Ciekawostki

Znacie grupę „Uwaga, śmieciarka jedzie” na Facebooku? Można tam dostać samochód

Ciekawostki 04.02.2020 944 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 04.02.2020

Znacie grupę „Uwaga, śmieciarka jedzie” na Facebooku? Można tam dostać samochód

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski04.02.2020
944 interakcje Dołącz do dyskusji

I to sprawny. Wprawdzie to Opel, ale nie narzekajmy!

Społeczeństwo polskie nie tylko się wzbogaciło, ale również całkowicie zmotoryzowało. W niektórych miejscach w Polsce zagęszczenie samochodami przebija zagęszczenie niemieckie (ulubiony mem aktywistów o tym że w Warszawie jest 760 samochodów na mieszkańca). Ceny aut używanych osiągnęły natomiast dno, bo niejednokrotnie wartość napraw przekracza kwotę, za którą dane auto można byłoby sprzedać. W naszej redakcji już dwie osoby, w tym ja, jeżdżą samochodami, które otrzymali za darmo.

Teraz samochody za darmo trafiają już na grupy facebookowe

„Uwaga, śmieciarka jedzie” to koncepcja, która zaczęła się w Warszawie, a teraz ma już wiele innych sekcji w innych miastach Polski. Idea jest prosta: można albo wystawić przedmiot do oddania, albo zrobić zdjęcie czegoś, co ktoś wyrzucił i poinformować o tym innych grupowiczów. Kto zgłosi się pierwszy, ten zabiera – nie zawsze, bo czasem oddawacze zastrzegają że „wybiorą” osobę z komentarzy. Ja też czasem coś oddaję, ale nigdy nie wybieram i nie czytam łzawych uzasadnień: jeśli chcę się czegoś pozbyć, to zabierze to ten, kto przybędzie pierwszy.

Tym razem na tzw. oddaż (neologizm śmieciarkowy) trafił Opel Astra kombi I generacji z dieslem Isuzu. Jak pisze właściciel, auto jest w stanie średnim, ma zastane hamulce i trochę rdzy, ale odpala i jeździ. Skończył się przegląd, a ubezpieczenie „wychodzi” 24 lutego. Oprócz tego „mnóstwo drobnostek”, jak to w starym wozie – znam temat, wiem co mówię.

uwaga śmieciarka jedzie
Zrzut ekranu z oferty, fot. Wojciech

W komentarzach już rozpętało się piekło

Nawet nie wiedziałem, że na świecie jest tylu graciarzy. W tej chwili post dobija do 300 polubień, a komentarzy jest już ok. 150. Niektórzy heheszkują, pisząc że teraz czekają na kogoś, kto odda mieszkanie albo dom z ogródkiem w Warszawie, inni piszą elaboraty o tym, jak to ich samochód się spalił/został skradziony/zjadł go pies i oni potrzebują akurat tego pojazdu. Zgłaszają się osoby prywatne i instytucje w rodzaju schronisk dla psów, osoby niemające prawa jazdy i poszukujące taniego samochodu na początek po egzaminie – w życiu nie widziałem, żeby stary Opel Astra z dieslem wzbudzał takie zainteresowanie. Zwłaszcza, że w ogłoszeniach można trafić na takie wozy po ok. 500 zł. To często mniej niż wynosi koszt rocznego ubezpieczenia.

Może to ta konfiguracja kombi z dieselkiem i śmiesznie tanich części sprawia, że ludzie rzucili się na Astrę za friko. A może po prostu oddający naprawdę dobrze i kreatywnie wykorzystał popularność grupy liczącej prawie 75 tys. członków, zamiast babrać się z handlarzami na grupkach „samochody do 5000 zł”. Na pewno to lepszy pomysł niż czekać, aż auto zostanie odholowane przez Straż Miejską.

Gratuluję pomysłu i życzę udanej oddaży

Jako osoba jeżdżąca autem otrzymanym gratis potwierdzam, że takie auta potrafią być lepsze niże te kupne.

uwaga śmieciarka jedzie
fot. Wojciech

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać