Ciekawostki

Sportowego SUV-a może mieć każdy. Co powiesz na terenowe auto sportowe?

Ciekawostki 02.12.2018 141 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 02.12.2018

Sportowego SUV-a może mieć każdy. Co powiesz na terenowe auto sportowe?

Piotr Szary
Piotr Szary02.12.2018
141 interakcji Dołącz do dyskusji

Zbudować usportowionego SUV-a każdy potrafi. Ot, wzmocnij silnik, zmodyfikuj zawieszenie, przetestuj na Nürburgringu i gotowe. Niektórzy próbowali jednak podejść do sprawy z tej drugiej strony i zbudowali auta sportowe zdolne do jazdy w lżejszym lub cięższym terenie. Co z tego wyszło, zobaczcie sami.

Co kilka lat któryś z producentów próbuje wskrzesić ideę zbudowania samochodu zdolnego do jazdy po polskich drogach w terenie. Większość tych projektów kończy swój żywot zapomniana w magazynach ich twórców, choć są też wyjątki, które zyskały zielone światło do wyjazdu na drogi. Zerknijmy, co w tej kategorii proponowano. Kolejne samochody zostaną podane w porządku chronologicznym.

1. Mega Track (1992)

Zaczynamy z przytupem. Obecnie Mega zajmuje się głównie produkcją mikrosamochodów takich jak Aixam. Nie zawsze tak jednak było, ponieważ francuska firma ma też w swoim portfolio epizody z samochodami sportowymi.

Model Track z 1992 r. na pierwszy rzut oka wygląda zupełnie normalnie, przynajmniej do momentu, kiedy nie zwrócimy uwagi na wysoki prześwit i opony o wysokim profilu. Co więcej, choć auto jest mimo takiej wysokości zawieszenia nad wyraz proporcjonalne, to jest też ogromne. Długość to 508 centymetrów! Szerokość to również imponujące 222 centymetry. Takie auto nie mogło być lekkie – i nie jest, pomimo szerokiego zastosowania włókna węglowego i kevlaru. Masa własna to 2280 kg.

Oprócz zawieszenia o regulowanym prześwicie Mega Track otrzymał także sześciolitrowy silnik V12 produkcji Mercedesa. 395 KM i 570 Nm pozwalały na osiągnięcie ograniczonej elektronicznie prędkości 250 km/h. Za przekazanie napędu na obie osie (w proporcjach 32 proc. na oś przednią i 68 proc. na tylną) odpowiada tu czterostopniowy automat.

sportowe 4x4

2. Nissan Trail Runner Concept (1997)

Trail Runner był przez długie lata jednym z moich ulubionych prototypów, i to pomimo dość dyskusyjnej stylistyki przedniej części nadwozia. Świetnie ukształtowane nadwozie z zaskakująco pasującym do niego przeogromnym spoilerem kryje napęd 4×4 pochodzący prosto z Nissana Skyline GT-R. Pewną tajemnicą jest natomiast jednostka napędowa – na ogół spotyka się informacje o 185-konnym silniku 1.8, rzekomo pochodzącym z Pulsara (Almery), ale trudno znaleźć więcej informacji na ten temat. Biorąc pod uwagę, że silnik Trail Runnera dysponuje systemem zmiennych faz rozrządu Neo VVL, można ostrożnie obstawiać albo jednostkę SR16VE N1 z limitowanego i dostępnego tylko w Japonii Pulsara VZ-R N1, albo bardziej znaną SR20VE, spotykaną m.in. w Primerze. Za przekazanie napędu odpowiada przekładnia CVT z możliwością wyboru jednego z 6 zaprogramowanych przełożeń.

We wnętrzu prototypu Nissana powita nas odważne połączenie koloru żółtego i szarego. Do kompletu mamy tu też zmieniarkę MiniDisców, które Japończycy w tym okresie uwielbiali. Mało? Przejdźcie na tył auta, a zauważycie, że pełnowymiarowe koło zapasowe umieszczono w ogromnej szufladzie. Proste, praktyczne i naprawdę nieźle wyglądające.

sportowe 4x4

3. Local Motors Rally Fighter (2010)

Ta amerykańska konstrukcja chyba najsilniej łączy wizje auta terenowego i pojazdu sportowego. Podwozie wygląda niemalże jak w rasowej przeprawówce, w czym pomagają felgi obute w terenowe ogumienie. Samo nadwozie z kolei, gdyby posadzić je niżej, mogłoby stanowić ciekawą alternatywę dla Mustanga czy Camaro. Z tego ostatniego pochodzi zresztą 6,2-litrowa V-ósemka LS3, która w Rally Fighterze osiąga 436 koni. Pozwala to na osiąganie 100 km/h w 6 s. i rozpędzanie się do niemal… 300 km/h. Prędkość maksymalna jest jednak ograniczona elektronicznie do 210 km/h. Automatyczna skrzynia biegów GM 4L85-E oferuje 4 biegi i została wybrana m.in. ze względu na zdolność do ograniczania zjawiska nadmiernego wzrostu obrotów silnika podczas… skoków.

Tym, co na tle pozostałych prezentowanych tu modeli wyróżnia produkt Local Motors to brak napędu na obie osie – napędzana jest tylko tylna. Tak jak Mega Track, Rally Fighter ma dopuszczenie do ruchu, ale jest to samochód budowany na zupełnie innej zasadzie. To nie jest ekskluzywa maszyna dla wybranych, a raczej kit-car, czy, jak wolą twórcy, component-car. Każdy, kto zamówi Rally Fightera, może uczestniczyć w procesie jego budowy. Producent zaprasza także osoby, które nie mają żadnego doświadczenia z tym związanego.

Warto dodać, że Rally Fighter gościł na polskich drogach – słowa-klucze to w tym przypadku Rajd Gumball 3000.

sportowe 4x4

4. Audi Nanuk Quattro (2013)

Samochód wziął swą nazwę, nietypową jak na Audi, od inuickiego określenia niedźwiedzia polarnego. Nanuk Quattro został zaprojektowany wspólnie z Italdesign Giugiaro, a pokazano go na Targach IAA we Frankfurcie w 2013 r. W zamyśle projektantów auto miało się nadawać zarówno do jazdy w terenie, jak i po torze wyścigowym. Tej drugiej idei nieco przeczy spora masa własna, która wynosi blisko 1900 kg, ale mimo to prototypowe Audi jest w stanie przyspieszyć do setki w 3,8 s. i osiągnąć 305 km/h. Spodziewalibyśmy się zatem jakiegoś solidnego benzynowego V8 czy może nawet W12, ale nie: centralnie umieszczono 5-litrowe V10 TDI o mocy blisko 550 KM i momencie obrotowym równym 1000 Nm. Skrzynia biegów to 7-stopniowa, dwusprzęgłowa przekładnia S-tronic.

Żeby polepszyć możliwości samochodu w różnych warunkach, Audi zafundowało mu m.in. układ skrętnej tylnej osi oraz możliwość regulacji prześwitu – oprócz ustawienia domyślnego, auto można było obniżyć o 3 lub podwyższyć o 4 cm.

sportowe 4x4

5. Giugiaro Parcour (2013)

Zaraz, chwileczkę. Chyba coś podobnego przed chwilą widzieliśmy?… Tak, tak jakby. Mimo podobieństw, Giugiaro Parcour nie jest jednak identycznym samochodem z Audi Nanuk Quattro.

Parcoura zaprojektowano na 45-lecie studia Italdesign Giugiaro. Nazwa nawiązuje do parkouru, czyli francuskiego sposobu na jak najefektywniejsze pokonywanie przeszkód na naszej drodze. Jak mówił Fabrizio Giugiaro, chodziło tu o efektywność w znaczeniu prostoty, szybkości i bezpieczeństwa – to na te kwestie zwracano uwagę przy projektowaniu samochodu.

Tak jak Audi nanuk quattro, także i Giugiaro Parcour powinien się sprawdzić zarówno na torze wyścigowym jak i w terenie – pomagać w tym miały odpowiednie tryby jazdy. Również wysokość zawieszenia jest tu regulowana. Za napęd nie odpowiada jednak 5-litrowy turbodiesel, a coś jeszcze ciekawszego – 5,2-litrowy silnik V10 o mocy 550 KM, pochodzący z Lamborghini Gallardo. Prędkość maksymalna nie jest znana, ale do 100 km/h samochód jest podobno w stanie katapultować się w 3,6 s.

sportowe 4x4

5 propozycji, z których przejechałbym się… wszystkim.

Tylko spójrzcie, w jak cudowny sposób samochody te próbują łączyć absolutny bezsens idei z… całkiem sensowną jej realizacją. Niby nikt normalny nie próbowałby robić terenówki z auta sportowego, ale coś mi się wydaje, że opisane modele nie tylko zajechałyby w terenie dalej, niż byśmy się spodziewali, ale mogłyby być także całkiem szybkie na torze.

Choć kusiłoby mnie zgarnięcie kluczyków do Nissana, to nie posiadam niestety kolekcji MiniDisców – dlatego też moje serce należy do Mega Track z prawilną zmieniarką CD. A jaki byłby wasz wybór?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie