Technologie

Silniki 2.0 TDI mogą gubić płyn chłodniczy. Sprawdź jego poziom, może i twoje auto ma ten problem

Technologie 18.10.2021 193 interakcje
Piotr Szary
Piotr Szary 18.10.2021

Silniki 2.0 TDI mogą gubić płyn chłodniczy. Sprawdź jego poziom, może i twoje auto ma ten problem

Piotr Szary
Piotr Szary18.10.2021
193 interakcje Dołącz do dyskusji

Silniki 2.0 TDI w różnych wersjach od lat zmagają się z problemem znikającego płynu chłodniczego. Przyczyny są różne, czasem nieoczywiste i trudne do znalezienia.

Problemy z uszczelkami pod głowicą, pęknięte same głowice i króćce, uszkodzone przewody… To tylko niewielka część obszernej listy przyczyn, które mogą odpowiadać w samochodzie za ubytek płynu chłodniczego. Niektóre silniki wydają się mieć z tym większy problem niż inne – i wygląda na to, że do tej grupy zaliczyć można dwulitrowe diesle koncernu VAG. Wrzucenie frazy „2.0 TDI znika płyn chłodniczy” do wyszukiwarki zwraca mnóstwo wyników, dotyczących wszystkich marek koncernu, które z takich silników korzystają. Nieistotny jest model i rocznik auta – i tak coś na jego temat znajdziemy.

Wyżej wymienione przyczyny problemów to kwestie, które często da się stosunkowo łatwo zdiagnozować. A to w płynie chłodniczym są spaliny, a to widać ślady wycieków… Ale co jeśli widocznych śladów nie ma?

2.0 TDI i znikający płyn chłodniczy. Co jeszcze może być przyczyną problemu?

Odpowiedzi na to pytanie może udzielić post zamieszczony na Facebooku przez warsztat Auto Power z miejscowości Józefosław. Oto on:

Sądziliście, że kolektor dolotowy to relatywnie prosty element, w którym jedynym potencjalnym problemem w niektórych autach mogą być słynne urywające się klapki? Nic bardziej mylnego. Do ww. serwisu zgłosił się właściciel Skody Kodiaq z silnikiem 2.0 TDI, borykający się z problemem ubywania płynu chłodniczego. Kilka innych serwisów nie odnalazło usterki – z głowicą, jej uszczelką i przewodami było wszystko OK, wycieków nie było widać.

2.0 TDI płyn chłodniczy

Jak się okazało w tym konkretnym przypadku – i podobno nie jest on odosobniony – zawiniła chłodniczka umieszczona w kolektorze dolotowym

I tym samym jest niewidoczna z zewnątrz. Nie do końca wiem jak dokładnie to wygląda w tym silniku, ale jeśli wierzyć serwisowi Auto Power (no chyba powinienem, skoro zajmują się tym zawodowo), to ewentualne wycieki z tejże niewielkiej chłodnicy trafiają w jakiś sposób do układu wydechowego. Zapewne jest to jakaś forma skrótu myślowego i po prostu płyn trafia do komór spalania, a stamtąd dalej do wydechu – co i tak tłumaczyłoby kwestię, dlaczego w komorze silnika nie ma żadnych śladów. Faktem pozostaje, że kolektor ssący i owa chłodnica stanowią jedną całość – nie da się wymienić samej chłodnicy, trzeba wymienić cały kolektor.

Problem ze znikaniem płynu jest jeden – ta usterka niekoniecznie zależy od stopnia zużycia silnika, obojętnie czy mówimy o kwestii cieknącej chłodnicy czy np. uszkodzonego króćca przewodu chłodniczego. Jak ktoś ma pecha, to i głowica strzeli mu nie po 400, a po 40 tys. km. Dlatego warto od czasu do czasu zajrzeć pod maskę i sprawdzić, jak tam stan płynu chłodniczego, a przy okazji i wszystkich pozostałych płynów eksploatacyjnych.

Nie tylko jeśli masz 2.0 TDI – choć tu zapewne warto zaglądać nieco częściej.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać