało umożliwiać wyjątkowo łatwą i przyjemną jazdę w poślizgu. Również przy prędkościach nie wywołujących nalotu zdjęć z fotoradarów do naszej skrzynki pocztowej.

Subaru BRZ nowy model

Czy efekt końcowy był wart poświęconej pracy?

I to jak! Duet GT86 i BRZ (Scion nie jest już oferowany, jako że ta submarka Toyoty została zamknięta) to jedne z najbardziej udanych samochodów sportowych, w czym nieszczególnie im przeszkadza niezbyt imponująca moc na poziomie 200 KM. Bezpośredniej konkurencji japońskie coupe w zasadzie nie ma, chyba że za takową uznać Mazdę MX-5 (i Fiata 124) – nieco słabszą, dostępną jako kabriolet i targa (MX-5 RF), ale również imponującą w zakresie jakości prowadzenia i przyjemności z jazdy.

Subaru BRZ nowy model

Problem w tym, że statystyki sprzedaży Toyoty i Subaru nie były szczególnie imponujące.

Najlepsze wyniki sprzedażowe trio GT86/BRZ/FR-S notowało w 2013 r., czyli rok po rozpoczęciu sprzedaży. W Europie i Stanach Zjednoczonych sprzedało się wtedy niecałe 34 tys. sportowych trojaczków. Potem sprzedaż znacznie spadła, choć trzyma się na w miarę stabilnym poziomie.

Tyle tylko, że ten w miarę stabilny poziom oznacza, że na wspomnianych rynkach w 2018 r. tych aut sprzedało się ponad dwukrotnie mniej niż Mazdy MX-5. Powstało więc pytanie, czy kolejna generacja Toyobaru w ogóle się pojawi.

Wątpliwości rozwiało zarówno Subaru jak i Toyota. Nowy model powstanie.

Na tym kończą się potwierdzone informacje. Domysłów jest za to sporo – nowy samochód ma spore szanse, by ponownie być wspólnym dziełem obu producentów, jest też możliwe, że zachowa obecną (choć zmodyfikowaną) platformę i że ponownie otrzyma silnik typu bokser. Pogłoski wskazują, że miałby to być silnik o pojemności 2,4 l, który w turbodoładowanym Subaru Ascent osiąga nieco ponad 260 KM. Niemal pewne jest też obniżenie środka ciężkości nowego samochodu.

Subaru BRZ nowy model
Zarówno Toyota jak i Subaru oferowały też zubożone wersje, służące do budowy na ich bazie aut rajdowych. Toyota GT86 RC poza brakiem radia czy klimatyzacji oferowała nie tylko felgi stalowe, ale nawet… nielakierowane zderzaki, klamki i lusterka boczne.

Nieco zamieszania wprowadza natomiast informacja uzyskana od Toyoty, że nowe GT86 ma być małym bratem Supry. Wszystko fajnie, tyle tylko, że nowa Toyota GR Supra o ile faktycznie jest odrobinę dłuższym autem od GT86 (o 14 cm), to ma też… o 10 cm krótszy rozstaw osi. Obecnie oba auta mają też niemal zupełnie inny charakter. Czy i w jakim stopniu się to zmieni – zobaczymy.

Jako pierwszy możliwy termin wprowadzenia nowej generacji BRZ i GT86 na rynek podaje się rok 2021. 2 lata w procesie projektowania nowego auta to wbrew pozorom niewiele czasu – nie zdziwiłbym się, gdyby prace już od dawna szły pełną parą, tyle że bez informowania mediów. Jeśli faktycznie 2021 r. miałby być realną datą, są spore szanse, że gdzieś jeżdżą już mocno zamaskowane prototypy – a jeśli tak jest, to w każdej chwili można się spodziewać pierwszych szpiegowskich zdjęć.

Jeśli jednak prototypy jeszcze nie jeżdżą – choćby po wewnętrznych torach testowych – to wątpię, by Japończycy wyrobili się do 2021 r.

Subaru BRZ nowy model

Rynek na tego rodzaju samochody nie jest duży. Cieszy więc, że japoński duet z niego nie wypadnie.

Spójrzcie sami: większość osób zainteresowanych autem sportowym lub usportowionym celuje obecnie albo w bardziej praktyczne propozycje, w rodzaju Golfa GTI czy Mercedesa klasy A w wersji AMG (praktyczność może mieć różne oblicza…), albo idzie jeszcze o krok dalej. Na te osoby w salonach czekają Mustangi, 911, BMW serii 4 i podobne propozycje.

Utrzymujący się na w miarę stałym poziomie popyt pokazuje jednak, że nie każdy potrzebuje 5000 KM, 500 km/h i 1,5 s do setki – niektórym wystarczy możliwie prosta i nieskrępowana przyjemność z jazdy. Dlatego tym bardziej trzymam kciuki za powodzenie akcji. Trzeba się tylko uzbroić w cierpliwość. Sporo cierpliwości.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie