Wiadomości

Skoda pracuje nad tylnonapędowym coupe, ale to raczej nie będzie następca 130 RS

Wiadomości 07.09.2020 39 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 07.09.2020

Skoda pracuje nad tylnonapędowym coupe, ale to raczej nie będzie następca 130 RS

Adam Majcherek
Adam Majcherek07.09.2020
39 interakcji Dołącz do dyskusji

Silnik z tyłu, napęd na tylną oś, sylwetka coupe, ale nie cieszcie się za szybko, bo to tylko Skoda Enyaq coupe.

Kiedyś to było – oprócz do bólu praktycznych samochodów dla każdego, Skoda budowała rajdówki i ich drogowe namiastki. I nie chodzi o Fabie, czy Octavie, a o klasyczne, tylnonapędowe coupe w stylu 110 Rallye, 120 S i 130 RS. Dzisiaj na takich samochodach nie da się nakarmić demona zyskowności, więc trzeba szukać innych kierunków.

Skoda 130 RS
Tylnonapędowe coupe Skody kiedyś

Jednym z nich jest budowanie kolejnych wersji aktualnych modeli

Aktualnych to może stwierdzenie odrobinę na wyrost, bo Enyaqa jeszcze nie ma w salonach, ale już jest gotowy, ostatnio go oglądaliśmy na żywo, a niebawem zacznie pojawiać się na drogach. Tak jak w przypadku np. Audi e-tron, zwykły Enyaq dostanie też bardziej opływowego krewniaka.

Na ulice wyjechały już pierwsze egzemplarze testowe, w których wyraźnie widać mniej praktyczną sylwetkę nadwozia.

To w sumie nie powinno nikogo dziwić, bo przecież koncepcyjna Skoda Vision iV, od której zaczęła się historia Enyaqa była właśnie SUV-em coupe. Co prawda z drzwiami otwieranymi na szafę czyli tylnymi otwieranymi pod wiatr, ale cały samochód miał o wiele bardziej sportową linię, niż pokazany chwilę temu SUV.

Tylnonapędowe coupe Skody dziś

Stwierdzenie, że Skoda Enyaq Coupe będzie drogową wersją tego konceptu to pewnie lekka przesada, ale zobaczymy ile z niego zostanie, gdy samochód w 2021 r. pojawi się na drogach. Podobno Skoda zarezerwowała dla tej wersji najmocniejsze wersje napędowe, możliwe, że to w tej odsłoni zadebiutuje zapowiadany Enyaq RS z silnikiem o mocy 302 KM i napędem na obie osie. Na bliższe szczegóły musimy jeszcze poczekać.

Tak czy inaczej – pozostaje trzymać kciuki, że nowe, tylnonapędowe coupe Skody nie powtórzy błędów swoich poprzedników i zimą nie będzie trzeba wrzucać do frunka worka ziemniaków albo trylinki. Chociaż miało to swój urok.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać