Wiadomości

Amerykanie w końcu zakazują małych silników. Ale nie jest to spełnienie marzeń

Wiadomości 12.10.2021 112 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 12.10.2021

Amerykanie w końcu zakazują małych silników. Ale nie jest to spełnienie marzeń

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz12.10.2021
112 interakcje Dołącz do dyskusji

Dużo smutków w małym ogródku. Kalifornia zakaże przydomowych urządzeń z silnikiem spalinowym.

Elektromobilność dosięga ludzi nawet na trawniku. Dobiera się do kolejnych obszarów życia, wypierając z nich silniki spalinowe. Jeżeli ktoś jest dobrze sytuowanym mieszkańcem Kalifornii i idąc kupić nowy samochód, wciąż rozgląda się za wersją spalinową, to pewnie sąsiedzi potem przestają mu mówić dzień dobry. Teraz swoją nowoczesną postawą będzie można wykazać się również przy koszeniu trawy, zgarnianiu liści, odśnieżaniu. Tylko w trakcie awarii prądu, wszyscy od nowa polubią tego wariata, który nie poddał się nowym przepisom.

Kalifornia zakaże małych silników spalinowych

Tam, za wielką wodą, nazywają te silniki small off-road engines (SORE). Mowa o silnikach stosowanych w kosiarkach do trawy, w dmuchawach do liści, maszynach do odśnieżana, a także w przydomowych, awaryjnych generatorach prądu. Jest z nimi taki kłopot, że trują i dlatego ich sprzedaż zostanie zakazana.

W Polsce zakaz używania dmuchaw do liści uzasadniany jest szkodliwym unosem wtórnym zanieczyszczeń. Źródłem energii nikt się jeszcze nie przejmuje zakazuje się używania dmuchaw spalinowych i elektrycznych. W Kalifornii przyczyny zakazu są inne.

podkaszarka elektryczna

Czy kosiarka mnie truje?

Uzasadnieniem dla zakazu sprzedaży urządzeń z małymi spalinowymi silnikami jest troska o zdrowie mieszkańców. Małe silniki mają truć bardziej niż te duże w samochodach. Jest ich mniej, ale są mniej zaawansowane technicznie. Często nie dopalają mieszanki i przez to emitują spore ilości tlenków azotu, ozonu i cząstek stałych. Oczywiście do atmosfery frunie również dwutlenek węgla, który sam w sobie szkodliwy dla człowieka nie jest, ale dzięki niemu będziemy mieli niedługo lato zimą już na stałe. Podobno przez godzinę pracy takiego małego silniczka, uwolni się tyle samo szkodliwych substancji, co przez 1770 przejechanych kilometrów wydali z siebie samochód spalinowy. Zapewne są to wartości uśrednione i to tak uśrednione, żeby aż coś w płucach zabolało podczas czytania.

Ile ton szkodliwych substancji leci w powietrze dzięki pracy kosiarek w Kalifornii?  Pewnie już ktoś godziny ich pracy przemnożył przez liczbę sprzedanych w ostatnich latach i potencjalnie sprawnych sztuk. Zgaduję, że wyszło mu dużo, dlatego zakaz wejdzie w życie.

A co z generatorami prądu?

W Kalifornii nie lubią, jak coś spalinowego ich truje. Sprzedaje się tam najwięcej Tesli w USA. Jest to więc żyzne pole dla takiego zakazu. Tym bardziej, że nie o zakazie używania mowa, a o zakazie sprzedaży i to dopiero o 2024 roku.

Nie da się wtedy kupić spalinowego urządzania do przydomowego użytku, ale o zakazie używania wcześniej zakupionych na razie nie ma mowy. Żeby osłodzić ból w sklepie, władze Kalifornii przygotowały program dopłat do zakupu urządzeń bezemisyjnych.

W dodatku przepisy przewidują wprowadzanie wyjątków, jeśli zakazanie sprzedaży sprzętu z jakiejś kategorii nie byłoby technologicznie wykonalne. Szkoda, że nikt się nie zastanowił nad takim wyjątkiem, gdy postanowiono, że europejska motoryzacja będzie bezemisyjna, bo może przypadkiem chwilowo nie jest to technologicznie wykonalne.

Technologiczne niewykonalne może być na przykład funkcjonowanie generatorów prądotwórczych, które zazwyczaj są spalinowe nie bez przyczyny. W razie awarii prądu, trudno będzie prąd z sieci zastąpić innym prądem, skoro zazwyczaj pochodził ze spalinowego generatora. To się jakoś dogra, te systemy V2G, V2X, się jakoś dopracuje i samochód elektryczny będzie robił za magazyn energii dla domu.

Idziemy po was

Amerykańscy Hondziarze będą przerażeni, gdy przeczytają, że władza idzie po małe silniki. Do drwin, że jeżdżą na silnikach do kosiarek, może dołączyć autentyczne przerażenie. Żart to oczywiście jest nieśmieszny, podobnie jak nieśmieszny jest rozdźwięk między stawianiem zakazów dla kosiarek, a ograniczeniami dla spalinowych samochodów.

honda silniki kosiarki

Elektryczne zastępstwo dla przydomowego sprzętu istnieje i jest dopracowane, a koszt zakupu nie jest wysoki. Tymczasem samochody mają przejść na system uzupełniania energii, który w wielu krajach praktycznie jeszcze nie istnieje. Rewolucja w motoryzacji odbywa się na zasadzie kiedyś będzie dobrze, musicie w to uwierzyć i nie przewiduje się żadnych wyjątków na wykonalność technologiczną.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać