Wiadomości / Samochody używane

Import samochodów używanych rośnie. To był „najlepszy” maj od 11 lat

Wiadomości / Samochody używane 14.06.2019 125 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 14.06.2019

Import samochodów używanych rośnie. To był „najlepszy” maj od 11 lat

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk14.06.2019
125 interakcji Dołącz do dyskusji

Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego SAMAR opublikował statystyki dotyczące tego, jakie samochody Polacy sprowadzali w maju. Import rośnie, podobnie jak udział diesli w rynku.

11-letnie Audi A4 sprowadzone z Niemiec: według raportu, oto najpopularniejszy samochód, który polscy importerzy przywieźli do kraju w zeszłym miesiącu.

To był „najlepszy” maj od 2008 roku.

Oczywiście można użyć tego słowa, jeśli uznamy, że to dobrze, że klienci sprowadzają auta z zagranicy. Tak zwane „lobby producentów nowych aut” albo „lobby antysamochodowe” na pewno napisałoby, że to „najgorszy maj”, bo aut trafia do Polski za dużo albo są za stare.

Stary, kopcący grat trujący Polaków.

Dokładniej, mówimy o 88 594 samochodach o DMC do 3,5 t. Co ciekawe, to i tak o 5,6 proc. mniej, niż w kwietniu. Nic w tym dziwnego: zwłaszcza w tym roku, majówka była długa. Importerzy i klienci odpoczywali i mało kto spędził majówkę na niemieckich placach komisowych. Tegoroczny wynik jest jednocześnie o 2,3 proc. lepszy niż ten z maja 2018 r.

Łącznie, od początku roku do Polski trafiło 384 133 wozów.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę także auta użytkowe (nadal do 3,5 t), wynik wzrośnie do 424 076 aut. Średni wiek sprowadzonego auta to 11 lat i 7 miesięcy, a najpopularniejszy rocznik to 2008.

Wyobrażam sobie różne nagłówki, które mogą się zaraz pojawić – o „fali gratów zalewających Polskę”. Już kiedyś o tym pisałem: wozy, które trafiają do nas z zagranicy, tak naprawdę odmładzają park samochodowy nad Wisłą. W końcu średni wiek aut, które już jeżdżą po naszych drogach, to 15 lat.

Diesle wracają do łask?

Aż 44 proc. ze sprowadzonych aut osobowych (bez uwzględniania minibusów zbudowanych na bazie aut użytkowych, czyli np. Volkswagena Transportera czy Mercedesa Sprintera) to samochody z silnikami wysokoprężnymi. Poprzednio tak duży udział diesli zanotowano w kwietniu 2016 r. Ale zaraz potem zaczął spadać, a teraz rośnie.

Najczęściej sprowadzamy auta z Niemiec.

Znad Odry pochodzi 57,7 proc. sprowadzanych aut. Popularne kierunki to również Francja i Belgia. Dalej wymieniono Holandię, Włochy, Stany Zjednoczone, Szwajcarię, Danię, Austrię i Szwecję.

Liderem: nadal Audi A4.

Samochody używane raport
To jest A4 z 2008 r.

Polscy klienci wciąż kochają samochody niemieckie – i raczej nic nie zapowiada końca tej miłości. W pierwszej piętnastce najchętniej sprowadzanych w maju aut, znalazł się tylko jeden samochód francuski: i to na 15. miejscu (Renault Scenic). Stawkę, prócz Audi A4, otwierają też Volkswagen Golf i Opel Astra. Kolejne na liście są: BMW 3, Volkswagen Passat, Audi A3, Ford Focus, Opel Corsa, Audi A6, BMW 5, Volkswagen Polo, Ford Fiesta, Ford Mondeo i (to może być nieco zaskakujące) Opel Meriva. Piętnastkę zamyka wspomniany Scenic. Bardziej różnorodnie robi się dopiero na dalszych miejscach listy. Mamy tam: Opla Zafirę, Nissana Qashqaia, Renault Megane i Clio i Volkswagena Tourana.

Qashqai to jedyny samochód w zestawieniu spoza Europy (przynajmniej teoretycznie, bo przecież jest produkowany w Wielkiej Brytanii). Nie ma aut koreańskich ani żadnej Toyoty.

Klienci lubią minivany.

Sprowadzanie samochodu z zagranicy
Wersja OPC raczej nie jest zbyt popularna…

Jak widać, na liście znalazły się aż cztery minivany (Meriva, Scenic, Zafira, Touran). To pokazuje, że polscy kupujący cenią sobie praktyczne nadwozia. Ciekawe, co będzie za kilka lat, gdy bardziej dostępne dla klientów na auta używane staną się SUV-y, a minivanów zacznie się robić na rynku coraz mniej (bo kolejne modele wypadają z produkcji). Póki co jedynym podwyższonym autem w Top 20 jest Qashqai. Czy Polacy zaczną sprowadzać z Zachodu SUV-y? Sam jestem ciekawy. Stawiam, że tak. Stawiam, że już niedługo hitami będą: Volkswagen Tiguan, BMW X3 i Audi Q5. Tylko muszą jeszcze trochę stanieć.

Polski rynek nadal rośnie.

Zarówno w kwestii sprzedaży nowych aut, jak i przy imporcie używanych, polski rynek bije kolejne rekordy. Nadal jest bardzo chłonny, a Polacy chętnie kupują samochody. Z punktu widzenia redaktora Autobloga, mogę napisać tylko jedno: oby tak dalej!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie