Testy aut nowych

Dwa sposoby na siedmioosobowego Seata. Czy nowe Tarraco jest lepsze od Alhambry?

Testy aut nowych 26.03.2019 71 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 26.03.2019

Dwa sposoby na siedmioosobowego Seata. Czy nowe Tarraco jest lepsze od Alhambry?

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk26.03.2019
71 interakcji Dołącz do dyskusji

Następnej Alhambry nie będzie, bo vany się nie sprzedają. Jeżeli ktoś chce wymienić jednego dużego Seata na drugiego, musi kupić sobie Tarraco. Sprawdziłem, czy SUV zamiast vana ma sens.

Oba są duże. Oba mają siedem miejsc. Jeśli chodzi o egzemplarze, które akurat fotografowaliśmy, złożyło się tak, że nawet oba są białe. A jednak powstały według zupełnie innej filozofii. Mimo że mają trafić do podobnego klienta.

Alhambra to prawdziwy dinozaur.

Seat Tarraco test opinie

Owszem, można ją jeszcze kupić. Jest dostępna na stronie Seata i w konfiguratorze. Ale jej kariera rynkowa już się kończy. Mimo że według wszelkich praw rynku, nadeszła najwyższa pora na nową generację Alhambry (obecna zadebiutowała w 2010 roku), następcy w takiej formie nie będzie. Jeśli ktoś chciałby pozostać przy marce Seat i potrzebuje dużego, siedmioosobowego auta, musi wybrać Tarraco.

Tarraco jest oczywiście SUV-em.

„Oczywiście” – bo przecież mamy 2019 rok i to właśnie takie auta przynoszą firmom pieniądze. W przypadku grupy VAG banknoty muszą płynąć strumieniem szerokim niczym Łaba i Ebro razem, ponieważ mamy tu do czynienia z unifikacją. Tiguan Allspace, Skoda Kodiaq, Seat Tarraco: to trzy wariacje na temat tego samego. Zresztą wystarczy spojrzeć najpierw na linię boczną Tiguana, a potem Seata.

Seat Tarraco test opinie

Tarraco jest o pół rozmiaru mniejsze od Alhambry. Na długośc mierzy 4735 mm zamiast 4854 mm. Jego rozstaw osi to 2790 zamiast 2919 mm. Jest szerokie na 1839, a nie 1904 mm. Nawet jego wysokość jest mniejsza (1674 zamiast 1740 mm, oba pomiary z relingami dachowymi). Co zrozumiałe (choć nie zawsze oczywiste), góruje nad Alhambrą w kwestii prześwitu (191 vs 165 mm).

Czy Tarraco jest ładniejsze?

Seat Tarraco test opinie

To oczywiście kwestia gustu, choć w dobie mody na SUV-y większość klientów pewnie powie „tak”. Design Tarraco jest zachowawczy, ale modny. Mamy więc „ostrzejsze” linie przodu, niż w bliźniaczych modelach. Linia boczna jest, jak wspominałem, taka sama, jak w VW. Ale już tył zmieniono, dodając najmodniejszy w tym sezonie pas świetlny biegnący przez całą szerokość nadwozia. Dodajmy do tego kontrastowe, czarne nakładki tworzące „terenowy” klimat. Alhambra przy Tarraco rzeczywiście może wyglądać przysadziście i niemodnie. Niestety, to w dzisiejszych czasach poważne przewinienie.

Przy kokpitach widać różnice pokoleń.

Seat Tarraco test opinie
Tak wygląda kokpit Tarraco.

Alhambra weszła na rynek niemal dekadę temu, więc porównywanie takich kwestii jak wygląd ekranów czy liczba gadżetów nie ma tu większego sensu. Ważne jest co innego: oba kokpity są bardzo ergonomiczne i wykonane z materiałów bardzo dobrej jakości. Mimo że Alhambra, która występuje na zdjęciach do tego artykułu, miała już kilka lat na karku, nic w niej nie skrzypiało. Spodziewam się, że Tarraco poradzi sobie podobnie.

Seat Tarraco test opinie
Oto deska rozdzielcza Alhambry.

W obu autach siedzi się jednak inaczej.

Alhambra to typowy van: siedzi się w nim nieco wyżej niż w osobówce, ale niżej niż w SUV-ie. Kierowca patrzy przez ogromną przednią szybę, ale dzieli go od niej jeszcze podszybie wielkości boiska do futbolu. Również pasażer z przodu siedzi daleko od kierowcy, bo wnętrze jest niezwykle szerokie. Warto spojrzeć do góry. Wrażenie jest prawie takie, jak podczas zwiedzania zabytkowego kościoła. Do sufitu (lub, jak w tym wypadku, do okna dachowego) zostaje jeszcze mniej więcej kilometr (to umyślna przesada, ale możecie ją wypomnieć w komentarzach).

Seat Tarraco test opinie

Tarraco to klasyczny SUV. Bardzo wygodnie się do niego wsiada, a z fotela kierowcy można popatrzeć na inne auta z góry. Kierownica jest ustawiona bardziej pionowo, a miejsca nad głową i na szerokość nie brakuje, ale nie ma go aż tyle, co w vanie. Podszybie jest krótsze.

Jeszcze większe różnice zaczynają się z tyłu.

Seat Tarraco test opinie
Seat Tarraco

Oba Seaty są bardzo przestronne w środku. I w jednym i w drugim można z powodzeniem zorganizować spotkanie lokalnego kółka szachowego. Można też przewieźć nimi małe przedszkole. Tarraco ze swoimi długimi tylnymi drzwiami i masą miejsca w drugim rzędzie świetnie się sprawdzi. Ale Alhambra będzie… jeszcze lepsza.

Dlaczego? To proste: ma boczne, odsuwane drzwi. Oto wyjątkowo niemodny element. Jednoznacznie kojarzy się z vanami i chyba nie ma na rynku żadnego SUV-a, który by je miał. Szkoda! Nie ma nic wygodniejszego w sytuacji, w której musimy się dostać do tyłu, by przypiąć siedzące tam dzieci w fotelikach. No i nie musimy się bać, że obiją inny samochód wysiadając.

Seat Tarraco test opinie

Ma też trzy osobne fotele z tyłu. Kanapa Tarraco jest dobrze wyprofilowana i szeroka, ale jednak trzy osobne siedzenia to jeszcze lepsze rozwiązanie.

Seat Tarraco test opinie

Trzeci rząd? Zostawmy go na sytuacje awaryjne.

Mimo że i Tarraco i Alhambra to spore auta i ich (a zwłaszcza Alhambry) wymiary mogą już czasami irytować na ciasnych parkingach pod galeriami handlowymi, nadal są trochę za małe, by oferować komfortowe warunki w trzecim rzędzie.

Seat Tarraco test opinie
Oto trzeci rząd w Tarraco.

Mam 1,85 wzrostu, więc nawet nie łudziłem się, że w którymś z Seatów będzie mi wygodnie. Ale przecież „Wszystko dla czytelników!”. Sprawdziłem więc, gdzie siedzi się lepiej.

Samo zajęcie miejsca z tyłu okupiłem sapaniem i kilkoma przekleństwami. Gdy już usiadłem w Tarraco, na początku okazało się, że nie mam zupełnie miejsca na kolana. Na szczęście kanapa tego modelu jest przesuwana. Przy jej maksymalnym odsunięciu do przodu było mi zaskakująco wygodnie. Niestety, pasażer siedzący przede mną byłby w gorszej sytuacji. Jeżeli już w ostatnim rzędzie ma usiąść ktoś wysoki, przed nim może podróżować tylko dziecko.

Seat Tarraco test opinie
Tu siadają dodatkowi pasażerowie Alhambry.

W Alhambrze kanapa się nie przesuwa, bo kanapy nie ma. Każdy fotel reguluje się osobno. Musiałem jednak podkulić nogi. Miałem za to więcej miejsca nad głową. W Tarraco ocierałem włosami o podsufitkę, a w vanie miałem jeszcze kilka centymetrów luzu.

Bagażnik Tarraco ma 615 litrów.

Seat Tarraco test opinie

Nie mówimy tu oczywiście o takiej sytuacji jak na zdjęciu, a o takiej, gdy trzeci rząd jest złożony. Jeśli złoży się również drugi rząd, pojemność będzie wynosić 1655 litrów. W przypadku Alhambry wspomniane wartości wynoszą odpowiednio 809 i 1339 l. Pamiętajmy jednak, że mówimy o dłuższym samochodzie.

Czas się przejechać.

Użyczona nam Alhambra miała pod maską silnik 2.0 TDI o mocy 150 KM połączony ze skrzynią DSG. Nie była więc w pełni porównywalna ze 190-konnym, benzynowym Tarraco 2.0 EcoTSI.

Seat Tarraco test opinie

Oba te auta zachowują się na drodze bardzo „osobowo”. Ale Tarraco zasługuje na naprawdę duże słowa uznania. Właściwie jedyne zastrzeżenia mam tu do dwusprzęgłowej skrzyni DSG, która czasami za bardzo spieszy się z wrzucaniem wysokich przełożeń. Ma ich zresztą do dyspozycji siedem.

Cała reszta samochodu radzi sobie podczas jazdy świetnie. Jak na sporego SUV-a, przechyły nadwozia są minimalne, podobnie jak podsterowność w zakrętach. Silnik jest cichy i sprawia, że Tarraco jest szybkim samochodem. „Papierowe” przyspieszenie do 100 km/h w 8 sekund to jedno. Drugie to świetna elastyczność i lekkość nabierania prędkości, nawet na autostradzie.

Seat Tarraco test opinie

Ceną za to jest dość spore spalanie, wynoszące około 11-12 litrów w mieście i nawet 10 na drodze szybkiego ruchu. Coś za coś: wysokie nadwozie, mocny silnik i napęd na cztery koła kosztują. Nie tylko przy zakupie.

Jeszcze kilka pochwał.

Seat Tarraco test opinie

Nawet systemy wspomagające kierowcę działają w Tarraco łagodnie i dobrze. Po wciśnięciu przycisku na lewej manetce za kierownicą, Seat sam trzyma się pasa ruchu i skręca. Robi to płynnie. Kamery 360 są dobrej jakości, a system hamowania przed przeszkodą nie jest nadpobudliwy.

Wspomniałem o napędzie na cztery koła.

Seat Tarraco test opinie

Rzeczywiście, testowane Tarraco miało go w swoim wyposażeniu. Specjalne pokrętło na tunelu środkowym pozwala tu na wybranie trybu „Offroad” albo takiego na śnieg. Z asfaltu zjechałem raz: gdy po prostu skończył mi się pod kołami, gdzieś w okolicach Grójca. Chciałbym poczuć się na polnej drodze pewnie, ale niestety, 20-calowe felgi skutecznie mi to utrudniały. Zamiast o przewagach SUV-a nad innymi autami myślałem o tym, ile kosztuje taka opona i o tym, że jest zbyt twardo. Zapewne mniejsze felgi zmieniłyby sporo na plus.

Takie Tarraco kosztuje około 187 tysięcy.

Takie, czyli w topowej wersji Xcellence z dodatkami (m.in. panoramiczny dach, trzeci rząd siedzeń, lepszy zestaw audio czy pakiet asystentów jazdy).

Seat Tarraco test opinie

Ile trzeba wydać na porównywalną Alhambrę? W gamie tego vana nie ma już silników benzynowych, więc jesteśmy „skazani” na 177-konnego diesla. Też można go połączyć z DSG i napędem na cztery koła. Cena takiego auta po dodaniu kilku gadżetów będzie… właściwie identyczna, co w przypadku SUV-a. Trzeba jednak pamiętać, że wyposażenie Alhambry nie będzie tak nowoczesne.

Tarraco to po prostu dopracowany samochód.

Seat Tarraco test opinie

Nie ma dużych wad. Właśnie tak robi się porządnego SUV-a. Ale…

…Alhambra też jest świetna. Oba te auta są naprawdę dobrymi propozycjami w swoich segmentach. Ci, dla których liczy się moda, potrzebują większego prześwitu i nowoczesnych gadżetów, kupią Tarraco. Jeśli ktoś ceni sobie przede wszystkim przestrzeń i praktyczność, wybierze Alhambrę.

Seat Tarraco test opinie

Szkoda tylko, że Alhambra i bliźniaczy Sharan za chwilę znikną z rynku bez bezpośrednich następców. Tarraco jest jednak trochę innym samochodem i nie wszyscy klienci będą chcieli po prostu się na niego przesiąść. Co gorsza, nie bardzo będą mieli wybór na rynku. Właściwie nikt nie oferuje już w Europie sporego vana z przesuwanymi drzwiami. Zostają kombivany lub auta na bazie dostawczaków.

Aż dziwne, że Seat nie planuje wypełnić tej niszy nową Alhambrą. Z powodzeniem mogłaby stać w salonie obok Tarraco, zgodnie z zasadą „dla każdego coś dobrego”. Ale widocznie salony Seata są za ciasne na dwa takie wozy.

Seat Tarraco test opinie

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie