Wiadomości / Ciekawostki

Xiaomi nigdy nie zasypia. „Ziomal” to elektryczny skuter z pedałami

Wiadomości / Ciekawostki 27.03.2020 91 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 27.03.2020

Xiaomi nigdy nie zasypia. „Ziomal” to elektryczny skuter z pedałami

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz27.03.2020
91 interakcji Dołącz do dyskusji

Lub bez, bo chyba można je odczepić. Ten skuter elektryczny od Xiaomi pozwoli ci się nie spocić w drodze do pracy.

Hulajnogę elektryczną Xiaomi, o chwytliwej nazwie M365, znają już wszyscy zainteresowani tzw. elektromobilnością. Ma ona kilka wad (hulajnoga, nie elektromobilność, ta zdaniem wielu jest bez skazy), ale stanowi dobrą alternatywę dla komunikacji miejskiej, a często i samochodu. Nieco przykry bywa fakt, że trzeba na niej stać. Dlatego niektórzy dokupują do niej mini siodełka na stelażu i dla odrobiny wygody odbierają sobie znacznie więcej prezencji i godności.

Chcąc takim upadkom zapobiegać, Xiaomi ma kolejną propozycję dla tych, którzy pragną elektrycznym pojazdem dojeżdżać do pracy.

skuter elektryczny xiaomi

Elektryczny skuter Xiaomi to 70mai, ale można go nazywać ziomal

Xiaomi nie ustaje w kolejnych wariacjach rozwiązania na ostatnią milę. Względnie znany jest Qicycle, nieco mniej Himo C20, albo T1. Koncept jest z grubsza ten sam, elektryczny jednoślad wygodniejszy niż hulajnoga.

Tym razem Xiaomi do boju wystawia markę 70mai. I pod taką banderą proponuje elektryczny skuter, a raczej skuterek, a raczej rowerek, a raczej elektromotorowerek. No jakoś tak, nomenklatura w sumie nieważna, choć chyba bardziej jest to elektryczny rower…, w którym można odczepić pedały.

70mai A1 i A1Pro

Ziomal będzie dostępnych w dwóch wersjach, A1 i A1 Pro. Różnić będą się minimalnie pojemnością akumulatorów oraz gadżetami typu obsługiwany standard sieci komórkowej. Pro ma obsługiwać 4G, będzie również wyposażone w 2G pamięci RAM i 16G ROM. To ważne informacje, bo skuter ma kolorowy wyświetlacz, wbudowany GPS wraz z nawigacją i tu niespodzianka, ma obsługiwać komendy głosowe.

skuter elektryczny xiaomi

Zważywszy na to, jak źle potrafią te systemy działać nawet w dobrze wyciszonych samochodach, korzystanie z tej opcji na wietrze może dostarczyć niezapomnianych wrażeń. Ciekawym dodatkiem jest też kamera rejestrująca obraz o rozdzielczości 1080p i 130-stopniowym kącie widzenia.

Masa każdej z wersji nie będą przekraczać 52 kilogramów. Zasięg będzie sięgał 60 kilometrów w słabszej i 70 w mocniejszej wersji. Posadzić na Ziomalu będzie można maksymalnie 125 kilogramów, czyli około jednego Janusza, jako ekwiwalent wagowy przeciętnej chińskiej rodziny. Nawet jeśli zasięg jest zawyżony, to powinno wystarczyć na drogę do pracy i z powrotem bez ładowania i pedałowania. I to w wygodniejszych warunkach niż na hulajnodze, bo skuter/rower będzie przemieszczać się na 16-calowych kołach.

skuter elektryczny xiaomi

Układ elektryczny będzie wykorzystywał napięcie 48 wolt, a silnik elektryczny umieszczono w tylnym kole. Z przodu o skuteczne hamowanie zadba hamulec tarczowy. Który dużo pracy miał nie będzie, bo maksymalna prędkość pojazdu to 25 km/h.

Skuter Xiaomi na ścieżki rowerowe?

Nie jest to pojazd przeznaczony do śmigania po ulicach między samochodami. Jeśli w myśl polskich przepisów da się go zinterpretować jako rower, to będzie można korzystając z DDR dojeżdżać nim do pracy. Na zdjęciach pedały wyglądają na odczepiane, ale na pewno nie sprawiają wrażenia, że da się wygodnie pedałować. Może nie będzie trzeba, bo akumulatory mają być wyjmowane. Będzie można naładować je w biurze, jeśli komuś kilkadziesiąt kilometrów zasięgu nie wystarczy.

Na tą okazję trzeba będzie trochę poczekać. Cenę pojazdu w Chinach oszacowano na 2 999 juanów. Po okresie promocji wzrośnie do 3 699. Droższa wersja Pro z 3 999 juanów przeskoczy do 4 699. Czyli obecnie za około 1 800 zł moglibyśmy podróżować znacznie wygodniej niż hulajnogą. Najmocniejsza wersja może sięgnąć 2 300 zł. To wciąż przyzwoicie, jeśli zestawi się z to cenami m365 w polskiej dystrybucji.

Niestety te rącze jednoślady dostępne są jedynie w Chinach. Znając azjatycką przedsiębiorczość, to tylko kwestia czasu zanim zaczną trafiać do nas, tak jak stało się to z hulajnogami Xiaomi. I bardzo dobrze, po co się kisić w zbiorowym transporcie.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać