Wiadomości

Seat Leon TGI Evo byłby idealny dla stref czystego transportu. O ile będzie dostępny w Polsce

Wiadomości 08.01.2019 18 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 08.01.2019

Seat Leon TGI Evo byłby idealny dla stref czystego transportu. O ile będzie dostępny w Polsce

Piotr Szary
Piotr Szary08.01.2019
18 interakcji Dołącz do dyskusji

Seat Leon 3. generacji to model, który jest na rynku już od 2012 r. Spodziewalibyśmy się więc, że lada chwila do salonów zawita całkowicie nowa generacja. Ale nie tak szybko – najpierw pora na zmodernizowaną wersję zasilaną sprężonym gazem ziemnym.

Jupi! – zakrzykną wszyscy zainteresowani zakupem takiego auta – około 30 osób w skali kraju. Bo choć Leonowi uroku odmówić nie można, to połączenie kilkuletni samochód + niepopularne paliwo + prawdopodobny problem z dostępnością pojazdu jest połączeniem raczej niezbyt popularnym.

Seat Leon TGI Evo

Skupmy się jednak na konkretach: co Seat Leon TGI Evo może zaoferować?

Za napęd hiszpańskiego auta odpowiadać będzie silnik 1.5, który zastąpi stosowany dotychczas motor o pojemności 1,4 litra. Jest to znana już 4-cylindrowa jednostka z wtryskiem bezpośrednim, ale na potrzeby zasilania jej sprężonym gazem ziemnym przeszła kilka zmian. Seat mówi m.in. o wzmocnionych gniazdach zaworowych. Silnik ma też tłoki z powłoką chromowo-niklową i zmodyfikowany układ turbodoładowania. Wszystkie te zabiegi, wraz z pracą w cyklu Millera, mają się doskonale sprawdzić przy stosowaniu CNG.

Moc nowego TGI Evo wynosi 130 KM – o 20 więcej niż w dotychczasowym Leonie napędzanym gazem ziemnym. Tyle samo mocy oferuje benzynowy Leon 1.5 TSI w bazowym wariancie (są też dostępne wersje o mocy podniesionej do 150 KM, ale raczej nie ma co na takie liczyć w modelu na gaz).

Seat Leon TGI Evo
To zdjęcie przedstawia wlew ze starszego Leona TGI – można oczekiwać, że w nowym będzie to wyglądać tak samo.

Zasięg ma wynosić 650 km, z czego 500 pokonamy na gazie pobieranym z trzech butli zamontowanych w tylnej części płyty podłogowej. Warto zaznaczyć, że w dotychczasowym modelu to przy zasilaniu benzyną otrzymywaliśmy większy zasięg.

Klienci będą mogli wybrać skrzynię biegów oraz wersję wyposażenia.

Seat Leon TGI Evo będzie mógł przekazywać moment obrotowy na asfalt za pośrednictwem 6-biegowej przekładni mechanicznej lub 7-stopniowej DSG. Wariant napędzany gazem nie będzie jednak dostępny w bazowej wersji Reference – trzeba będzie wybrać co najmniej wariant Style. Instalacja CNG będzie także dostepna w wersji Xcellence oraz – co ciekawe – usportowionej FR. Nieznane są jeszcze ceny pojazdu.

Seat Leon TGI Evo

Problem w tym, że wiele można by było przeboleć – choćby wiek auta, które jest na tyle atrakcyjne wizualnie, że jego staż rynkowy może być kwestią drugorzędną. Ale marna sieć stacji CNG w Polsce oznacza tylko tyle, że nawet jeśli Leon TGI Evo trafi na nasz rynek, to i tak jego sprzedaż będzie marginalna. Chyba, że strefy czystego transportu staną się powszechne w polskich miastach. Przypomnijmy: za darmo wjadą do nich tylko auta elektryczne, wodorowe i właśnie na CNG. Wystarczy więc kilka decyzji władz samorządowych, by popyt na Leona z CNG wzrósł gwałtownie i w zerowej korelacji do jego realnych zalet.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie